MON dostanie supernowoczesne i zabójczo skuteczne czołgi z USA. Polacy już dokazują na nowym sprzęcie w Idaho

To ma być jeden z najważniejszych kontraktów zbrojeniowych w historii polskiego wojska. Za 23 mld zł kupujemy czołgi Abrams – pancerną pięść, która chronić ma naszą wschodnią flankę. Polscy wojskowi już szkolą się w ich obsłudze.

Polscy żołnierze uczestniczyli w październiku i listopadzie w szkoleniu dotyczących obsługi czołgów M1 Abrams. Kurs trwał 27 dni i odbywał się w 204. Regionalnym Instytucie Szkoleniowym Gwardii Narodowej stanu Idaho w Gowen Field. Jak podkreśla strona amerykańska, polskie wojsko skierowało na szkolenie wojskowych o różnych specjalnościach.

Amerykański kurs polskich czołgistów

Polskich żołnierzy szkolili ich koledzy z amerykańskich Gwardii Narodowej z Idaho, Kansas, Oregonu i Teksasu. Kurs na poziomie plutonu dotyczył umiejętności użycia czołgu Abrams przeciwko pozycjom wroga podczas operacji lądowych.

Bizblog.pl poleca

Podczas kursu polscy wojskowi na zmianę przechodzili przez stanowiska kierowcy, ładowniczego, strzelca i dowódcy załogi. Korzystali z symulatorów, gdzie działali zarówno jako dowódca czołgu, jak i strzelec podczas atakowania symulowanych celów.

Omawiali też z ekspertami i dowódcami Gwardii Narodowej Idaho najlepsze praktyki w zakresie wdrażania własnego kursu szkolenia pancernego po powrocie do Polski.

Gdzie stacjonować będą polskie Abramsy?

Polska kupi 250 czołgów III generacji Abrams M1A2 SEPv3. Jest to najnowocześniejsza pod względem technicznym wersja czołgu Abrams, która weszła na wyposażenie w latach 2019-2020. Zastosowane w pojeździe rozwiązania są wdrożone dzięki wnioskom wyciągniętym podczas wojny w Iraku i Afganistanie. Dodatkowo czołg wyposażono w najnowsze rozwiązania technologiczne dotyczące obserwacji pola walki, komunikacji i świadomości sytuacyjnej załogi.

Są to czołgi w wersji najlepiej wyposażonej, czołgi sprawdzone w boju, czołgi które zostały skonstruowane jako przeciwwaga do najnowocześniejszych czołgów rosyjskich T14 Armata

– wskazał minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak.

Czołgi Abrams M1A2 SEPv3 zostaną skierowane do 18 Dywizji Zmechanizowanej. Jest to najmłodsza, powstała w 2018 roku, polska dywizja posiadająca już pełną zdolność bojową. Czołgi będą na wyposażeniu 1 Warszawskiej Brygady Pancernej i na wyposażeniu formowanej 19 Brygady Zmechanizowanej z siedzibą w Lublinie.

Wraz z Abramsami Polska otrzyma pakiet logistyczny oraz szkoleniowy. Zakupione zostaną także symulatory. W wojskowych zakładach remontowych zostaną stworzone warunki do zabezpieczenia eksploatacji.

Szef Ministerstwa Obrony Narodowej Mariusz Błaszczak zaznaczył, że finansowanie programu zakupu czołgów Abrams będzie realizowane spoza budżetu MON na mocy uchwały Rady Ministrów i nie wpłynie na inne realizowane programy modernizacyjne dla Wojska Polskiego. Pierwsze amerykańskie czołgi mają trafić do Polski w 2022 roku.

Abramsy należą do czołgów, które gwarantują największą ochronę załogi. Oczywiście nie możemy mówić tu o sytuacji jednoznacznej, bo zawsze zdajemy sobie sprawę z tego, że jest to broń. Natomiast jeżeli porównamy możliwości, jakie daje Abrams, ochrony załogi, z możliwościami innych czołgów, to niewątpliwie na czele tej listy należy umieścić czołgi Abrams

– mówi minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak.

Polska wydaje miliardy na zakupy broni w Stanach Zjednoczonych. W ostatnich latach zawarto kilka ważnych umów z USA. Dzięki temu Wojsko Polskie ma zostać niebawem wyposażone w najnowocześniejszy sprzęt wojskowy – samoloty F-35, zestawy rakietowe Patriot, wyrzutnie rakiet Himars oraz czołgi Abrams. W Polsce Stany Zjednoczone kończą właśnie budowę bazy tarczy antyrakietowej w Redzikowie.