Poczta Polska stawia na KEP. „Jesteśmy już największą siecią click and collect”

Poczta Polska chwali się, że umożliwia klientom odbiór paczek w 13 tys. punktów, „co czyni ją największą siecią click & collect w Polsce”. Strategia zwiększenia liczby miejsc odbioru podyktowana jest stałym wzrostem znaczenia e-commerce na polskim rynku.

Pandemia koronawirusa i lockdown spowodowały, że zarówno handel, jak i dostawy przeszły szereg zmian, do których poczta też musiała się dostosować. Na utworzoną przez nią siatkę składają się dziś nie tylko tradycyjne placówki pocztowe, ale przede wszystkim punkty odbioru u partnerów, jak stacje PKN Orlen, kioski Ruchu, sklepy Żabka, Biedronka i Lewiatan.

Poczta Polska stawia na KEP

Odbiór w punkcie – poszerzanie jego roli i zasięgu – jest elementem strategii, dzięki której Poczta Polska zakłada rozwój na rynku KEP (przesyłek kurierskich, ekspresowych i paczek). Powodem obrania tego właśnie kierunku, jest wzrost handlu wysyłkowego, który zawdzięczamy ciągłemu zainteresowaniu e-zakupami i dojrzewaniu polskiego e-commerce.

Bizblog.pl poleca

Wygoda, dostępność i powszechność to główne atuty naszej sieci punktów odbioru. To nasza odpowiedź na oczekiwania klientów, aby mogli odbierać zamawiane w e-sklepach towary przy okazji załatwiania codziennych spraw

– zachwala Tomasz Zdzikot, prezes zarządu Poczty Polskiej.

Już wcześniej Poczta Polska zaczęła się rozpychać w internecie. 1 września wprowadziła promocję na Paczkę+, która ma potrwać aż do końca roku. Od tamtej pory udało im się zwiększyć liczbę punktów odbioru swoich paczek o ok. 200.

Koronawirus dopala e-commerce

E-commerce dynamicznie się rozwija, cały czas pojawiają się nowe branże, przez co dostawcy muszą być czujni i stale walczyć z konkurencją. Dotyczy to też państwowego operatora,

W pierwszym półroczu 2020 r. o 11 proc. wzrosła liczba osób robiących zakupy online i 7 na 10 Polaków deklarowało już, że zaopatruje się w internecie. Pandemia i lockdown zaowocowały tym, że oprócz kupowania artykułów elektronicznych, odzieży, zabawek lub książek, Polacy zaczęli nabywać też w sieci leki i artykuły budowlane. Z analiz ExpertSender wynika, że największy wzrost zainteresowania wśród kupujących i to aż o 715 proc., zaliczyły sklepy spożywcze.