No i mamy czarny piątek dla inwestycji. PKB jedzie już tylko na tym, co wydają Polacy

GUS potwierdził w piątek wstępne dane o PKB sprzed dwóch tygodni. Polska gospodarka rozwijała się w III kwartale 2019 roku w tempie 3,9 proc., najwolniej od trzech lat.

Wzrost PKB w trzecim kwartale napędzała już tylko konsumpcja. Spożycie gospodarstw domowych wzrosło o 2,2 pp., a publiczne o 0,8 pp.

Jeśli chodzi o inwestycje, to niestety sprawdziła się przewrotna prognoza Piotra Bielskiego, szefa Departamentu Analiz Ekonomicznych w Santander Bank Polska.

Bizblog.pl poleca:

Solidna konsumpcja, ale inwestycje na dnie

Popyt inwestycyjny był wyższy o 0,8 pkt. proc. (kwartał wcześniej 1,5 pkt. proc.), ale kurczące się środki firm spowodowały, że akumulacja brutto podbiła PKB o zaledwie 0,1 pkt. proc. (1,3 pkt. proc. w II kw.).

W 3Q19 wzrost PKB poniżej 4 proc. r/r po raz pierwszy od 4Q16. Wciąż solidny wzrost konsumpcji przy dalszym spowolnieniu tempa wzrostu inwestycji. Znaczący pozytywny wkład wymiany handlowej z zagranicą (+0,8 p. proc) przy negatywnym wpływie zmiany stanu zapasów (-0,7 p. proc)

– wyliczają ekonomiści Pekao.

Analitycy ING odnotowują, że dynamika inwestycji była niższa od spodziewanej i w kolejnych miesiącach nie należy spodziewać się poprawy.

Niższy PKB to złe wieści dla rządu

Ekonomiści ankietowani przez PAP Biznes oraz agencję ISBnews spodziewali się, że tempo wzrostu gospodarczego w Polsce wyniesie 4,1 proc. (wobec 4,5 proc. r/r w II kw. 2019 r.). Odczyt za III kw. 2019 r. wyraźnie zaskoczył ekonomistów in minus.

Po przeanalizowaniu piątkowych danych ekonomiści mBanku obniżyli prognozę na 2020 r. do 2,8 proc. Ich śladem najpewniej pójdą najpewniej kolejne banki i instytucje.

Wolniej rozwijająca się gospodarka to zła wiadomość dla rządu, bo przekłada się to na niższe wpływy z podatków. Sytuację ratuje wciąż VAT od kupowanych przez Polaków towarów i usług, ale jeśli – tak jak sugerują ekonomiści mBanku – konsumpcja też spowolni, to rząd będzie miał niemały problem, o czym możesz przeczytać poniżej w felietonie Rafała Hirscha.

Ceny w górę, a będzie jeszcze drożej

Ze wstępnych danych o inflacji podanych w piątek przez GUS wynika, że ceny wzrosły o 2,6 proc.

CPI wciąż blisko celu NBP (2,6 proc. r/r). Wyższa niż rocznego wzrostu cen żywności, przy pogłębieniu spadku cen paliw r/r. Kolejne miesiące przyniosą wyraźny wzrost inflacji konsumenckiej, a jego skala w 1Q20 będzie głównie uzależniona od zmian cen prądu

– wskazują Dział Analiz Pekao.

W opinii ING wzrost inflacji o 2,6 proc. w listopadzie wynika z rosnących cen żywności.

Inflacja bazowa osiągnęła poziom 2,5%r/r. W kolejnych miesiącach spodziewamy się jednoznacznej tendencji wzrostowej. CPI szczyt osiągnie w 1kw 2020 na poziomie zbliżonym do 3,5 proc.

– wskazują ekonomiści ING.

Najnowsze w Bizblog.pl