Przedszkola zostaną otwarte już w najbliższy poniedziałek. Warunek: dalszy spadek zakażeń

„Najpierw przedszkola, potem klasy 1-3, potem następne klasy. Jeśli tendencja spadkowa się potwierdzi, będziemy uruchamiali kolejne roczniki” – powiedział we wtorek w radiu RMF FM minister edukacji Przemysław Czarnek. Jak zaznaczył, warunkiem powrotu dzieci do przedszkoli i żłobków już w poniedziałek 19 kwietnia są dobre dane o zakażeniach koronawirusem ze środy i czwartku.

„Zakładamy, że już od 19 kwietnia będzie możliwy powrót do przedszkoli. Kluczowe będą dane ze środy i czwartku” – powiedział podczas wywiadu Roberta Mazurka minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek.

Bizblog.pl poleca

To kolejna tego typu deklaracja szefa resortu odpowiedzialnego za edukację, ale w poniedziałek jeszcze nie mówił o konkretnej dacie, lecz jedynie o tym, że nauka zdalna może zakończy się jeszcze w kwietniu. O tym, że jako pierwsze odmrażane będą placówki edukacyjno-opiekuńcze wielokrotnie zapewniał minister zdrowia Adam Niedzielski, ale w przeciwieństwie do Czarnka nie rzucał żadnymi datami.

Bardzo prawdopodobny scenariusz zakłada uruchomienie żłobków i przedszkoli nawet już od najbliższego poniedziałku, ale nie wiadomo jeszcze, czy jednocześnie ruszy nauka w klasach 1-3 podstawówek w trybie mieszanym stacjonarno-zdalnym.

Hybrydowa forma w szkołach od 18 kwietnia? To nie jest przesądzone

– zastrzegł Przemysław Czarnek.

Szef MEN lubi rzucać datami

„Jeśli potwierdzą tendencję spadkową, to począwszy od poniedziałku, jest wielka szansa, żebyśmy wracali do przedszkoli, w kolejnym tygodniu do klas 1-3 i do kolejnych klas szkół podstawowych, a następnie w maju do szkół ponadpodstawowych, tak żeby w maju już wszyscy byli w systemie stacjonarnym” – wyjaśnił szef resortu edukacji.

Przemysław Czarnek obiecał, że niezagrożone są terminy tegorocznych egzaminów maturalnych, które zaczynają się już 4 maja. „Są warunki do tego, żeby maturę i egzamin ósmoklasistów przeprowadzić w terminie, zgodnie z tym, co jest zaplanowane” – zapewnił.

Czy deklaracje Przemysława Czarnka można brać całkiem na poważnie? Niestety minister edukacji i nauki niestety już nie raz pokazał, że wypowiadając się na temat terminu obowiązywania obostrzeń covidowych i powrotu dzieci do szkół, lubi wychodzić przed szereg i wypowiadać się w sprawach, w których to nie on decyduje.

Przypomnijmy, że 23 marca w Polskim Radiu polityk powiedział: „zakładamy, że ten lockdown będzie trwał trzy tygodnie. Jeśli będzie to możliwe, to powrót do szkół nastąpi 12 kwietnia” – dodał, nie podając przy tym żadnych podstaw dla swoich wyliczeń. Słów Czarnka nie potwierdził wówczas minister zdrowia.

Minister zdrowia zachowuje ostrożność

Co dziś mówi Adam Niedzielski? Minister zdrowia we wtorkowym wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” nie rzucił żadnej obietnicy na temat luzowania obostrzeń, informując jedynie, że decyzja rządu o planach na kolejne tygodnie zapadnie w środę. „Będziemy prowadzili politykę bardzo ostrożną, to nie może być przerzucanie się z jednego krańca na drugi kraniec skali” – zapewnił.

Teraz kiedy mamy apogeum trzeciej fali w szpitalach, patrzymy na liczbę zajętych łóżek, to jest dominujący element i on będzie decydował czy jest jakaś przestrzeń do luzowania

– zapowiedział Niedzielski.

Tendencja spadkowa

We wtorek Ministerstwo Zdrowia poinformowało o 13 227 nowych zakażeniach, a to oznacza wzrost aż o 5 tys. w stosunku do wtorku 6 kwietnia. Wyjaśnieniem jest o niemal połowę niższa liczba zleceń na testy tydzień temu z powodu okresu świątecznego. We wtorek 30 marca nowych przypadków było niemal 21 tysięcy.

Podobna sytuacja miała miejsce w poniedziałek, gdy poinformowano o 12 tysiącach nowych przypadków, co wprawdzie jest wyższą liczbą niż tydzień temu w poniedziałek, ale ówczesne wyniki były zaniżone z powodu Świąt Wielkanocnych. Tydzień wcześniej w poniedziałek zanotowano aż 17 tys. nowych zakażeń i to jest właściwszy punkt odniesienia dla oceny rozwoju epidemii.

Obecne przepisy antycovidowe obowiązują na razie do 18 kwietnia. Sygnałem, że te placówki edukacyjno-opiekuńcze jednak pozostaną zamknięte co najmniej tydzień dłużej, jest fakt, że obowiązywanie zasiłku opiekuńczego wydłużono do 25 kwietnia.