Koniec nauki zdalnej. Minister Czarnek powiedział, kiedy dzieci wrócą do szkół

Przemysław Czarnek, minister edukacji i nauki, w „Sygnałach Dnia” stwierdził, że data powrotu wszystkich uczniów do szkolnych ławek powinna być znana w najbliższych dniach. Wszystko zależy, jaki w tym czasie będzie przyrost zachorowań.

Decyzja o powrocie uczniów do szkół – w pierwszej kolejności tych najmłodszych z klas I-III) – pierwotnie miała zapaść w zeszłym tygodniu. Ale w piątek Piotr Müller, rzecznik rządu stwierdził, że decyzje związane z dodatkowymi obostrzeniami, przedłużeniem lub modyfikacją obecnych będą komunikowane w poniedziałek. Decyzję o 17. na konferencji ogłosił Adam Niedzielski, minister zdrowia.

Ważąc wszystkie za i przeciw oraz opierając się na modelach prognostycznych doszliśmy do wniosku, że krokiem, który możemy wykonać, jest uruchomienie nauki stacjonarnej w klasach 1-3

– zapowiedział.

Powrót do szkoły: Polska patrzy na sąsiadów

Powrót do szkół będzie zależał od tego, jak mniej więcej koło wtorku, środy będzie się rozwijać pandemia koronawirusa

– oznajmił rano w radiowej Jedynce minister edukacji. 

Szef MEN zwraca uwagę, że w Polsce sytuacja epidemiologiczna nie jest tak zła.

W kraju, w ostatnim tygodniu utrzymywały się liczby zachorowalności na poziomie ok. 10 tys.

– przekonywał minister edukacji na antenie Jedynki.

Ale jednocześnie przy braku dynamicznych wzrostów dziennych przypadków koronawirusa ciągle nie można mówić o wyraźnej tendencji spadkowej. Wystarczy wziąć pod lupę pod tym kątem trzy ostatni dni: w piątek odnotowano 8 790 nowych przypadków COVID-19, w sobotę – 10 548, a w niedzielę – 9 410.

Bizblog.pl poleca

Jeszcze bardziej niepokojąca zdaniem Ministerstwa Edukacji i Nauki jest sytuacja u naszych sąsiadów. W Czechach w zeszłym tygodniu padł rekord od początku pandemii: 17 667 nowych zakażeń koronawirusem jednego dnia. Z kolei niemiecki Instytut Roberta Kocha w miniony piątek informował o 31 849 nowych przypadkach COVID-19. W odpowiedzi nasi zachodni sąsiedzi przedłużyli lockdown do 31 stycznia. 

Nauka zdalna dłużej?

Ze słów ministra edukacji wynika, że najprawdopodobniej dzieci zostaną w domach jednak dłużej. Rząd najwyraźniej szykuje się na kolejny wzrost zachorowań. Przemysław Czarnek dał to jasno do zrozumienia, w trakcie radiowego wywiadu zwracając uwagę, że za chwile miną dwa tygodnie od okresu świąteczno-noworocznego i wkrótce poznamy skutki bliższego przebywania ze sobą w tym okresie Polaków. 

Jeśli będzie dużo [zachorowań], to do szkoły nie wrócimy. To odpowiedzialna decyzja premiera i rządu. Scenariusz jest uzależniony tylko od tego, jak rozwijać się będzie pandemia koronawirusa

– podkreślił minister Czarnek

Testy przesiewowe, czyli bramka dla nauczycieli

Przekładając na kolejne dni decyzję o ewentualnym powrocie najmłodszych uczniów do szkół zaraz po feriach (18 stycznia) Przemysław Czarnek zwrócił uwagę na spore zainteresowanie nauczycieli badaniami przesiewowymi. W niektórych regionach Polski chce się im poddać nawet 60-70 proc. pracowników oświaty. 

Sama akcja testowania jest zaplanowana bardziej jako taka bramka, która miałaby zatrzymać w domach tych nauczycieli klas 1-3, którzy wykryliby u siebie koronawirusa, po to, żeby bezpieczeństwo zdrowotne pośród powracających do szkoły nauczycieli, uczniów, całego środowiska, było większe

– tłumaczy szef MEN.

Ministerstwo Zdrowia: dwie opcje powrotu do szkoły

Andrzej Niedzielski, minister zdrowia, podczas poniedziałkowego posiedzenia senackiej Komisji Zdrowia, stwierdził że resort bierze pod uwagę dwie opcje jeżeli chodzi o powrót do szkolnych ławek najmłodszych uczniów z klas I-III. W pierwszej obecne obostrzenia ulegają wydłużeniu, a szkoły przechodzą na tryb nauki zdalnej. Z kolei w drugiej opcji, omawianej już na posiedzeniu rządu, ewentualne otwarcie szkół dla klas I-III nastąpiłoby wyłącznie w regionach, „które w tej chwili wydają się najmniej obciążone dolegliwością pandemii”.

Takie dwa województwa w tej chwili to jest województwo małopolskie i świętokrzyskie – poinformował minister zdrowia.

Jak zapewnił Michał Dworczyk, szef Kancelarii Premiera, rząd ostateczną decyzję ma podjąć „w najbliższych godzinach”.