Skarbówka kasuje Polaków aż miło. Wpływy z PIT na rekordowym poziomie

Już w zeszły roku wpływy z PIT bardzo wysoko podniosły poprzeczkę i osiągnęły poziom 110,8 mld zł. Ale wszystko wskazuje, że a pół roku ten rekord zostanie pobity.

Zdaniem Ministerstwa Finansów na tak dobre wyniki ma wpływ uszczelnienie systemu podatkowego (na co wpływają też wprowadzone od września zmiany w podatku VAT), ale też bardzo dobra sytuacja na rynku pracy. 

Jak wskazuje kolejna edycja badania „Plany Pracodawców”, realizowanego przez Instytut Badawczy Randstad, ten ma się rzeczywiście świetnie. Blisko 4 na 10 polskich pracodawców jeszcze przed wakacjami planowało zwiększenie zatrudnienia (pod koniec 2018 r. ów odsetek był mniejszy i wyniósł ok. 33 proc.). Ponad połowa pracodawców (53 proc.) nie zamierza zmieniać stanu zatrudnienia, a zmniejszyć – tylko 4 proc. 

Od kilku kwartałów utrzymuje się duże zapotrzebowanie na pracę, co przekłada się również na liczbę planowanych i rozpoczętych rekrutacji. Dla wielu firm konieczność zatrudnienia nowych osób wynika z dużego popytu na wytwarzane towary i usługi – uważa cytowana przez serwis pulshr.pl Monika Fedorczuk, ekspert rynku pracy Konfederacji Lewiatan.

Pierwsze półrocze z rekordem wpływu z podatku PIT

Wszystko wskazuje na to, że obecny rok pobije rekord tego poprzedniego. Jak podaje Ministerstwo Finansów w pierwszym półroczu 2019 r. wpływy z PIT wyniosły już 57 mld zł. W całym 2018 r. było to 110,8 mld zł. A jeszcze w 2014 r. – tylko 78,1 mld zł. Można też się spodziewać, że obecny rok też zamknie się z większym udziałem PIT w PKB. Jeszcze w 2014 r. to było 4,5 proc., a w 2018 r. – już 5,2 proc.

Dzięki zwiększonym wpływom podatku dochodowego od osób fizycznych możliwe było m.in. wprowadzenie tzw. zerowego PIT dla młodych, a także zaproponowanie obniżenia stawki PIT z 18 do 17 proc. i podwyższenie pracowniczych kosztów uzyskania przychodów.

Dzięki temu pracownicy będą zarabiać więcej na rękę. Co istotne, zmianom w PIT towarzyszą równoległe działania uszczelniające w obszarze CIT – przekonuje wiceminister finansów Tadeusz Kościński.

Koszt pracy w dół, zyskają samorządy

Przedstawiciele resortu uważają, że dzięki temu powinny zmniejszyć się koszty pracy pracowników, a tym samym też klin podatkowy, czyli łączna kwota podatków i składek. Na tym wszystkim mają też skorzystać samorządy.

Warto przypomnieć, że wzrost wpływów z PIT oznacza zarówno zwiększenie dochodów budżetu państwa, jak i dochodów jednostek samorządu terytorialnego, które w poważnym zakresie partycypują we wpływach z tego podatku. W 2019 r. łączny udział JST we wpływach z PIT to 49,93 proc. – nie ma wątpliwości wiceminister Kościński.