Polacy mają dwie ważne prośby do pracodawców. I lepiej, żeby dostali, o co proszą

Przepracowany, wypalony i zmęczony – taki wizerunek polskiego pracownika biurowego coraz częściej wyłania się z badań dotyczących rynku pracy. W końcu ktoś odważył się zapytać, czego tak naprawdę białe kołnierzyki chciałyby od szefów. Pewnie się nie zdziwicie, że w odpowiedziach nie pojawiają się owocowe czwartki. Ba, w ogóle o samej pracy jest tam niewiele.

Eksperci ostrzegali, ze tak będzie. Pandemia uderzyła w nas znienacka, potraktowała obuchem w głowę i zostawiła całkowicie zdezorientowanych. Dotychczasowa rutyna: dojazd do pracy-praca-powrót do domu-sen trafiła do śmietnika. Część pracowników wytrącona ze strefy komfortu po raz pierwszy zaczęła się zastanawiać nad tym, czy faktycznie lubi swoją robotę.

W rozmowie ze Spider’s Web+ opowiadał o tym Łukasz Grzeszczyk, dyrektor wykonawczy w Hays Poland.

Na początku pandemii zniknęły rytuały związane z wyjściem z biura, koniecznością odebrania dzieci ze szkoły, oczekiwanie na wspólne spędzanie wolnego czasu. Zatarły się różnice między światem pracy i światem domowym. To wywołało w wielu ludziach podwyższenie stresu, ale i poważne przewartościowania – dowodził ekspert.

Pracownicy poczuli, że obok pieniędzy zależy im też na lepszym traktowaniu ze strony przełożonych i dobrych relacjach ze współpracownikami. Na Zachodzie ta zmiana doprowadziła do zjawiska określanego mianem Wielkiej Rezygnacji. W samych Stanach Zjednoczonych kwitem rzucały dziesiątki milionów ludzi. W Polsce przebiega ta rewolucja przebiega dużo łagodniej.

Zamiast masowo zwalniać się z pracy, Polacy cierpią w milczeniu

W badaniu „People at Work 2022: A Global Workforce View” przeprowadzonym przez ADP aż jedna czwarta ankietowanych przyznała, że zmaga się z wypaleniem zawodowym niezwiązanym z pandemią. Aż 65 proc. z nich powiedziało, że w ciągu ostatniego roku rozważało duża zmianę w swojej karierze zawodowej. To jeden z wyższych wyników w Europie, ustąpiliśmy wyłącznie Brytyjczykom (70 proc.).

Bizblog.pl poleca

W końcu padło więc sakramentalne pytanie: czego wy byście właściwie chcieli?

No jak to czego? Wolnego

– odpowiedzieli Polacy.

Właśnie z grubsza taką odpowiedź przynosi raport „Aktualny model pracy w firmach a system pracy work-life-fit”. Badanie zostało przeprowadzone przez SW Research na zlecenie platformy rekrutacyjnej Talent Place. Zapytano w nim pracowników między innymi o benefity, jakich oczekiwaliby dzisiaj od pracodawców. Takie, które wspierałby ich prywatne cele lub pomagały w opiece nad dzieckiem.

źr: raport „Aktualny model pracy w firmach a system pracy work-life-fit” SW Research i Talent Place

Wbrew pozorom – choć mówimy o pracy – odpowiedzi dotyczących jej organizacji jest jak na lekarstwo. Mało jest też o samych dzieciach. Miejsce numer jeden zajęły dopłaty do wakacji. Optuje za nimi 42,5 proc. badanych. Jeszcze ciekawsza jest odpowiedź numer trzy. Ponad jedna trzecia respondentów chciałaby dodatkowych dni urlopu.

Pomiędzy tymi hasłami znalazło się miejsce na elastyczny czas pracy, który poparło 39 proc. odpowiadających. Na pytanie o to, jak pomóc w godzeniu roboty z opieką nad pociechami usłyszeliśmy więc ryk: chcemy wolnego! A najlepiej, drogi pracodawco, daj nam jeszcze na niego pieniądze.

Czyżby czekał nas wielki powrót wczasów pod gruszą?

Żeby było śmieszniej, opiewana przez niektórych pracodawców praca zdalna znalazła się dopiero na szóstym miejscu. Jeszcze dalej były firmowe przedszkola i żłobki (22 proc.) albo wyprawki szkolne (21 proc.).

Główną wartością jest więc czas wolny i kasa, żeby go przyjemnie spędzić. A z tym bywa różnie, bo nawet w przypadku nadgodzin pracodawcy nie zawsze dają pracownikom możliwość odbioru wolnego dnia.

Blisko połowa ankietowanych przyznała, że ich szef sam ustala, w jaki sposób odwdzięczy się za siedzenie po godzinach. 40 proc. ankietowanych dostaje za ten czas dodatki finansowe. Bez negocjacji.

Rozrzut między prośbami pracowników a prozą życia jest zresztą ogromny. SW Research zapytało o to, jakie benefity pracodawcy realnie oferują. Dopłaty do wakacji i ekstra dni wolne znalazły się na miejscu 5. i 6. Odpowiedzi tak udzieliło na nie odpowiednio 24 proc. i 18 proc. ankietowanych. Około połowy firm zapewnia kasę na kursy i szkolenia, których oczekuje przecież mniej więcej co piąty zatrudniony.

źr: raport „Aktualny model pracy w firmach a system pracy work-life-fit” SW Research i Talent Place

Jeżeli polska gospodarka nie wpadnie w głęboką recesje może się zrobić ciekawie. Przedsiębiorcy szybko muszą przestawić sposób myślenia o fajnej pracy na nowe popandemiczne tory. W innym wypadku wkurzeni i wypaleni pracownicy mogą dać im popalić.