Polski Ład podatki zmieni w podstępną pułapkę. Zarobisz mniej niż przewiduje ustawa i masz skarbówkę na karku

Polski Ład z dnia na dzień przybiera coraz mniej ambitny kształt. Szkoda, zwłaszcza że nie brakowało pomysłów dotyczących podatków i składek, które już dawno należało wprowadzić. Problem polega na tym, że choć założenia trafnie definiowały problem, to realizacja zawiodła na całej linii.

To nie musiał być Polski Ład, tylko szwajcarski. I wcale nie dlatego, że jego autorzy tak precyzyjnie sformułowali nowe przepisy, a wręcz przeciwnie – ponieważ roi się w nich od wielkich dziur niczym w słynnych serach z doliny Emmental. Nawet lepiej by było dla autorów tego pomysłu, żeby tak go nazwali.

Mateusz Morawiecki ma ambicje zapisać w historii naszego kraju jako wielki planista i budowniczy. Ale nawet jak PiS-owi uda mu się przekopać Mierzeję Wiślaną, to drugim Eugeniuszem Kwiatkowskim nie zostanie.

Pamiętacie Plan Morawieckiego? No właśnie, zostało z niego wspomnienie nudnego jak flaki z olejem pokazu slajdów i zero konkretów. Po rozmienieniu na drobne z Polskiego Ładu zostanie tyle samo. Inna sprawa, że za przygotowanie tegoż na kolanie i jego brutalne zderzenie z rzeczywistością premier powinien dostać jakąś Złotą Malinę dla polityków.

Zwłaszcza że jak „inżyniera finansowa” dalej będzie tak dobrze wychodzić miłościwie nam rządzącym, to Polacy wkrótce zapomną nawet o 500+. Pieniędzy ze sztandarowego programu PiS-u za moment nie wystarczy nawet na pampersy.

Polski Ład: składka zdrowotna niecałe 5 proc. to wciąż nie 9 proc.

Najpierw nieoczekiwanie dla rządu Polacy zamiast zachwycić się podwyższeniem kwoty wolnej od podatku, zaczęli się wściekać o podwyższenie i skasowanie odliczeń w PIT-ach składki zdrowotnej. Zrobiła się taka awantura, że rząd z podkulonym ogonem wycofał się z pomysłu podwyższenia przedsiębiorcom zrzutki na NFZ do 9 proc. dochodów.

Bizblog.pl poleca

Co tak naprawdę zdecydowało, nie jestem pewien: mocno nieprzychylna prasa, argumenty przedsiębiorców, że rząd upierając się przy swoim pomyśle, zlikwiduje podatek liniowy, czy jedno i drugie.

W każdym razie z wielkiej reformy czy jak chce Agata, wprowadzenia sprawiedliwości społecznej, został kikut, jakaś dziwna proteza, nic nie znacząca resztka.

Polski Ład: klasa średnia może wpaść w pułapkę podatkową

Teraz okazuje się, że preferencje podatkowe dla klasy średniej bardziej przypominają pułapkę niż ulgę.

„Dziennik Gazeta Prawna” ujawnił najpierw, że jeśli ci zarabiający co najmniej 133 692 zł brutto rocznie przekroczą nawet o złotówkę limit uprawniający do odliczenia, to będą musieli zwrócić wszystko, co zaoszczędzili. Teraz się okazało, że tak samo będzie, jeśli ktoś zarobi mniej niż przewiduje wprowadzony Polskim Ładem dolny limit. Chodzi o osoby, które otrzymują 5701 zł miesięcznie, ale w ciągu roku nie osiągną przychodów w wysokości 68 412 zł.

Ulga dla klasy średniej ma rzekomo niwelować negatywne skutki nowego sposobu naliczania – no, zgadujcie, tak! – składki zdrowotnej…

No niestety wchodzi na to, że Polski Ład niedługo stanie w jednym szeregu z niemiecką opinią o polskiej gospodarce tudzież szwedzką o polskim sejmie.