Ulgi, PIT-y, małe i duże CIT-y. Za granicą załamali się, jak zobaczyli polski system podatkowy

Trudno pisać o tym w kategorii niespodzianki, ale analitycy z organizacji Tax Foundation po raz kolejny uznali, że polski system podatkowy jest jednym z najmniej przyjaznych podatnikom w grupie państw OECD. Gdyby nie niskie daniny nakładane na korporacje i obywateli, moglibyśmy wylądować na szarym końcu.

W ubiegłym roku Tax Foundation umieścił nas na 35. pozycji na 36. państw. Pod względem konkurencyjności, polski system podatkowy wyprzedzał tylko monstrum stworzone przez Francuzów. I cóż, w tym roku nie dokonaliśmy praktycznie żadnego postępu.

Co prawda patrząc czysto statystycznie, awansowaliśmy o jedno miejsce. Teraz za naszymi plecami są Chilijczycy i Włosi. Jeżeli spojrzy się w kategorie, które składają się na ogólną ocenę, tak optymistycznie to już 3nie wygląda. Polska góruje nad sąsiadami z tabeli przede wszystkim dzięki niskim podatkom dla korporacji. Mamy tu czwarte miejsce w Europie. Równie wysoko została też oceniona wysokość naszych PIT-ów.

Bizblog.pl poleca

Bałagan w podatkach

I to koniec dobrych wiadomości. O ile, na tle Europy, podatki mamy dosyć niskie, to stopień ich skomplikowania jest dokładnie na drugim biegunie. Pod względem opodatkowania konsumpcji zajmujemy ostatnie miejsce. Nie pomaga nam w tym zapewne mnogość stawek VAT. Wiele do poprawy jest także w zakresie upraszczania PIT-ów i rozliczeń z ZUS. Tu Polska zajęła dopiero 29 miejsce.

Nisko oceniani jesteśmy również w rankingu Paying Taxes przygotowanym przez PwC. W ubiegłorocznej edycji Polska zajęła 77. miejsce wśród 190 krajów.

Eksperci PwC wyliczyli, że polskie przedsiębiorstwa potrzebują na realizację obowiązków podatkowych 334 godziny rocznie. Delikatnie w górę poszła też całkowita stopy opodatkowania – z 40,7 proc. do 40,8 proc.

Największy problem to skomplikowany system podatkowy

Zdaniem Aleksandra Łaszka, głównego ekonomisty FOR, wyniki prezentowane przez Tax Foundation pokazują, że obecna polityka polskiego rządu zmierza w niewłaściwym kierunku.

W świetle wyników rankingu polityka rządu, polegająca na tworzeniu kolejnych wyjątków i preferencji (mały CIT, IP Box, estoński CIT dla wybranych, zwolnienie młodych z PIT), tylko jeszcze bardziej komplikuje i tak już nieprzyjazny dla podatników system

– komentuje

Łaszek wskazuje jednocześnie, że obniżenie stawki PIT z 18 proc. do 17 proc. „nie jest odpowiedzią na największy problem, jakim jest skomplikowanie całego systemu”.