Polityka Nowej Szansy dla 2400 firm. Dostaną w sumie 1,2 mld zł

Ministerstwo Rozwoju spodziewa się, że rocznie około 240 firm skorzysta z mechanizmu zawartego w ustawie związanej z tzw. Polityką Nowej Szansy – poinformował w poniedziałek 1 czerwca wiceminister rozwoju Krzysztof Mazur. Na ten cel ma zostać przeznaczone 120 mln zł rocznie przez 10 lat. Czy to wystarczy, by pomóc w restrukturyzacji firm cierpiących z powodu koronawirusa?

1 czerwca Krzysztof Mazur z Ministerstwa Rozwoju poinformował o kwocie, jaka zostanie przekazana na poczet firm w kłopotach finansowych po ostatnich miesiącach. Mają posłużyć nie tylko pomocy w reorganizacji przedsiębiorstw, ale i przeprowadzenia likwidacji lub w zaciąganiu krótkookresowych kredytów.

Bizblog.pl poleca

Miliard dla dwóch tysięcy

Roczny budżet wdrażanego, dziesięcioletniego projektu wynosi 120 mln zł. W sumie daje to kwotę 1,2 mld zł., którą rząd wesprze przedsiębiorców.

Liczymy, że w ciągu roku skorzysta z tego mechanizmu około 240 przedsiębiorstw

– powiedział Mazur.

Z zapowiedzi wiceministra wynika, że przez dekadę pomoc otrzymać może niecałe 2,5 tys. spośród działających w Polsce 3,3 mln firm, z których ok. 67 proc. to mikroprzedsiębiorstwa. Ciężko oszacować, ile z tej liczby jest dziś tarapatach przez koronawirusa, ale sami tylko fryzjerzy, których w naszym kraju jest 87,5 tys., zadłużeni są na prawie 86 mln zł.

Rząd przedsiębiorcom

W czwartek Sejm uchwalił ustawę o udzielaniu pomocy publicznej w celu ratowania lub restrukturyzacji przedsiębiorców. Nowe przepisy mają zapewnić przedsiębiorcom płynność w okresie opracowywania planu restrukturyzacji lub sprawnej likwidacji firmy.

Firmy będą mogły skorzystać z trzech rodzajów pomocy.

  • pożyczka krótkoterminowa na sześć miesięcy,
  • pomoc na tymczasową restrukturyzację na czas 18 miesięcy
  • typowa restrukturyzacja w okresie 10 lat.

Mówimy tutaj o większych zakładach. Takich, które potrzebują wymienić całą linię produkcyjną, mają koszty związane na przykład z marketingiem, wypuszczaniem nowego produktu na rynek

– zaznaczył wiceminister opisując trzecią z opcji.