Taksówkarze przestali się certolić. W środę zakorkują największe miasta w Polsce

Mimo próśb, protestów i pism wysyłanych na Wiejską, taksówkarze nie znaleźli się wśród branż, które obejmie nowa tarcza antykryzysowa. Tymczasem kierowcy narzekają , że w trakcie lockdownu ich przychody spadły nawet o 90 proc.

fot: zdjęcie z ostatniego dużego strajku taksówkarzy z kwietnia 2019 r.

Ogólnopolskie Porozumienie Taxi zapowiada, że protest będzie miał miejsce w środę. Dlaczego akurat wtedy? Tego samego dnia pod obrady Senatu trafi przyjęta przez Sejm nowa tarcza antykryzysowa. Resort pracy uwzględnił w niej restauratorów, właścicieli siłowni, przedstawicieli branży turystycznej, edukacyjnej i kulturalno-rozrywkowej.

Bizblog.pl poleca

Taksówkarze na liście uprawnionych do pomocy się nie znaleźli

Zdaniem kierowców zamknięcie tych branż mocno uderzyło także w ich dochody. Polacy zostali skierowani na pracę i naukę zdalną, nie jeżdżą po knajpach, nie chodzą do kin. W efekcie taksówkarze przerabiają powtórkę z rozrywki. Tak samo jak w trakcie pierwszego lockdownu zarabiają o 80-90 proc. mniej niż przed pandemią.

Brak pomocy finansowej ze strony rządu skutkować będzie bankructwem tysięcy polskich przedsiębiorców trudniących się zarobkowym przewozem osób taksówką

– ostrzega OPT

Taksówkarze zablokują największe polskie miasta

Na przygotowanej przez OPT liście znajduje się Białystok, Bydgoszcz, Katowice, Kielce, Kraków, Łódź, Płock, Poznań, Rzeszów, Trójmiasto i Warszawa. W trakcie każdego z tych protestów organizator ma również złożyć petycję w urzędzie wojewódzkim lub regionalnej siedzibie PiS.

Głównym postulatem jest udostępnienie kierowcom instrumentów składających się na wsparcie finansowe w ramach tarczy antykryzysowej 6.0. Oprócz tego taksówkarze wracają też do starych, niezałatwionych postulatów – przywrócenia obowiązkowych egzaminów na topografię miasta, skutecznej egzekucji prawa i wprowadzenia odpowiedzialności pośredników (czyli Ubera, Bolta czy Free Now) za zlecanie przejazdów kierowcom.

Docelowo kierowcy chcieliby zresztą, by rząd zajął się nowelizacją (niedawno przecież znowelizowanej) ustawy o transporcie drogowym. W skład grupy roboczej pracującej nad nowymi przepisami mieliby wejść też przedstawiciele branży taksówkarskiej.