Nie płacisz składek ZUS? Nie licz na przedawnienie, będziesz ścigany aż do śmierci

Ten wyrok będzie miał ogromne znaczenie dla rzeszy przedsiębiorców, którzy borykają się teraz z problemami wywołanymi epidemią COVID-19 i wprowadzonym w związku z tym lockdownem. Zwolnienia ze składek na trzy miesiące wprowadzone w ramach tarczy antykryzysowej sytuacji firm za nadto nie poprawią, za to utrzymanie niekorzystnych przepisów może wkrótce zostać wykorzystane, by podreperować nadszarpnięte finanse Zakładu.

Fot. Lukas Plewnia/Flickr.com/CC BY-SA 2.0

20 maja 2020 r. Trybunał Konstytucyjny ogłosił orzeczenie w sprawie terminu przedawnienia składek ZUS, które było przedmiotem pytania prawnego złożonego przez Sąd Okręgowy w Gliwicach VIII Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych.

Wyłączenie przedawnienia należności składkowych zabezpieczonych hipoteką jest zgodne z konstytucją

– uznał w środę TK.

Orzeczenie wydał następujący skład sędziowski: Justyn Piskorski (przewodniczący), Leon Kieres (sprawozdawca), Krystyna Pawłowicz, Piotr Pszczółkowski, Rafał Wojciechowski.

Nie masz nieruchomości, składki ZUS przedawnią się po pięciu latach

Art. 24 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych przewiduje, że należności z tytułu składek ulegają przedawnieniu po upływie pięciu lat licząc od dnia, w którym płatnik powinien je uregulować. Jeśli się przedawniły, a były zabezpieczone nieruchomością, mogą zostać odzyskane w wyniku egzekucji z hipoteki.

Bizblog.pl poleca

Sąd Okręgowy w Gliwicach uznał jednak, że skoro o przedawnieniu decyduje to, czy dłużnik ma nieruchomość, na której może zostać założona hipoteka przymusowa, to ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych dzieli płatników na dwie grupy. W pierwszej uprzywilejowanej są ci, którzy nie mają nieruchomości, i w ich przypadku po pięciu latach ZUS nie może przeprowadzić skutecznej egzekucji. W drugiej grupie są ci, którzy mają nieruchomości, i są wyłączeni z instytucji przedawnienia.

Taka sytuacja prowadzi do nierównego traktowania obu grup, co może naruszać art. 64 ust. 2 konstytucji

– uznał Sąd Okręgowy w Gliwicach

W jego ocenie przedawnienie w odniesieniu do ubezpieczonych, których należności zabezpieczono hipoteką, staje się pozorne, a to jest niedopuszczalne. Sąd podkreślił, że granice działań prawodawczych wyznaczają zasady, wartości i normy konstytucyjne, które zabraniają tworzenia instytucji pozornych, niesprawiedliwych i nadmiernie ograniczających prawa.

Rzecznik MŚP: trzeba wyeliminować ten zapis

W sprawę zaangażował się Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców Adam Abramowicz, który przyznał, że do jego biura napływają liczne sygnały od przedsiębiorców zgłaszających nieproporcjonalny i naruszający zasadę równego traktowania charakter art. 24 ust. 5 ustawy ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych.

Rzecznik stoi na stanowisku, że powinien on zostać wyeliminowany z polskiego porządku prawnego na takiej samej zasadzie, jak to się stało z bardzo podobnym zapisem ordynacji podatkowej. Trybunał Konstytucyjny orzekł 8 października 2013 r., że jest on niezgodny z ustawą zasadniczą.

Trybunał nie przychylił się do tych argumentów, ale nie był w tej kwestii jednomyślny. Zdanie odrębne tożsame ze stanowiskiem Sądu Okręgowego w Gliwicach składającego zapytanie i Rzecznika MŚP zajął sędzia Piotr Pszczółkowski.

Jednak zdaniem większości sędziów TK art. 24 ust. 5 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych nie jest tożsamy z zakwestionowanymi siedem lat temu przepisami ordynacji podatkowej. Jak zaznaczył Leon Kieres, sędzia sprawozdawca, którego motywy ustne szeroko cytuje „Gazeta Prawna” istnieje zasadnicza różnica między podatkiem a składką na ubezpieczenia społeczne.

W zamian za uiszczenie podatku nie uzyskuje się żadnego świadczenia. Składki na ubezpieczenia społeczne stanowią tymczasem jeden z głównych przychodów Funduszu Ubezpieczeń Społecznych

– wskazał.

Zdaniem Leona Kieresa – TK musi wziąć pod uwagę znaczenie art. 24 ust. 5 ustawy dla całego systemu zabezpieczenia społecznego, ponieważ jego efektywność zależy nie tylko od przyjętego modelu funkcjonowania, ale też od terminowych wpłat należnych składek, w tym też od sprawnego systemu egzekucji.

Płatnik ZUS ma płacić składki, dopóki ma z czego

– Nie do przyjęcia jest możliwość uchylenia się od spełnienia należnego świadczenia z powołaniem się na przedawnienie w sytuacji, gdy dłużnik posiada majątek pozwalający na wykonanie zobowiązania –

uznał sędzia sprawozdawca.

Nie dość na tym. Trybunał uznał, że możliwość odroczenia terminu i rozłożenia należności na raty w połączeniu z wyłączeniem przedawnienia to pozytywne rozwiązanie dla dłużnika, bo stwarza długą perspektywę czasową dla spłaty, bez konieczności wszczynania egzekucji. Właściciel nieruchomości może czerpać z niej pożytki, które mogą zostać przeznaczone na spłatę zadłużenia i uchronić go przed egzekucją.

Istnienie terminów przedawnienia nie pełni funkcji uwalniającej zobowiązanych od konieczności uiszczania zaległych składek, lecz odgrywa rolę motywującą organy do szybkiego podejmowania czynności egzekucyjnych

– podkreślił. sędzia Kieres

Trybunał stwierdził na koniec, że nie ma kompetencji do stwierdzenia niezgodności ustawą zasadniczą zapisów ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych tylko dlatego, że istnieją inne może lepsze, rozwiązania.

To w gestii władz państwowych leży wprowadzanie innych środków

– wskazał sędzia sprawozdawca.