Nie szczepisz się, zapłacisz specjalny podatek. Omikron stawia rządy pod ścianą, wkrótce też nasz

Władze kanadyjskiego Quebecu zapowiedziały wprowadzenie specjalnego podatku, który będzie nakładany na osoby niezaszczepione, które nie mają medycznych przeciwwskazań do szczepienia. Niezaszczepieni nie tylko o wiele częściej umierają na covid, ale także wymagają pomocy medycznej, obciążając system ochrony zdrowia. Eksplozja zakażeń wariantem omikron będzie zmuszać kolejne rządy do bardziej zdecydowanej walki z ruchami antyszczepionkowymi.

Szczepionka to klucz do walki z wirusem. Dlatego chcemy, by osoby, które odmawiają szczepienia z powodów niemedycznych, dołożyły się do systemu ochrony zdrowia – powiedział we wtorek François Legault, premier kanadyjskiej prowincji Quebec.

Na razie szczegóły proponowanego rozwiązania są opracowywane, ale wiadomo, że ten swoisty podatek od bycia antyszczepionkowcem ma być dotkliwy. Legault zdradził tylko, że będzie to kwota nie niższa niż 100 dolarów kanadyjskich, czyli nie mniej niż 317 zł. Podatku nie zapłacą oczywiście ci nieszczepieni, którzy mają udokumentowane medyczne przeciwwskazania.

Bizblog.pl poleca

Jak wskazał Legault, choć tylko około 10 proc. mieszkańców Quebecu jest nieszczepionych, to odpowiadają one za połowę zajętych miejsc na oddziałach intensywnej opieki medycznej. Szpitale są już tak obciążone, że władze tej prowincji zostały zmuszone do tego, by zezwolić na pracę w nich nawet osobom, które mają pozytywny wynik testu, ale nie mają symptomów.

Różnego rodzaju sposoby zachęcenia do szczepień są stosowane przez rządy na całym świecie, ale wprowadzenie podatku to istotna nowość i na razie dość kontrowersyjny pomysł. W sytuacji gwałtownie pogarszającej się sytuacji systemów ochrony zdrowia, które nie radzą sobie z falą zakażeń omikronem, pomysł Kanadyjczyków z Quebecu może zostać podchwycony.

Należy wprowadzić mechanizmy prawne, które w pewien sposób przymuszają do szczepienia ludzi, którzy nie chcą się szczepić lub nie mają takiej możliwości – powiedział w środę prof. Andrzej Horban, szef Rady Medycznej przy premierze. Ludzie, zaszczepcie się, bo inaczej będziemy umierali – dodał.

O obowiązkowych szczepieniach w Polsce na razie nie ma mowy. Taką możliwość we wtorek wykluczył premier Mateusz Morawiecki, ale wiele zależy od rozwoju epidemii w najbliższych tygodniach. O tym, że najprawdopodobniej czeka nas gwałtowny wzrost hospitalizacji, doskonale wie minister zdrowia Adam Niedzielski.

To może być katastrofa

Uzgodniliśmy już z wojewodami możliwy wzrost bazy łóżkowej do 40 tys. W skrajnym scenariuszu dla chorych na koronawirusa musielibyśmy przygotować aż 60 tys. łóżek – powiedział we wtorek w „Rozmowie Piaseckiego” w TVN24. To byłaby katastrofa dla polskiego systemu opieki zdrowotnej – dodał.

Według Światowa Organizacja Zdrowia w ciągu 6-8 najbliższych tygodni aż co drugi mieszkaniec Europy zakazi się omikronem. WHO ostrzega przed tsunami zakażeń, które może całkowicie przytłoczyć systemy ochrony zdrowia na Starym Kontynencie.

Choć dotychczasowe doświadczenia z omikronem wskazują na mniejszy odsetek zakażeń objawowych, ciężkich przypadków i zgonów, WHO niezmiennie ostrzega przed bagatelizowaniem zagrożenia ze strony tego wariantu koronawirusa. Skala zakażeń jest tak duża, że nawet przy statystycznie mniejszym odsetku hospitalizacji możliwości systemów ochrony zdrowia mogą zostać znacznie przekroczone.

Trąba powietrzna

Bezwzględnie uważam, że to, co nadchodzi, przez swoją gwałtowność, będzie najgorszym doświadczeniem od początku pandemii

– uważa immunolog dr Paweł Grzesiowski.

Ta fala będzie inna niż poprzednie przez ryzyko zakłócenia funkcjonowania państwa i systemu opieki zdrowotnej – wyjaśnia w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”. Mimo że wirus u wielu osób wywołuje lżejsze objawy, to na takie nagromadzenie zakażeń w ciągu zaledwie kilku tygodni i związanych z nimi hospitalizacji nie jest odporna żadna infrastruktura medyczna – wskazuje, dodając obrazowo, że fala omikrona w Polsce będzie jak trąba powietrzna, która przechodzi szybko, ale zostawia dramatyczne skutki.