Transakcje kryptowalutowe proste jak zakupy w necie. To misja polskiego startupu, który właśnie zebrał 37 mln zł

Szeroka adopcja, łatwość wymiany i ujednolicone doświadczenie – właśnie w tym kierunku zmierza Ramp, który ma nadzieję na wprowadzenie kryptowalut na salony.

Jeszcze do niedawna świat kryptowalut zarezerwowany był tylko dla geeków, którzy jak ryby w wodzie czuli się w skomplikowanej rzeczywistości giełd kryptowalutowych. Rynek zmienia się jednak bardzo szybko. Dziś bez problemu możemy już kupić bitcoiny w jednej lub drugiej aplikacji mobilnej. Próg wejścia dla nowych osób znacznie się obniża. Ma to ogromny wpływ na adopcję kryptowalut nie tylko wśród użytkowników końcowych, ale również wśród deweloperów.

Bizblog.pl poleca

Krypto to jeden z bardziej obiecujących sposobów na rozwój systemów finansowych i płatności. Jednak przez lata był to sektor skupiony na spekulacjach i tworzeniu produktów takich jak giełdy kryptowalut. Każdy kolejny sposób na wykorzystanie krypto wyglądał jak stworzony na siłę. Wierzymy, że teraz jest czas, by branża krypto zaczęła tworzyć naprawdę użyteczne aplikacje

– mówi Szymon Sypniewicz, CEO i współtwórca Ramp.

Ramp ma ułatwić masowemu odbiorcy wejście do świata krypto.

Polski startup rozwija narzędzia, które można wykorzystać do szybkiej wymiany kryptowalut na waluty fiducjarne. Można to zrobić za pomocą strony internetowej firmy, ale również zintegrować z własną stroną czy aplikacją. Wówczas użytkownik może nawet nie zorientować się, że opuścił infrastrukturę Mozilli czy Opery – przekierowanie dzieje się tle. Właśnie te dwie firmy znajdują się dziś w grupie 200 partnerów startupu.

Są wśród nich również takie aplikacje, jak Aave, Argent i Zerion, które zajmują się zdecentralizowanymi finansami czy NFT, czyli niewymienialnymi tokenami (non-fungible token).

Umożliwiamy korzystanie z wszystkich tych rozwiązań masowemu użytkownikowi, przyzwyczajonemu do łatwych zakupów online, a który zwyczajnie bał się kupowania krypto za pośrednictwem giełd

– dodaje Przemek Kowalczyk, CTO i współtwórca Ramp.

Dzięki polskiemu rozwiązaniu deweloperzy oszczędzają czas bez jednoczesnego poświęcenia bezpieczeństwa. Ramp działa bowiem na podstawie brytyjskich przepisów i jest zarejestrowany w Financial Conduct Authority w związku z działalnością na rynkach kryptowalut.

37 mln zł za ekspansję.

Ramp ma dopiero niespełna trzy lata, więc kwota robi wrażenie. Jest to już kolejna runda inwestycyjna, bo niedługo po założeniu firmy Sypniewicz i Kowalczyk pozyskali 1,2 mln dol. w rundzie pre-seed.

W najnowszej rundzie wzięli udział wcześniejsi inwestorzy, jak Seedcamp i Firstminute Capital, ale przewodziły jej amerykańskie podmioty: NfX oraz Galaxy Digital. Ciekawie prezentuje się portfolio zwłaszcza tego pierwszego, w którym znajdziemy m.in. Lyfta, Flickr, Patreona czy Doordash. Pieniądze wyłożyła również Mozilla, a także grupa aniołów biznesu. W tym gronie znaleźli się m.in. Balaji S. Srinivasan (były CTO Coinbase), Taavet Hinrikus (CEO i założyciel Wise, dawniej TransferWise), Roham Gharegozlou (CEO i założyciel Dapper Labs), Piotr Pisarz (CEO i założyciel Uncapped) i Bartek Pucek.

Co Ramp zrobi z tymi środkami? Chce dalej skalować swoją infrastrukturę i otwierać się na nowe zastosowania. Ma urosnąć trzykrotnie, jeśli chodzi o zatrudnienie i wyjść na kolejne rynki, w czym pomoże pozyskiwanie lokalnych licencji.