Prawnicy: uratujemy influencerów przed UOKiK-iem. Jest pomysł, jak uregulować instareklamy

Twórcy internetowi znaleźli się pod ostrzałem urzędników za reklamowanie scamów i nieoznaczanie treści sponsorowanych. Tych, którym UOKiK już dobrał się do skóry, nic pewnie nie uratuje. Dla reszty jedna z kancelarii prawnych tworzy „kodeks dobrych praktyk” i zachęca, by chwalić się jego przestrzeganiem w kontaktach z obserwującymi.

Przez wiele lat działalność influencerów wyglądała jak wyjęta spod prawa. Niektóre profile na Instagramie były wręcz żywą tablicą reklamową, na której zwykłe zdjęcia znikały w gąszczu treści sponsorowanych. Zgodnie z przepisami takie wrzutki ze strony twórców powinny być oznaczone. W rzeczywistości zdarzało się to niezwykle rzadko.

UOKiK przygląda się reklamom

Sytuacja zmieniła się diametralnie, gdy reklamom zaczął przyglądać się UOKiK. Urząd najpierw uprzejmie poinformował, że zamierza sprawdzić współprace z markami, a następnie wypalił z grubej rury biorąc na celownik Kruszwila, Maffashion, Marlenę Sojkę i Marcina Dubiela. Do Friza wysłał natomiast list z prośbą o przedstawienie umów z 2021 r.

Brylujący w social mediach influencerzy mają ogromny wpływ na internautów, szczególnie młodych. Sytuacja, gdy influencer otrzymał za swój wpis wynagrodzenie, ale sprawia wrażenie, że dzieli się prywatną opinią, jest zwyczajnie nieuczciwa. Sponsoring należy przy tym rozumieć szeroko – zapłatą nie muszą być pieniądze, może to być inna korzyść np. wycieczka, testowanie luksusowych produktów 

– tłumaczył szef UOKiK Tomasz Chróstny.

Na influencerów padł blady strach. Hasztagi „ad” zaczęły wyrastać przy wpisach jak grzyby po deszczu, Ale kontrolerzy idą za ciosem.

Urząd zapowiedział już ściganie twórców, którzy promują scam definiowany jako informowanie o nieistniejących promocjach, ukrywanie istotnych cech produktu, niesłuszne wyolbrzymianie właściwości lub przeznaczenia reklamowanego produktu czy oferowanie rzeczy szkodliwych bądź niebezpiecznych dla zdrowia.

Jak nie łamać prawa – poradnik dla influencerów

Influencerzy rzucą się pewnie teraz do przeglądania swoich profili o doczytywanie przepisów prawa. Z okazji postanowiła skorzystać kancelaria Lawmore, tworząc „Kodeks Dobrych Praktyk dla Influencerów„.

Ten kodeks to zbiór wskazówek, jak poprowadzić kampanię w social mediach, nie naruszając przepisów i nie narażając się na kary od UOKiK

– reklamuje kancelaria

W środku Lawmore rozprawia się z kilkoma mitami, tłumacząc czy barter można uznać za zapłatę, albo czy test produktu można uznać za reklamę. Firma przypomina znaczenie praw autorskich, zasady przeprowadzania konkursów w social media.i proponuje sposoby oznaczania materiałów sponsorowanych.

Kancelaria zachęca osoby, które stosują się do jej wytycznych do zamieszania stosownej informacji na swoich kanałach. Nie jestem pewny czy dla marek, odbiorców i UOKiK-u będzie to miało jakiekolwiek znaczenie. Lawmore słusznie jednak zauważyło, że zasady współpracy influencerów domagają się uporządkowania. W tym sensie wspomniany kodeks to krok w dobrą stronę.