Supertani dyskont Mere rozpoczął rekrutację w Polsce. Bez znajomości rosyjskiego będzie trudno

Torgserviswłaściciel marki Mere – rozpoczął w Polsce rekrutację. Do obsadzenia są na razie tylko dwa stanowiska. To i tak jednak spore zaskoczenie, bo niedawno wydawało się, że Rosjanie jeszcze długo będą dreptać w miejscu.

fot: mere.ws/pl

Miały być ceny o 30 proc. niższe niż w Lidlu i Biedronce, a przekonać się o tym mieliśmy już w lipcu w Częstochowie, gdzie powinien stanąć pierwszy sklep marki Mere w Polsce. Po początkowym zamieszaniu Rosjanie zapadli się jednak pod ziemię.

Nasz mały rekonesans zakończył się dość dziwnymi wnioskami.

Przedstawiciele Torgservis w naszym kraju z jednej strony deklarowali, że nie szukają żadnych kasjerów, z drugiej, chętnie podejmowali się rozmów z potencjalnymi dostawcami. Usłyszeliśmy jednak, że o otwarciu pierwszej placówki w najbliższym czasie nie ma mowy.

Siedzibę firmy odwiedził też osobiście Jacek Bereźnicki. Z podobnym skutkiem. Polscy pracownicy Torgservis są bardzo tajemniczy – przez długi czas jedynym pewnikiem była lokalizacja pierwszego sklepu. Choć mówienie o pewnikach było lekką przesadą – w ubiegłym roku Mere po prostu zrezygnowało z wejścia na nasz rynek. Drugie podejście mogło skończyć się tak samo.

Wygląda jednak na to, że Rosjanie zaczynają się powoli rozkręcać. Na portalu pracuj.pl pojawiły się dwa ogłoszenia o pracę.

Torgservis szuka specjalisty ds. zakupów i samodzielnego księgowego.

W obu wypadkach mowa jest o pracy stacjonarnej w siedzibie w Krakowie. Firma oferuje umowę o pracę i „zatrudnienie w międzynarodowym środowisku”. Warunkiem koniecznym (księgowy) lub pomocnym (specjalista ds. zakupów) jest jednak dobra znajomość języka rosyjskiego.

Co ciekawe, w ogłoszeniu nie ma mowy o języku angielskim. To nie powinno jednak do końca dziwić biorąc po uwagę, że Torgservis działa dzisiaj głównie na terenie Rosji, Kazachstanu i Białorusi. Marki handlowe Rosjan obecne są też w Chinach i od niedawna – w Rumunii i Niemczech.

Torgservis posiada łącznie 800 sklepów. To tzw. hard dyskont, w którym towary ułożone są bezpośrednio na paletach. Nad Wisłą Rosjanie celują w przeszło setkę sklepów. Zastrzegają, że szukają lokalizacji w dużych i średnich miejscowościach. Preferowana powierzchnia to od 800 do 1200 m kw.