Kryzys energetyczny. Zobaczcie, jak w Europie pomaga się opłacać rekordowe rachunki za prąd

Polski rząd kreuje się na strażnika rosnących rachunków za prąd. Przez to można mieć wrażenie, że tylko rząd nad Wisłą takim wsparciem obejmuje swoich obywateli, a reszta krajów UE ma to w nosie. Ale najnowsze opracowanie think-tanku Bruegel wskazuje, że to tylko subiektywne odczucie, bo prawda jest nieco inna.

Polski rząd od wielu miesięcy stara się reagować na rynku energii, tak żeby kolejne zwyżki cenowe nie były aż tak bolesne. Wychodzi mu to z różnym skutkiem, czego najlepszym przykładem jest fiasko ceny gwarantowanej węgla na poziomie 996,60 zł. Teraz na tapecie jest podpisany właśnie przez prezydenta Andrzej Dudy dodatek węglowy w wysokości 3000 zł. Ale otwieranie tego parasola ochronnego zaczęło się jednak zdecydowanie wcześniej.

Już w drugiej połowie października 2021 r. poznaliśmy szczegóły projektu ustawy mającej na celu ochronę 20 proc. najbardziej narażonych gospodarstw domowych przed wzrostem cen energii. Pod koniec listopada ub.r. z kolei rząd ogłosił pakiet ulg podatkowych i składek dla osób znajdujących się w trudnej sytuacji. 11 stycznia 2022 r. poznaliśmy zaś szczegóły tarczy antyinflacyjnej, która pomniejszyła do 8 proc. podatek VAT na benzynę i olej napędowy i na ogrzewanie do 5 proc.

Bizblog.pl poleca

Wzrósł też dodatek na rzecz gospodarstw domowych zmagających się z rachunkami za energii. W międzyczasie uruchomiono także wart 600 mln zł program Moje Ciepło. Ale najnowsze opracowanie think-tanku Bruegel pokazuje, że wcale nie byliśmy pod tym względem żadnymi prymusami. Patrząc na resztę UE, Polska jest w tej konkurencji typowym średniakiem. Na 25 sklasyfikowanych państw – zajmujemy 12. miejsce. 

Rachunki za prąd: możemy zazdrościć Grekom

W większości krajów UE zarówno regulacje dotyczące energii, jak i opłat ustalane są na poziomie krajowym. Ale nie brakuje inicjatyw legislacyjnych dotyczących całej Wspólnoty. Takie kraje jak m.in. Włochy i Hiszpania wzywają do wspólnych działań na szczeblu UE w celu wdrożenia strategicznych zapasów i wspólnych zamówień gazu ziemnego. 

Podczas gdy inne kraje, takie jak Węgry i Czechy, chcą ponownie przemyśleć mechanizm systemu handlu emisjami, a Francja głośno mówi o reformie mechanizmu ustalania cen na europejskim rynku energii – uważają analitycy Bruegel.

Zgodnie z tą analizą największe działania ochronne względem rosnących rachunków za energię podjęła Grecja. Tam już 14 września 2021 r. ogłoszono plany oferowania dopłat do rachunków za energię elektryczną większości greckich gospodarstw domowych i małych firm. Najpierw to było 9 euro dla pierwszych 300 KWh, potem pomoc zwiększono do 18 euro dla odbiorców niskiego napięcia i 24 euro dla beneficjentów taryfy społecznej dla gospodarstw domowych. Dodatki zwiększono ponownie 7 stycznia 2022 r.

Od tego czasu każdemu gospodarstwu domowemu przysługuje do 42 euro za pierwsze 300 KWh i 65 euro za 1 MWh dla wszystkich przedsiębiorstw. Dotowany jest też gaz ziemny: 20 euro za 1 MWh dla gospodarstw domowych i 30 euro dla firm. W kwietniu 2022 r. rząd Grecji wprowadził również jednorazowy czek wsparcia w wysokości 200 euro dla wszystkich emerytów o niskich dochodach.

Dania idzie w reklamę a Irlandia w kredyt

Na szarym końcu zestawienie przygotowanego przez think-tank Bruegel znajduje się Irlandia i Dania. Skandynawowie uzupełnili dotychczasowy program pomocy o 13,4 mln euro na potrzeby ok. 400 tys. gospodarstw domowych. Uruchomiono również fundusz o wartości 33,6 mln euro, który ma wspierać przyspieszoną wymianę indywidualnych gazowych systemów grzewczych. Do tego Duńska Agencja Energetyczna rozpoczęła wartą 3,6 mln dol. akcję reklamową, mającą zachęcać gospodarstwa domowe do oszczędzania gazu i energii elektrycznej.

Z kolei w Irlandii rząd ograniczył się jedynie do wprowadzenia 30-procentowej ulgi podatkowej od wydatków voucherowych na energię cieplną i elektryczną. Jeszcze w grudniu 2021 r. przyjęto program o wartości 210 mln euro, w ramach którego w 2022 r. wszyscy domowi odbiorcy energii elektrycznej otrzymają kredyt w wysokości 100 euro. W marcu br. tę kwotę podniesiono do 200 euro.