Praktykant w sklepie zarobi w wakacje więcej niż miliony dorosłych Polaków. Tak płacą Biedronka, Lidl i Aldi

Nawet cztery tysiące złotych na rękę – tyle może zarobić miesięcznie student, który wakacje poświęci na praktyki w Aldi. Kilkaset złotych mniej płaci za letnie praktyki Lidl i Biedronka. To niewiele mniej od krajowej mediany.

Sieci handlowe hojnie sypnęły w tym roku pieniędzmi starając się przyciągnąć młode talenty do swoich biur. Aldi od początku lipca zatrudniło 20 osób w Katowicach i Chorzowie. Praktykanci wyselekcjonowani we współpracy z Uniwersytetem Ekonomicznym i biurami karier trafili do działów logistyki, controllingu, księgowości, category managment oraz kadr i płac.

Za staż świadczony w ramach umowy zlecenie otrzymują wynagrodzenie na poziomie 4000 brutto. My z kolei, uważnie przyglądamy się ich pracy, a najlepszym zaproponujemy zatrudnienie – tłumaczy Anna Goleniowska Dyrektor Obszaru HR ALDI w Polsce.

Jeżeli praktykant nie przekroczył jeszcze 26. roku życia może jednak liczyć na równe cztery tysiące złotych do ręki. Przypomnijmy, że tacy studenci są zwolnieni z opłacania składek na ubezpieczenia społeczne, a od pewnego czasu także z płacenia podatku dochodowego do 85 tys. zł rocznie.

Czytaj także: Studenci chcą zarabiać 10 tys. zł na rękę. Też czujecie swąd nadciągającej katastrofy?

Nie tylko Aldi kusi młodych Polaków

Płatne programy stażowe mają także jego więksi konkurencji jak Lidl, Biedronka czy Kaufland.

Jeronimo Martins zatrudnia w swojej warszawskiej centrali i w Centrum Usług Wspólnych w Poznaniu. Za pracę między czerwcem a wrześniem jest gotowe płacić między 3360 zł a 3520 zł brutto na umowie zleceniu.

Podobne pieniądze można wyciągnąć podczas praktyk w markach należących do Grupy Schwarz – Lidla i Kauflandu.

Lidl za każdy przepracowany miesiąc wypłaca 3500 zł brutto. Stażyści trafiają do działu sprzedaży i logistyki magazynowej. O 300 zł brutto mniej płaci natomiast Kaufland. Sieć w ramach praktyk absolwenckich szuka chętnych do nauki procesów magazynowych, transportu i wprowadzanie danych do systemu SAP.

Lepiej do nauki niż do roboty w sklepie

Finalnie, będąc studentem, dużo bardziej opłaca się więc pójść po naukę na jeden z wyżej wymienionych programów niż zaciągnąć się do roboty w placówce handlowej. Przypomnijmy, że Biedronka za pracę w kurortach wakacyjnych oferuje niecałe 20 zł brutto za godzinę, czyli trochę około 3200 zł brutto miesięcznie.

Podobnie jest w Aldim. Dyskont na start oferuje kasjerom od 3410 zł do 4010 zł brutto miesięcznie. To oznacza, że praktykanta mają szansę przebić dopiero doświadczeni sprzedawcy, tacy z minimum trzyletnim doświadczeniem. W ich przypadku widełki zarobków wahają się już między 3810 a 4410 zł brutto.

Nieco inaczej jest w Lidlu, gdzie stanowiska kasjerskie są najlepiej opłacane w Polsce. Początkujący sprzedawcy wyciągają od 3750 zł brutto do 4600 zł brutto, a więc grubo powyżej stawek proponowanych praktykantom.

Bizblog.pl poleca

Ci ostatni nie powinni jednak narzekać. Wygląda na to, że w te wakacje zarobią nie tylko więcej od swoich kolegów z marketów, ale i zdecydowanie lepiej od dużej części pracujących Polaków. W 2021 r. mediana zarobków nad Wisłą wynosiła 5,7 tys. zł brutto. Wychodzi więc na to, że modelowy polski pracownik zarabia około 4,2 tys. zł na rękę. czyli minimalnie więcej niż mogą zarobić korzystający z podatkowych przywilejów studenci.

Czytaj także: Najtańsza sieć w Polsce? Biedronka i Lidl bez szans. Ale wielu Polaków i tak omija zwycięzcę szerokim łukiem