Emeryci chcą obalić Polski Ład. Miarka się przebrała po obniżce świadczeń i tym, co czeka ich po waloryzacji

Za co ten pozew? Trochę się tego nazbierało, politycy sprzątnęli emerytom sprzed nosa czternastki, które miały być wypłacane na stałe, części Polski Ład obniżył świadczenia, do tego dochodzi inflacja, która zje im całą waloryzację. Za inflację nikogo pozwać się nie da, ale już za Polski Ład można próbować. No więc próbują, szykując się do pozwu zbiorowego. A rząd na to: oj, sorry, nic się przecież nie stało, oddamy wam w lutym, co zabraliśmy w styczniu i już o tym zapomnijmy.

W sprawie pozwu grupowego emerytów konkretnego planu działania jeszcze nie ma, na razie to tylko pomysł. Pierwsze zgłoszenia seniorów zainteresowanych pozwem zbiorowym za straty, które spowodował Polski Ład wpłynęły już do kancelarii Dubois i Wspólnicy.

Bo to jest tak: od miesięcy rządzący opowiadają, że na Polskim Ładzie zyska 8 mln emerytów. Niby dużo. Aż za dużo, bo emerytów w Polsce według GUS, jest 7,89 mln. 

No ok, taki skrót myślowy. Ale wynika z niego, że na reformie skorzystają WSZYSCY emeryci. A to już nieprawda. Od dawna wiadomo, że ci z wyższymi świadczeniami stracą, a ci z najniższymi nie zyskają na Polskim Ładzie ani grosza. Ale przekonanie emerytów, że nie stanie im się krzywda przy okazji reformowania systemu, pozostało.

Bizblog.pl poleca

Kiedy w styczniu na konto wpłynęło świadczenie emerytalne niższe niż w ubiegłym roku, przyszła wściekłość. Jak wyliczył Instytut Emerytalny, na Polskim Ładzie straciło ok. 10 proc. emerytów – to ci, których świadczenie wynosi powyżej 4920 zł brutto.

Trzy powody do emerytalnego skoku ciśnienia

Ta wściekłość padła zresztą na podatny grunt, bo w tym samym czasie okazało się, że prezentów, jakie rozdał emerytom PiS w postaci czternastej emerytury, więcej nie będzie. I niby tego akurat nikt nie powtarzał jak mantry, że czternasta emerytura to prezent, który będzie dawany regularnie, raczej z góry planowano to świadczenie jako jednorazowe, ale kiedyś Jarosław Kaczyński się zapędził i powiedział, że czternastka zostanie na stałe. Dwa razy nie trzeba tego powtarzać, żeby ludzie zaczęli dzielić skórę na niedźwiedziu.

No i teraz jest rozczarowanie.

Jeszcze więcej frustracji przynosi inflacja. Bo niby w tym roku seniorów czeka rekordowa waloryzacja świadczeń o ok. 6 proc., ale ceny wzrosną o ponad 8 proc. W efekcie emerytury będą mniej warte niż w ubiegłym roku, a emerytów będzie stać na mniej.

No i jeszcze ten Polski Ład. To aż trzy ciosy jednocześnie.

Jak obalić Polski Ład? Prawnicy kruczków prawnych

Niektórym emerytom puściły nerwy i zaczęli kombinować, jak tu pozwać państwo. Ale za co właściwie? Przecież nie oni jedni i nie pierwszy raz stracą na reformie podatkowo-składkowej. 

Tego jeszcze do końca nie wiadomo. Na razie przedstawiciele kancelarii, analizują możliwości. W grę wchodzi naruszenie norm konstytucyjnych w oparciu o art. 2 Konstytucji, który określa zasady prawidłowej legislacji, a więc szukanie dziury w trybie uchwalenia Polskiego Ładu.

Przepisy dotyczące danin publicznych, co wielokrotnie podkreślał Trybunał Konstytucyjny, nie mogą być wprowadzane z dnia na dzień. Obywatele nie mogą być takimi zmianami zaskakiwani. Tymczasem ostatnie zmiany w Polskim Ładzie wprowadzano jeszcze pod koniec grudnia. W przypadku tej ustawy vacatio legis powinno potrwać minimum 30 dni, a tak nie było

– tłumaczy money.pl adwokat Elżbieta Buczek, wspólnik Kancelarii Dubois i Wspólnicy.

Może zostać podniesiona również kwestia praw nabytych, a za takie można uznać świadczenia emerytalne. Ustawodawca, zmieniając zasady opodatkowania emerytur, mógł je naruszyć.

I sposób numer trzy: złamanie konstytucyjnej zasady równości. No bo niektórzy emeryci zyskają, inni stracą, choć wszyscy nabyli prawa emerytalne w ten sam sposób. Na dodatek równości nie ma jeszcze w innym miejscu: pracujący dostali ulgę dla klasy średniej, a emeryci nie.

Pomysłów jest dużo, a sprawa pewnie będzie głośna, jeśli rzeczywiście trafi na wokandę.

Rząd się wycofuje z niższych emerytur

Jeśli, ponieważ oto w poniedziałek po południu minister rodziny Marlena Maląg wycofała się z jakichkolwiek obniżek dla emerytów i zapowiedziała, że ci, którzy w skutek wprowadzenia zmian podatkowych otrzymali w styczniu niższe świadczenia, w lutym dostaną wyrównania. Dla emerytów, którzy pobierają emerytury do wysokości 12 800 zł, Polski Ład będzie neutralny.

A więc kolejna łatka. I z jednej strony piękne, że władza potrafi przyznać się do błędu i szybko zareagować, ale z drugiej strony to przerażające, że wprowadza gigantyczne zmiany podatkowe na oślep, nie rozumiejąc, jakie będą ich skutki. No chyba że nikt w rządzie nie przewidział, że emeryci są tak zaradni i zamiast płakać w kącie, pójdą do sądu.