Rząd chce zatrzymać odpływ pomysłów. Kończy prace nad prostą spółką akcyjną

Jak wynika ze słów szefowej Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii Jadwigi Emilewicz Prosta Spółka Akcyjna (PSA) jest na ostatniej prostej legislacyjnej. W maju jeszcze prace w komisji sejmowej, a na przełomie maja i czerwca głosowanie.

Twórcy polskich startupów musieli zazdrościć swoim kolegom ze Słowacji czy z Francji. Tam państwo pomaga rozwijać pomysły młodych przedsiębiorców. Nasi południowi sąsiedzi rozkochali się w prostej spółce akcyjnej, a nad Sekwaną z kolei nie potrafią się nachwalić formy spółki kapitałowej SAS (nie jest spółką publiczną, ale może emitować akcje). U nas – państwo zamiast pomagać raczej rzuca kłody pod nogi. Frustracja była na tyle duża, że zmusiła startupowców znad Wisły do zaapelowania do rządu o zmiany. Taką próbę podjęło Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii. 

Dzisiaj ci, którzy decydują się wystartować ze swoim startupem w Polsce w zdecydowanej większości decydują się na spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością (71 proc.). Znacznie mniej podejmuje po prostu działalność gospodarczą (15 proc.), a tylko nieliczni idą w trud powołania do życia spółki akcyjnej (4 proc.). Ale ciągle rośnie liczba tych, którzy narzekają na nieprzychylne przedsiębiorcom przepisy. Odczuwać mają to zwłaszcza ci celujący w startupy.

Prosta Spółka Akcyjna na ratunek.

Pomysłem resortu przedsiębiorczości i technologii na tego typu bolączki ma być nowa forma działalności gospodarczej. Prosta Spółka Akcyjna ma być skutecznym remedium na większość zgłaszanych obecnie uwag. Dzięki niej startupy w Polsce mają się rozwijać jeszcze lepiej niż do tej pory. Wzrośnie też konkurencyjność między nimi i chyba to co najważniejsze: realnie będzie można przynajmniej wyhamować eksport polskiej myśli startupowej. 

Jest to kolejne, przygotowane przez rząd, rozwiązanie, które ma wzmocnić rozwój startupów i przyczynić się do wzrostu innowacyjności naszej gospodarki. W tej roli sprawdziła się już ulga na B+R. Służyć tym celom ma też IP box, czyli 5-procentowy podatek od przychodów z wyników prac badawczo-rozwojowych oraz zwolnienie podatkowe dla alternatywnych spółek inwestycyjnych, które weszły w życie 1 stycznia – rekomenduje nowe rozwiązanie minister Emilewicz

PSA w pakiecie ma dołączy do programu Start in Poland z budżetem 120 mln zł, w ramach którego startupy mogą otrzymywać do 250 tys. zł dofinansowania. 

Ustawa możliwa już za parę tygodni.

W pierwotnych założeniach PSA miała pojawić się formalnie w polskiej rzeczywistości 1 marca 2020 r. I na razie wychodzi na to, że ten termin da się utrzymać. Minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz, w rozmowie z czytelnikami Business Insider Polska, przyznała, że już w maju stosowne przepisy mają znaleźć się pod lupą sejmowej komisji. 

Jeżeli nic nie stanęłoby na przeszkodzie Sejm mógłby przepisy o PSA przyjąć jeszcze na posiedzeniu przedwakacyjnym, na przełomie maja i czerwca. 

PSA, czyli czym to się je?

Czym konkretnie miałaby upraszczać życie przedsiębiorców Prosta Spółka Akcyjna? Udogodnień jest sporo. Przede wszystkim na start potrzeba 1 zł kapitału. Nową firmę elektronicznie zarejestrujemy w ciągu doby. Później mamy mieć zdecydowanie łatwiejszy niż do tej pory dostęp do środków firmy. Koniec z zamrożonym kapitałem. Do tego dochodzi uproszczony elektroniczny rejestr akcjonariuszy oraz brak statusu spółki publicznej przy jednoczesnej możliwości przekształcenia PSA w spółkę akcyjną i zadebiutowaniu na giełdzie.

Sporym uproszczenie ma być też nieskomplikowany proces likwidacji PSA. Skrócono, w stosunku do innych form działalności gospodarczej, czas potrzebny na przeprowadzenie likwidacji. Dla przedsiębiorców ma być dostępne jeszcze jeden mechanizm: rozwiązanie spółki bez likwidacji – przez przejęcie jej majątku i zobowiązań przez akcjonariusza.