Polska gospodarka dała mocno po hamulcach. Dane PKB zaskoczyły, to może być początek recesji

Najnowsze odczyt PKB Polski to idealny przykład danych gospodarczych, które można skrajnie różnie interpretować. Dla jednych wzrost 5,3 proc. w drugim kwartale to bardzo solidny wynik świadczący o witalności polskiej gospodarki. Dla innych to znak gwałtownego spowolnienia, a nawet sygnał, że grozi nam recesja.

Według szybkiego szacunku produkt krajowy brutto niewyrównany sezonowo w II kwartale 2022 r. zwiększył się realnie o 5,3 proc.

– podał w środę GUS.

Recesja techniczna

Jeśli jednak spojrzymy na wskaźnik wyrównany sezonowo, to wygląda to już znacznie mniej optymistycznie. Wzrost gospodarczy jest w takim ujęciu tylko o 4,5 proc. wyższy niż przed rokiem. Co więcej, w stosunku do pierwszego kwartału bieżącego roku PKB skurczył się o 2,3 proc. GUS zaznacza, że dane te są wstępne i mogą zostać skorygowane.

5,3 proc. to w oderwaniu od kontekstu obiektywnie dobry wynik, ale jest dużo gorszy od tego, którego spodziewał się rynek. Po rewelacyjnym wskaźniku wzrostu PKB o 8,3 proc. w pierwszym kwartale analitycy spodziewali się dużego spadku, ale konsensus rynkowy wynosił 6 proc.

Według Krystiana Jaworskiego, starszego ekonomisty Credit Agricole Bank Polska, głównym źródłem zmniejszenia dynamiki PKB w drugim kwartale był niższy wkład przyrostu zapasów po osiągnięciu historycznego maksimum w pierwszym. Poza tym wskaźnik PKN w dół ciągnęła niższa dynamika inwestycji związana z podwyższoną niepewnością i wzrostem stóp procentowych, a także spadek dynamiki konsumpcji.

Bizblog.pl poleca

Oczekujemy, że w trzecim kwartale dynamika PKB również ukształtuje się poniżej zera. Oznaczałoby to tym samym, że w II kw. rozpoczęła się tzw. techniczna recesja, czyli spadek odsezonowanego PKB przez co najmniej dwa kwartały z rzędu – pisze analityk Credit Agricole.

Bank w dalszym ciągu obstawia, że w tym roku wskaźnik wzrostu wyniesie 3,4 proc., ale głównym czynnikiem ryzyka jest ewentualny „szok gazowy”, który może doprowadzić do głębokiej recesji w Niemczech, a w konsekwencji również silnego spadku aktywności w Polsce na przełomie lat 2022 i 2023.

Polski Instytut Ekonomiczny uważa z kolei, że wynikające z danych GUS-u osłabienie związane jest z niższym wzrostem wydatków konsumenckich, a wyniki gospodarcze wciąż podwyższało akumulowanie zapasów przez przedsiębiorstwa. PIE uważa, że to prawdopodobnie jednak ostatni taki kwartał.

Kropka nad „i”

Kolejne kwartały przyniosą wyraźne spowolnienie – spodziewamy się, że wyniki w III kwartale będą zbliżone do 3 proc. Miesięczne informacje wskazują, że stosunkowo dobrze radzi sobie przemysł. Niemniej budownictwo spowalnia, a handel czeka stagnacja – czytamy w analizie PIE.

PIE za to znacznie bardziej optymistycznie niż Credit Agricole szacuje całoroczny wskaźnik wzrostu PKB. Analitycy uważają, że wyniesie 4,5 proc. i będzie to jeden z najlepszych wyników w całej Unii Europejskiej.

W Polsce zaczęła się recesja, ale nie jest to już na tym etapie nazbyt odkrywcze stwierdzenie. Raczej PKB stawia tu kropkę nad „i”

– oceniają analitycy mBanku.