Co często spędza sen z powiek wchodzącym w e-commerce? Forma opodatkowania

Tak jak można było się tego spodziewać, przez pandemię e-commerce zaczął rosnąć, jak nigdy wcześniej. I chociaż handel internetowy staje się zjawiskiem coraz bardziej powszechnym, to próbując w nim własnych sił dobrze jednak opierać się na sprawdzonych rozwiązaniach. Także w kwestii podatków.

Już tak jest, że skoro coś wyraźnie rośnie, tym baczniej temu przygląda się skarbówka. Nie inaczej jest w przypadku e-commerce, który bardzo zyskuje od czasów pandemii COVID-19. O skali wzrostu handlu internetowego najlepiej świadczy wspólny raport Gemius i Izby Gospodarki Elektronicznej „E-commerce w Polsce 2020”. Okazuje się, że aż 73 proc. respondentów w Polsce ma za sobą już pierwsze zakupy internetowe. To najbardziej popularna metoda wśród osób do 34. roku życia, z wyższym wykształceniem oraz o najwyższym dochodzie w gospodarstwie domowym. Nieco częściej postępują tak też mieszkańcy dużych miast.
Ogólnie w kraju nad Wisłą czynnych internautów jest 28,2 mln ludzi. 72 proc. spośród nich kupuje w polskich e-sklepach, a 30 proc. w zagranicznych.

Wyraźne ożywienie od miesięcy widoczne jest nie tylko po stronie kupujących, ale też sprzedających. Jak czytamy w raporcie „tylko w kwietniu 2020 roku, na platformie Shoper założyło się aż o 137 proc. więcej nowych sklepów niż w kwietniu rok wcześniej”. Dobre wieści też nadchodzą z wartości e-zakupów, które w tym okresie urosły o 122 proc.

Po raz kolejny potwierdzenie znalazła teza, że czynnikami, które są szczególnie istotne dla konsumentów, są bezpieczeństwo i szybkość realizacji zamówień. Obie te potrzeby zaspokaja natomiast e-commerce, choć należy też pamiętać, jak dużym wyzwaniem dla branży była obsługa zwiększonej liczby zamówień w krótkim czasie i dostosowanie biznesów do nowych warunków

– zauważa Katarzyna Binert E-commerce Manager, Gemius.

Jak zakupy to i podatki – trzeba wybrać

Jak wskazuje raport „E-commerce w Polsce 2020”, wśród rosnących w Polsce niczym grzyby po deszczu sklepach internetowych najwięcej (26 proc.) było tych spożywczych, za nimi uplasowały się sprzedające upominki i akcesoria (21 proc.) oraz książki i multimedia albo zdrowie i urodę (po 20 proc.). Dla debiutujących w e-commerce czekają jednak spore wyzwania. Związane z dostosowaniem wszystkich procesów zakupowych (np. UX samego koszyka), ale także wyborem optymalnej formy opodatkowania.

Przepisy w tym zakresie są jednoznaczne: sprzedaż rzeczy lub świadczenie usług za pośrednictwem internetu w sposób ciągły i zorganizowany posiada znamiona działalności gospodarczej, z której trzeba się rozliczać jak z każdej innej. Nawet jeżeli takiej wchodzący dopiero co w e-commerce nie zarejestrował. Dlatego najlepiej na samym starcie sklepu internetowego wybrać najlepszą formę opodatkowania. Do wyboru jest skala podatkowa, podatek liniowy albo ryczałt.

Policz i wybierz najlepiej dla siebie

W pierwszym przypadku przedsiębiorca sam oblicza od dochodu i wpłaca do skarbówki zaliczkę na podatek dochodowy. Albo co miesiąc, albo co kwartał. Po zakończeniu roku podatkowego składa w fiskusie zeznanie PIT-36. Jeżeli chodzi o skalę podatkową – obowiązują dwie stawki: 18 proc. dla dochodów poniżej 85 528 zł oraz dla wyższych od tej sumy – stawkę 32 proc. W tym przypadku można korzystać z ulg podatkowych oraz rozliczać się wspólnie z małżonkiem.

Podatek liniowy z kolei to niezmienna z góry stawka 19 proc. (też liczne od dochodu). Przedsiębiorca przychody i koszty wykazuje w Podatkowej Księdze Przychodów i Rozchodów. Tutaj też sam oblicza i wpłaca należną daninę w okresie miesięcznym lub kwartalnym. Na zakończeniu roku podatkowego w takim przypadku trzeba złożyć zeznanie PIT-36L. Jeżeli chodzi o podatek liniowy (przyjęło się, że to odpowiednia forma opodatkowania dla tych, których dochód w ciągu roku przekracza 100 tys. zł) nie można razem rozliczać się z małżonkiem.

Podobnie rzecz się ma w przypadku ryczałtu, kiedy podstawą opodatkowania nie jest dochód a przychód. Ryczałt też uniemożliwia wspólne rozliczanie się przez małżeństwo. W tym przypadku trzeba sporządzać ewidencję przychodów. Samą daninę należy uiszczać co miesiąc. A na koniec roku podatkowego ryczałt wymaga złożenia zeznania PIT-28. W sumie obowiązuje pięć stawek ryczałtu. Najniższa, czyli 3 proc. dotyczy właśnie sklepów internetowych.

A kiedy VAT, kiedy PCC?

Czy decydując się na handel w internecie, od razu jesteśmy skazani na płacenie podatku VAT? Okazuje się, że nie. Tak się stanie wyłącznie w sytuacji, w której obroty z danej działalności gospodarczej przekroczą w skali roku kwotę 150 tys. zł. Wtedy przedsiębiorca musi zarejestrować się jako czynny podatnik VAT. A co z opodatkowaniem tzw. internetowych usług niematerialnych (np. tworzenie witryn internetowych, dostarczanie odpowiedniego oprogramowania)? Wtedy o tym, czy trzeba zapłacić podatek VAT, decyduje to, czy nabywca tych usług jest płatnikiem VAT.

Niezależnie od tego taką daniną objęte są takie podmioty jak: prowadzące sprzedaż alkoholu i innych towarów objętych akcyzą (z wyjątkiem energii elektrycznej i wyrobów tytoniowych); dostarczające nowe środki transportu; wyroby z metali szlachetnych lub z udziałem tych metali; sprzedający tereny budowlane lub przeznaczone pod zabudowę; świadczące usługi prawnicze, doradztwa, a także usługi jubilerskie oraz takie, które nie posiadają siedziby na terenie Polski.

W przypadku zaś podatku od czynności cywilnoprawnych (PCC) taka danina ma zastosowanie w e-commerce, o ile internetową sprzedaż dokonywana jest przez podmiot nieprowadzący działalności gospodarczej. PCC więc zapłacimy od umowy sprzedaży, darowizny, umowy zamiany, dożywocia lub o podziale spadku. Taki podatek ma również zastosowanie w przypadku umowy o odpłatnym użytkowaniu, umowy pożyczki i założenia spółki. Uchylenie się od tej daniny albo złe jej wyliczenie – jest kosztowne, stanowi wszak 20 proc. wartości podpisanej umowy, podlegającej podatkowi PCC.

Jaka forma opodatkowania? Cyfrowe rewolucje mBanku pomogą

W Polsce od tygodni tych stawiających w e-commerce pierwsze kroki wspiera inicjatywa mBanku „Cyfrowe rewolucje”. Jednym z jej elementów są webinaria z ekspertami, którzy radzą, jakie najczęściej popełniane błędy a handlu internetowym omijać szerokim łukiem. Najbliższe webinarium, zaplanowane na 12 sierpnia, poświęcone ma być temu jak najsprawniej i w zgodzie z prawem rozliczać się z handlu w sieci. Wypowie się na ten temat Katarzyna Zimolzak z Lex Secure, Marcin Maciejak z Gessel oraz Małgorzata Breda, reprezentująca Akademię MDDP.