Globalne ocieplenie dogoni nas szybciej, niż myśleliśmy. Porozumienie paryskie do kosza

Światowa Organizacja Meteorologiczna bije na alarm. Coraz większa szansa bowiem jest na to, że w ciągu najbliższych pięciu lat globalna temperatura jeszcze dodatkowo tylko urośnie. Tym samym możemy niebezpiecznie zbliżyć się do granicy 1,5 st. C, a nawet ją przekroczyć. Pewne zjawiska pogodowe mają wpływ ochładzający, ale to w żadnej mierze nie zmienia długoterminowego trendu globalnego ocieplenia.

Porozumienie paryskie przyjęto podczas COP21, w 2015 r. 195 sygnatariuszy umówiło się w ten sposób na ograniczenie średniego wzrostu temperatury na Ziemi znacznie poniżej 2 st. C do 2100 r. i dążenie do wyhamowania tego wzrostu na poziomie już 1,5 st. C. Najnowsze wyliczenia Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu ONZ z kolei wskazują, że tolerancja ziemi na emisje gazów cieplarnianych ma swój kres. Zdaniem analityków to ok. 500 mld ton emisji. Biorąc zaś pod uwagę, że obecnie globalne emisje w ciągu 12 miesięcy to jakieś 50 mld t – to wychodzi na to, że na konkretne działania mamy jakieś 8 lat. Ale ostatnie ustalenia Światowej Organizacji Meteorologicznej (WMO) sugerują, że tego czasu może być jednak znacznie mniej. 

Badanie to pokazuje – przy wysokim poziomie umiejętności naukowych – że jesteśmy coraz bliżej tymczasowego osiągnięcia dolnego celu Porozumienia Paryskiego – nie ma cienia wątpliwości szef WMO prof. Petteri Taalas.

Porozumienie paryskie ledwo się trzyma

ONZ ostrzega, że w ciągu najbliższych pięciu lat temperatury na świecie tymczasowo przekroczą wartość odniesienia wynoszącą 1,5 st. C powyżej poziomu sprzed epoki przemysłowej. Oznaczałoby to złamanie porozumienia paryskiego. WMO to prawdopodobieństwo szacuje obecnie na 48 proc., ale zaznacza, że wraz z upływem czasu jest coraz wyższe. Zdaniem Światowej Organizacji Meteorologicznej istnieje bardzo wysokie prawdopodobieństwo (93 proc.), że przynajmniej jeden rok w latach 2022-2026 będzie najcieplejszy w historii. Co więcej: taka samo szacowana jest szansa na to, że pięcioletnia średnia temperatura w latach 2022-2026 będzie wyższa niż w ostatnich pięciu latach (2017-2021). 

Bizblog.pl poleca

Wartość 1,5 st. C nie jest jakąś przypadkową statystyką. Jest to raczej wskaźnik punktu, w którym wpływy klimatyczne staną się coraz bardziej szkodliwe dla ludzi, a w rzeczywistości dla całej planety – przypomina prof. Petteri Taalas.

Zdaniem Leona Hermansona, z brytyjskiej krajowej służby meteorologicznej Met Office, który brał udział w tych wyliczeniach, jesteśmy też coraz bliżej sytuacji, w której ocieplenie powyżej 1,5 st. C nie będzie wcale incydentalne, tylko zostanie z nami na dłużej.

Im więcej gazów cieplarnianych, tym wyższe temperatury

O tym, że z biegiem kolejnych lat jesteśmy tylko dalej porozumienia paryskiego i faktycznego wyhamowania globalnego ocieplenia, świadczą również wyliczenia szans na przekroczenie granicy 1,5 st. C. Jeszcze w 2015 r. była ona równa zeru. W latach 2017-2021 wynosiła 10 proc., a w okresie 2022-2026 – już 50 proc. 

Tak długo, jak będziemy emitować gazy cieplarniane, temperatury będą rosły. A wraz z tym nasze oceany będą się nadal ocieplać i zakwaszać, lód morski i lodowce będą się nadal topić, poziom morza będzie się podnosić, a pogoda stanie się bardziej ekstremalna – przekonuje szef WMO.

Eksperci uważają, że pewne zjawiska pogodowe miały wpływ na ochłodzenie globalnych temperatur, na początku i na końcu 2021 r. Ale to długoterminowo trendu globalnego ocieplenia raczej nie zmieni. W ubiegłym roku średnia globalna temperatura wyniosła 1,1 st. C powyżej poziomu sprzed epoki przemysłowej. Przewidywania na lata 2022-2026 mówią, że będzie ona w przedziale od 1,1 do 1,7 st. C.