Wyciskanie dostawców jak cytrynę przez sieci handlowe to już ma być przeszłość. Weszło nowe prawo

Sieci handlowe nie będą mogły wymuszać rabatów już po dokonaniu dostawy, dowolnie anulować dostawy szybko psujących się produktów, a nawet mścić się na dostawcy za korzystanie ze swoich praw. Wiele patologii na styku dostawcy – sieci handlowe ma wyplenić nowa ustawa o przewadze kontraktowej, która w czwartek weszła w życie. (fot. Bas Van Uyen/Flickr CC BY-NC-ND 2.0)

Przepisy o nieuczciwym wykorzystywaniu przewagi kontraktowej funkcjonują w Polsce już od 2017 r., ale teraz zostały zaostrzone i sprecyzowane. Przede wszystkim pojawiła się bardzo konkretna definicja przewagi kontraktowej oraz katalog działań zakazanych lub dozwolonych warunkowo.

Dostawcy będą mogli podziękować za to Unii Europejskiej, ponieważ obecna zmiana przepisów wynika z implementacji unijnej dyrektywy w sprawie nieuczciwych praktyk handlowych w relacjach między przedsiębiorcami w łańcuchu dostaw produktów rolnych i spożywczych.

Dotychczas na straży zdrowych stosunków pomiędzy sieciami handlowymi stał Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który musiał każdorazowo interweniować i starać się wykazać, że dane działanie jest niezgodne z przepisami. Teraz wiele tego typu sytuacji zostało precyzyjnie opisanych w przepisach.

Nowe przepisy wprowadzają zmiany, które ułatwią zwalczanie nieuczciwych praktyk,  a tym samym doprowadzą do zmniejszenia liczby naruszeń występujących na rynku

– mówi prezes UOKiK-u Tomasz Chróstny.

Istnienia przewagi kontraktowej nabywcy nad dostawcą nie trzeba będzie już udowadniać, ponieważ wprowadzono jej domniemanie, jeśli pierwszy wykazuje wyższe obroty niż drugi. Jeśli roczny obrót dostawcy nie przekracza równowartości 2 mln euro, to sieć osiągająca obroty ponad 2 mln euro będzie z automatu traktowana jako podmiot z przewagą kontraktową.

Bizblog.pl poleca

Nowe prawo jasno wskazuje, jakie praktyki sieci handlowych są absolutnie niedopuszczalne. Katalog ten obejmuje następujące działania:

  • anulowanie przez nabywcę zamówienia w czasie krótszym niż 30 dni przed przewidywanym terminem dostarczenia łatwo psujących się produktów rolnych lub spożywczych;
  • żądanie przez nabywcę od dostawcy zapłaty za pogorszenie się stanu lub utratę produktów rolnych lub spożywczych, do których doszło w obiektach nabywcy lub po przejściu własności tych produktów na nabywcę z przyczyn niezawinionych przez dostawcę;
  • grożenie podjęciem handlowych działań odwetowych lub ich podejmowanie przeciwko dostawcy, jeżeli ten korzysta z praw przysługujących mu na mocy umowy lub przepisów prawa;
  • nieuzasadnione obniżanie należności z tytułu dostarczenia produktów rolnych lub spożywczych po ich przyjęciu przez nabywcę w całości albo w umówionej części, w szczególności na skutek żądania udzielenia rabatu.

Inne praktyki sieci handlowych, które bywały wykorzystywane do dociskania słabszych, uzależnionych ekonomicznie kontrahentów nie zostały zakazane, ale uregulowane. Takie działania będą nadal legalne, o ile wszelkie zasady współpracy zostały wcześniej jasno i jednoznacznie określone w umowie:

  • zwrot przez nabywcę dostawcy niesprzedanych produktów, bez zapłaty za te produkty lub za ich unieszkodliwianie;
  • pobieranie od dostawcy opłaty stanowiącej warunek przechowywania, prezentowania lub oferowania do sprzedaży jego produktów lub udostępniania takich produktów na rynku;
  • żądanie przez nabywcę od dostawcy ponoszenia całości lub części kosztów obniżek cen produktów sprzedawanych przez nabywcę w ramach organizowanej przez nabywcę promocji.

Jak informuje UOKiK, na podstawie obowiązującej dotąd ustawy zostało wszczętych 16 postępowań w sprawie praktyk nieuczciwie wykorzystujących przewagę kontraktową, w wyniku których wydanych zostało 10 decyzji dotyczących nieuczciwych praktyk. Wystosowano również ponad 90 wystąpień do przedsiębiorców w sprawie praktyk nieuczciwie wykorzystujących przewagę kontraktową. Łączne kary finansowe wyniosły ponad 800 mln zł.

Po wejściu w życie ustawy kontynuujemy dotychczasowe działania zmierzające do poprawy sytuacji słabszych podmiotów na rynku rolno-spożywczym

– deklaruje szef UOKiK-u.