NBP niestraszna epidemia i ogłasza przetarg na luksusowego SUV-a

NBP ogłosił przetarg na 38 samochodów na kwotę kilku milionów złotych. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że zrobił to w czasie, kiedy w Polsce ogłoszono już stan zagrożenia epidemicznego, a premier Morawiecki unieważnił przetarg na 280 limuzyn dla administracji i osobiście zakazał podobnych przetargów, by nie wydawać pieniędzy na takie zbytki, kiedy środki potrzebne są na walkę pandemią. Tymczasem NBP czeka na oferty od BMW i Mercedesa.

12 marca rząd ogłasza w Polsce stan zagrożenia epidemicznego. Sytuacja robi się poważna. W jej obliczu premier Mateusz Morawiecki 16 marca odwołuje przetarg na 280 limuzyn dla administracji rządowej i instytucji państwowych, bo, jak informuje Centrum Obsługi Administracji Rządowej, „wystąpiła istotna zmiana okoliczności powodująca, że prowadzenie postępowania lub wykonanie zamówienia nie leży w interesie publicznym, czego nie można było wcześniej przewidzieć”.

Bizblog.pl poleca

Jak dowiedziała się nieoficjalnie Wirtualna Polska, decyzję tę podjął osobiście premier Morawiecki i w dodatku zakazał podobnych przetargów w KPRM, ministerstwach, urzędach i rządowych agencjach, żeby wszystkie możliwe środki zostały przeznaczone na walkę z koronawirusem zamiast na zbytki.

Dzień później  przetarg na samochody ogłasza Narodowy Bank Polski. NBP chce wynająć w ramach najmu długoterminowego 10 samochodów klasy C kombi, 16 aut klasy D, 10 ośmioosobowych minibusów, 1 minibus siedmioosobowy i 1 SUV.

Uwagę przykuwa specyfikacja dotycząca SUV-a:

  • rozstaw osi: minimum 3100 mm,
  • silnik z zapłonem samoczynnym,
  • pojemność skokowa silnika od 2500 do 3000 cm3,
  • minimalna moc silnika diesla 330 KM,
  • silnik zgodny z normą emisji spalin Euro 6,
  • automatyczna skrzynia biegów,
  • napęd na przednie i tylne koła,
  • poduszki powietrzne minimum przednie i boczne dla kierowcy i pasażera,
  • kurtyny powietrzne dla minimum 1 i 2 rzędu siedzeń,
  • poduszka chroniąca kolana minimum dla kierowcy,
  • poduszki boczne dla drugiego rzędu siedzeń lub system spełniający ich funkcję,
  • aktywny tempomat,
  • tylne podgrzewane fotele,
  • czterostrefowa klimatyzacja,
  • adaptacyjne światła LED (lub laserowe),
  • fabryczny tunera TV i nagłośnienie surround
  • 5 drzwi,
  • 7 miejsc,
  • rok produkcji 2020 albo 2021.

Opisane parametry spełniają jedynie dwa samochody: BMW X7 M50d xDrive lub Mercedes GLS 400d. Ciekawe, komu w NBP przypadnie ten luksusowy SUV w potężnym silnikiem…

Fot. Mercedes-Benz

Ale to nie koniec. NBP, jako poważna instytucja rynku finansowego, doskonale wie, jak ważne jest dobre ubezpieczenie. Z dokumentacji przetargowej wynika, że NBP nie dopuszcza żadnych ograniczeń w wypłacie odszkodowania w przypadku, gdy do szkody doszłoby na skutek przekroczenia przepisów o ruchu drogowym – podkreśla auto-świat.pl.

Jeśli kierujący przekroczy prędkość o 30 km/h lub więcej, zignoruje podwójną linię ciągłą, nie ustąpi pierwszeństwa przejazdu, zignoruje znak stop albo czerwone światło i z powodu którego z tych wykroczeń dojdzie do kolizji czy wypadku, i tak ma zostać wypłacone pełne odszkodowanie oczywiście bez jakiegokolwiek udziału własnego sprawcy.

Niezły rozmach, szczególnie biorąc pod uwagę, że flota polskiej policji nie ma nawet najzwyklejszego ubezpieczenia AC, choć potencjalnie jest znacznie bardziej narażona na wypadki i kolizje podczas wykonywania obowiązków służbowych. MSWiA wyjaśnia, że to nieopłacalne, bo koszt zakupu polis AC byłby wyższy niż naprawa radiowozów. W NBP problem kosztów jednak jest najwyraźniej mało istotny.