Polskie fabryki komputerów i elektroniki biją rekordy. Imponujący wzrost produkcji

Polskie fabryki i warsztaty zasuwają na najwyższych obrotach, ale produkcja przemysłowa, choć osiągnęła w czerwcu imponujący wynik, to i tak nie sprostała wyśrubowanym oczekiwaniom ekonomistów. Produkcja komputerów, elektroniki i optyki wzrosła aż o 47,5 proc.

W czerwcu produkcja sprzedana przemysłu była wyższa o 18,4 proc. w porównaniu z czerwcem ub. r., kiedy notowano wzrost o 0,5 proc. w stosunku do analogicznego okresu roku poprzedniego, natomiast w porównaniu z majem br. wzrosła o 4,0 proc.

– podał we wtorek GUS.
Źródło: GUS

Z konsensusu przygotowanego przez PAP Biznes na podstawie prognoz ekonomistów wynikało, że wzrost produkcji będzie wyższy i wyniesie 18,9 proc. rok do roku, a w ujęciu miesięcznym 4,5 proc.

Bizblog.pl poleca

Od początku roku produkcja sprzedana przemysłu była o 18,2 proc. wyższa w porównaniu z analogicznym okresem ub. roku, kiedy odnotowano spadek o 6,3 proc.

Po wyeliminowaniu wpływu czynników o charakterze sezonowym produkcja sprzedana przemysłu wzrosła o 18,6 proc. rok do roku i o 0,2 proc. wyższym w porównaniu z majem.

Produkcja komputerów i elektroniki wzrosła najbardziej

W skali roku odnotowano wzrosty we wszystkich grupowaniach przemysłowych. Najbardziej zwiększyła się produkcja dóbr konsumpcyjnych trwałych o 24,7 proc., dóbr zaopatrzeniowych o 23,9 proc., a dóbr inwestycyjnych o 18,8 proc proc.

Źródło: GUS

Wzrost produkcji sprzedanej w cenach stałych odnotowano też w 32 spośród 34 działów przemysłu. Najbardziej wzrosła produkcja komputerów, wyrobów elektronicznych i optycznych o 47,5 proc., urządzeń elektrycznych o 38,6 proc., metali o 30,6 proc. i wyrobów z metali o 24,4 proc proc.

Źródło: GUS

W porównaniu z majem produkcja wzrosła w 28 działach przemysłu, najwięcej w naprawie, konserwacji i instalowaniu maszyn i urządzeń o 41,5 proc., w produkcji napojów o 23,7 proc., pozostałego sprzętu transportowego o 20,3 proc.

Eksporterzy w opałach?

O tym, że polski przemysł jest w dobrej kondycji, mogliśmy się domyślać po wynikach badania PMI opublikowanego przez IHS Markit 1 lipca. W czerwcu PMI dla polskiego przemysłu osiągnął najwyższy poziom w historii – 59,4 pkt., bijąc rekord pobity miesiąc wcześniej – 57,2 pkt.

Mimo pierwszorzędnych nastrojów panujących w polskim przemyśle i tak zabrakło 0,5 p.proc., by dorównać prognozom ekonomistów.

Ekonomista IHS Markit Trevor Balchin zwrócił uwagę, że rekord rekordem, ale czerwcowe dane wykazały też rekordowe opóźnienia w dostawach. Mówiąc prościej polskie firmy nie wyrabiały z zamówieniami, bo brakuje im surowców i materiałów. Zaległości produkcyjne wzrosły najwięcej od 2003 roku. Trudności z logistyką przekładać się będą na opóźnienia w produkcji, co może osłabić wyniki przemysłu w kolejnych miesiącach, zwłaszcza jeśli chodzi o tę część przemysłu, które produkuje na eksport.