Wirus nie ima się polskiego przemysłu. Dynamiczny wzrost PMI

Polski przemysł wychodzi z pandemicznej zapaści i coraz bardziej się rozkręca. Pojawił się tylko jeden problem – zaczyna mieszać inflacja.

Wskaźnik PMI dla przemysłu w Polsce w lutym wyniósł 53,4 pkt. Analitycy ankietowani przez PAP Biznes spodziewali się wzrostu do 52,7 pkt.

Lutowe dane PMI zasygnalizowały szybki wzrost w polskim sektorze przemysłowym, a z drugiej strony obecność presji inflacyjnych. Wzmożony eksport wpłynął na większą liczbę nowych zamówień, co doprowadziło do sporego wzrostu wielkości produkcji i najszybszej od stycznia 2007 akumulacji zaległości

– poinformowali analitycy IHS Markit.

Uwaga, inflacja

Jak wskazuje, najnowsze badanie, wzrost kosztów produkcji zmusił producentów do szybkiego podniesienia cen wyrobów gotowych i to największego od 17 lat.

Zarówno tempo wzrostu kosztów produkcji, jak i cen wyrobów gotowych znalazły się wśród najwyższych wyników w historii badań

– wskazał w komentarzu Trevor Balchin, ekonomista IHS Markit.

Przemysł radzi sobie coraz bardziej

Ekspert zwrócił uwagę, że kondycja polskiego sektora przemysłowego od początku roku nieustanie ulega poprawie.

W lutym Wskaźnik Produkcji dołączył do Wskaźnika Nowych Zamówień, rejestrując wartość powyżej neutralnego progu 50,0. Coraz szybszy wzrost poziomu zatrudnienia oraz znaczne wydłużenie czasu dostaw wywindowały odczyt Wskaźnika PMI do poziomu, którego nie osiągnął od pierwszej połowy 2018

– skomentował.

Jak wskazał, tylko zapasy pozycji zakupionych miały negatywny wpływ na główny wskaźnik.

Aczkolwiek był on niewielki, ponieważ indeks ma najmniejszą wagę ze wszystkich komponentów (10 proc.)

– dodał.