Kupcie sobie pod choinkę „Playboya”. To ostatnia taka okazja

Spółka Marquard Media Polska, odpowiedzialna za wydawanie na rynku takich tytułów jak Cosmopolitan, Playboy, CKM, Joy, Esquire czy Harper’s Bazaar wycofuje się z polskiego rynku.

Firma Marquard Media Polska ma od teraz zająć się poszukiwaniem rozwiązań technologicznych dla firm i konsumentów. Wspaniale, że chce rozszerzać swoją działalność, ale przy okazji likwidacji tytułów pokroju „Playboy”, „Cospmopolitan” czy „Joy” zostanie zwolnione 70 proc. zatrudnionego zespołu.

„Playboy”? Ale dlaczego?

Niewielka skala działania, duża ilość konkurencji, zależność od wydawanych na licencji tytułów i rzecz jasna – ogólna nieopłacalność, są właśnie powodami tego, że już w nadchodzącym miesiącu przyjdzie nam się pożegnać z wieloma kultowymi tytułami prasowymi, chodzi o „Cosmopolitan”, „Playboy”, „CKM”, „Joy”, „Esquire” oraz „Harper’s Bazaar”.

Playboyjest najstarszym tytułem w portfolio firmy. Wydawany od 1992 roku był polską edycją uwielbianego przez mężczyzn amerykańskiego magazynu o tym samym tytule.

Kontynuowanie wydawania pism drukowanych byłoby dla nas kosztem utraconych możliwości. Możemy nasze zasoby wykorzystać lepiej

tłumaczył Business Insider Polska, Bijan Khezri, prezes Marquard Media Polska

Za sprawą decyzji zarządu pod kierownictwem Bijana Khezriego, firma rezygnuje z całego biznesu wydawniczego. Mężczyzna dwa lata temu dołączył do Marquard Media Polska, aby zmienić jej przestarzały model biznesowy, jednak po tym, jak w zeszłym w roku zaprzestali wydawania Shape i Hot Mody, spółka wciąż ponosiła straty i teraz podjął kolejne kroki.

Z danych ZKDP wynika, że „Playboy” w I półroczu 2019 roku sprzedał się w ponad 20 tys. egz., po spadku r/r o 13,4 proc. „CKM” poprzez taką samą liczbę sprzedaży stracił blisko 20 proc., zaś skierowane do pań „Cosmopolitan” podupadł jeszcze bardziej, spadając o 22,7 proc. do 27,5 tys. egz.). „Joy” stracił 29,7 proc. (23 tys. egz.).

Polski rynek magazynów drukowanych staje się coraz bardziej konkurencyjny, jest coraz mniej pieniędzy na reklamę w prasie i ceny idą w dół. Wydawanie prasy papierowej ma sens w dużych firmach, które mają zdywersyfikowany biznes, posiadają też np. duży portal, telewizję, radio. My mamy bardzo silne marki magazynów, ale nie mamy takiej skali biznesu.

twierdzi Bijan Khezri.

Wydawanie dużej liczby pism marek nienależących do Marquard Media Polska przynosiło minimalne przychody i dawało niewielkie perspektywy w obliczu galopującej konkurencji, a pozostanie przy jednym czy dwóch tytułach – zdaniem prezesa spółki – nie miałoby sensu.

Nowy front działań

Przyszłość Marquard kreuje się dookoła aplikacji shoppingowych, w tym geolokalizacyjnej aplikacji ShoppieGo. Jest to nowatorski twór, który na terenie Wegier znalazł się na trzecim miejscu wśród najpopularniejszych aplikacji w sklepie Google Play, Do końca roku spodziewa się 20 tys. użytkowników, którzy swojej okolicy (prawie jak w PokemonGo) zdobywają kupony rabatowe na zakupy w sklepach marek-partnerów akcji i wymieniają się nimi na wewnętrznej giełdzie. W Polsce istnieje ona od października.

Przed końcem dnia kwiaciarnia może dać znać mijającym ją osobom , że oferuje zniżki na kwiaty. To lepsze rozwiązanie, niż wyrzucanie ich, gdy nikt nie zdecyduje się ich kupić. Tak samo może działać to w przypadku centrów handlowych i marek modowych.

obrazuje koncepcje ShoppieGo, Khezri.

Rozwijana będzie też nakładka Act2Access. Ma ona umożliwić lepsze zarządzanie przychodami z serwisów internetowych, w dobie popularności ad-blockerów – usuwając problem uporczywych dla użytkowników reklam internetowych ma jednocześnie zapewnić właścicielom stron przychody. Wchodzący na daną stronę internauta będzie miał możliwość wykonania prostego zadania, typu wyboru spośród kilku typów szminki, za które otrzyma dostęp do poszukiwanych treści wraz z dodatkową gratyfikacją.

Znika i prasa, i praca

Witryny, takie jak Kozaczek.pl, Zeberka.pl, Papilot.pl, Supermamy.pl czy Autostuff.pl, ale i ckm.pl wciąż będą istnieć – pozostałe zostaną zlikwidowane.

Co istotne – polski oddział Marquard Media funkcjonował do tej pory w oderwaniu od pozostałych oddziałów, istniejących m.in. na terenie Szwajcarii, Niemczech i Węgrzech, co także działało na jego niekorzyść. Firma zaczęła to zmieniać i wysyłać swoich pracowników na zagraniczne szkolenia np. w Berlinie.

Nie zmienia to faktu, że sporo osób straci posady. W firmie pracuje około 115 osób. Spółka nie chce podawać dokładnej liczby zwalnianej kadry, ale ma być to nawet 70 proc. ekipy.

Zatrudnimy więcej ludzi do pracy nad biznesem cyfrowym. Już teraz pracuje w ramach Grupy Marquard Media 30 deweloperów

– przekonuje prezes.