Premier ostry jak miecz Damoklesa. Tuż przed wylotem do Brukseli uciął spekulacje ws. testu przedsiębiorcy

Za godzinę lecę do Brukseli, gdzie będę mówił o naszych sukcesach w ograniczaniu luki VAT i CIT. Ale jeszcze zanim wystartuję, chcę jasno powiedzieć, bo widzę, że sprawa ciągle wywołuje emocje: NIE BĘDZIE ŻADNEGO TESTU PRZEDSIĘBIORCY – napisał na Twitterze szef rządu.

Fot: KPRM/Flickr.com/Public Domain Mark 1.0

Co prawda jak poinformował na Twitterze dziennikarz money.pl Mateusz Ratajczak samolot nie wystartował zgodnie z planem, bo został uziemiony w Warszawie z powodu strajku na lotnisku w Brukseli, ale miejmy nadzieję, że stanowisko premiera jednoznacznie ostudzi zapędy skarbówki, by prześwietlać firmy pod kątem tego, czy na pewno spełniają jakieś bliżej niesprecyzowane warunki bycia przedsiębiorcami.

Od kilku tygodni toczy się w rządzie dyskusja, która przypomina zabawę w głuchy telefon. Z jednej strony minister finansów Teresa Czerwińska i jej zastępca Leszek Skiba za wszelką cenę starają się pozyskać środki na przedwyborcze piątki i pięćsetki z plusem, z drugiej Jadwiga Emilewicz, szefowa resortu przedsiębiorczości robi wszystko, co może, żeby przedsiębiorcy do szczętu nie znienawidzili rządzących.

Jako pierwsza poinformowała też, że nie będzie żadnego testu przedsiębiorcy. Jednak w tym samym czasie na a Radzie Dialogu Społecznego wiceminister finansów Leszek Skiba oznajmił , że sprawa prześwietlenia wciąż jest aktualna, a prace nad nowelizacją ustawy są kontynuowane.

W odpowiedzi głos zabrał głos Jarosław Gowin.


– Jeśli, ktoś z przedstawicieli administracji państwowej gada ciągle jeszcze o teście przedsiębiorcy, to najwyższa pora, aby ugryzł się w język – skomentował słowa wiceministra finansów Leszka Skiby w money.pl.