Bilans czterech lat rządów PiS. Najpierw zyskiwali głównie ubodzy, ale pod koniec prezenty dostali bogaci

Eksperci wzięli pod lupę skutki polityki podatkowej i socjalnej czteroletnich rządów Zjednoczonej Prawicy. Choć za sprawą 500+ najwięcej w ostatnich czterech latach zyskały rodziny z dziećmi, końcówka rządów okazała się wyjątkowo korzystna finansowo dla najbogatszych Polaków. Korzyści podatkowe zwykłych obywateli mocno ograniczył brak podniesienia kwoty wolnej.

Według Centrum Analiz Ekonomicznych CenEA zmiany systemu podatkowo-świadczeniowego, które nastąpiły w czasie VIII kadencji Sejmu wyniosły 47,7 mld zł. Suma ta dotyczy tylko zmian wprowadzonych na stałe, co jest równoznaczne z 2,1 proc. PKB.

Jednak aż 70 proc. tej kwoty jest skutkiem reform, które wprowadzone zostały w drugiej połowie 2019 r., a więc skutki odczuwalne będą dopiero w przyszłym roku.

Na początku kadencji rządu największe zmiany dotyczyły gospodarstw o niskich dochodach. Prawie jedna trzecia korzyści pakietu reform dotyczyła 20 proc. najuboższych. Do takiego samego procenta najbogatszych kierowane było jedynie 6 proc. korzyści.

32 proc. z 33,5 mld zł dla najbogatszych

Sytuacja odwróciła się pod koniec kadencji Sejmu, kiedy z kwoty 33,5 mld do najzamożniejszych trafić miało 32 proc., a dla jednej piątej najuboższych 9 proc.

W porównaniu z obietnicami przedwyborczymi pakiet wprowadzonych reform jest w wymiarze bezwzględnym znacząco bardziej korzystny dla gospodarstw z górnej części rozkładu dochodów, głównie w związku ze zmianami obowiązującymi od drugiej połowy 2019 r.

wskazują autorzy raportu.

Najważniejsze zmiany to rozszerzenie 500+ na każde dziecko, wprowadzenie świadczenia dla osób dorosłych niezdolnych do samodzielnej egzystencji, obniżenie podstawowej stawki podatkowej z 18 do 17 proc., wzrost kosztów i uzyskania przychodów oraz zwolnienie młodych poniżej 26 lat z PIT.

KWP 8000 – Takie byłyby efekty wprowadzenia kwoty wolnej od podatku na poziomie 8 tys. zł (źródło: raport CenEA).

Nie jest zaskoczeniem, że najwięcej skorzystają rodziny z dziećmi. Dochody rodziców wzrosną przeciętnie o 711,70 zł. Trochę mniej dostaną rodzice samotni wychowujący dzieci – 651,90 zł. Większa suma wpadnie najbogatszym – o 360 zł więcej – niż najuboższym – 260 zł, choć ci drudzy odczują to bardziej. Dla nich to aż 13,8 proc. dochodu, podczas gdy dla najbogatszych wzrost jest równy jedynie 2,6 proc.

Gdyby rząd zrealizował obietnicę podniesienia kwoty wolnej od podatku do 8000 złotych rocznie dla wszystkich podatników podatku PIT rozliczających się według skali podatkowej, przy tych samych założeniach neutralności systemu w przypadku pozostałych jego parametrów, korzyści podatkowe gospodarstw domowych byłyby zdecydowanie większe, sięgając około 20,4 mld zł rocznie

– czytamy w raporcie.

Co obiecywali, a co wprowadzili?

Całkowity koszt wprowadzonych rozwiązań przekroczył deklarowane w kampanii wyborczej kwoty o 6,4 mld zł rocznie. Wpływy w strefie świadczeń są wyższe od deklarowanych przed rozpoczęciem kadencji, ale korzyści związane z podatkami są wyraźnie niższe od obiecywanych. Wynika to z braku realizacji obietnicy podwyższenia kwoty wolnej od podatku do 8 tys. zł. dla wszystkich.

Rodziny z dziećmi dostały więcej niż było to obiecywane. Gorzej jest w przypadku bezdzietnych małżeństw – wzrost dochodów wyniesie tylko 78,60 zł. Małżeństwa osób w wieku emerytalnym dostaną o 73,80 zł, a samotni o 55,40 zł więcej. To mniej niż rząd deklarował przed wyborami.