6,7 mln premii dla Polskiego Radia za rozwalenie Trójki. A teraz zobaczcie, na co poszła ta kasa

Cud na Malczewskiego. Trójka rozwalona, słuchalność na dnie, sprzedaż reklam leci na łeb na szyję, a kasy w Polskim Radiu coraz więcej.

W 2020 r. przychody Polskiego Radia wzrosły o 9,45 proc. do 346,99 mln zł, ale jeśli ktoś uważa, że to efekt rosnącej skuteczności biznesowej publicznego nadawcy tudzież rentowności, to oczywiście się myli i to bardzo.

Ze sprawozdania abonamentowego Polskiego Radia wynika, że w ubiegłym roku wpływy ze sprzedaży reklam i działalności komercyjnej spadły dokładnie o jedną trzecią do 106,2 mln zł. Polskie Radio otrzymało za to rekordowo dużo kasy z abonamentu RTV i z budżetu państwa w ramach tzw. rekompensaty. W sumie 278,48 mln zł, o – bagatela – 27 proc. więcej niż rok wcześniej.

Bizblog.pl poleca

Spadający udział reklam w przychodach Polskiego Radia to chyba najbardziej namacalny dowód na to, jak słabym ruchem było rozwalenie redakcji Trójki. Wraz odpływem słuchaczy od stacji odwrócili się reklamodawcy i teraz w przychodach publicznego nadawcy zieje dziura, którą rząd łata, emitując obligacje. Patologia, skwapliwie pielęgnowana przez kolejne ugrupowania, wydała właśnie owoce.

Więcej kasy z rekompensaty za abonament

Kilka tygodni temu Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji rozdzieliła środki z rekompensaty abonamentowej za 2021 r. Do Telewizji Polskiej ze sprzedaży obligacji skarbowych wyemitowanych na potrzeby mediów narodowych trafi 1,71 mld zł, o 80 tys. zł mniej niż w 2020 r., za to Polskie Radio dostanie o 6,7 mln więcej. Na swój własny użytek nazwałem tę kasę „premią dla Kamińskiej”.

Do milionów z rekompensaty trzeba jeszcze doliczyć rzeczywiste wpływy z abonamentu, które Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji rozdziela na przełomie września i października. Z prognozy przedstawionej przez KRRiT na początku roku wynika, że wyniosą one 650 mln zł, a Polskie Radio dostanie dostanie 160 mln zł (w obu przypadkach wartości są identyczne jak w 2020 r.).

W sumie w 2021 r. z rekompensaty, opłat wniesionych przez Polaków oraz wpływów reklamowych Polskie Radio będzie miało do dyspozycji 376,5 mln zł, o 8,5 proc. więcej niż w 2020 r. Przychody własne w tym samym czasie spadną o kolejnych 15 proc. do 90,6 mln zł.

Skorzysta Jacek Kurski i TVP?

Jeśli chodzi o różnicę w rekompensacie w wysokości 6,7 mln zł na korzyść Polskiego Radia (albo jak ktoś woli o „premię dla Kamińskiej”), to nie jestem pewien, czy i tak nie trafi ona do TVP. W zaktualizowanym w drugiej połowie kwietnia planie finansowo-programowym nadawca ogłosił, że zamierza popracować nad wizerunkiem. A robi to w następujący sposób:

No dobrze, mamy zatem wideo promujące nową ramówkę Polskiego Radia, która została zjechana nawet przez Radę Programową z posłem Suskim na czele, a nawet serię spotów, które ukazują się tu i ówdzie, choć jak sądzę w dużej mierze na antenach Telewizji Polskiej. (Tak, Polskie Radio dostało 6,7 mln więcej, żeby dać zarobić TVP). Efekt jest taki, że gdyby nie historyczna wtopa prezes Kamińskiej w postaci zdewastowania Trójki, nie trzeba by było teraz pompować milionów w pokazywanie filmików na YouTubie i spoty w TVP.

I kto wie, pewnie nawet publiczne radio nie dostałoby tych pieniędzy.