Pięć zakazów, o których od środy nie możesz zapomnieć. Za ich złamanie grozi 5000 zł

Miniony wtorek będziemy pamiętać co najmniej z dwóch powodów: z jeszcze większych restrykcji i ograniczeń od władzy, która takimi instrumentami stara się wyhamować pandemię oraz z rekordowej liczby zarażonych jednego dnia w naszym kraju, których było aż 152.

Do tej pory dzienny przyrost zarażonych koronawirusem w Polsce oscylował w granicach 100-130 przypadków dziennie. Wyliczenia mówią, że jeśli pandemia w naszym kraju zachowa dotychczasowe tempo, to w okolicach Świąt Wielkiej Nocy będzie ponad 3 tys. wykrytych zakażeń.

Drugi bardziej pesymistyczny scenariusz zakłada, że krzywa zachorowań przyspieszy i pójdzie tropem tych z Włoch, Hiszpanii i Niemiec. Wtedy w okolicach 11 kwietnia w Polsce możemy mieć nawet 20 tys. zakażonych.

Rząd doskonale zdaje sobie sprawę z możliwych scenariuszy i wprowadza nowe obostrzenia. Wszystkie obowiązują na razie do 11 kwietnia, a za ich złamanie grozi mandat karny w wysokości od 5 tys. zł.

Najnowsze w Bizblog.pl

Nr 1: zakaz wychodzenia z domu

Podstawowy zakaz dotyczy wychodzenia z domu. Nie dotyczy to osób, które muszą się przemieszczać ze względu na wykonywaną pracę, a także wolontariuszów, którzy pomagają robić zakupy seniorom – będącym w największej grupie ryzyka zarażeniem się koronawirusem. Ten zakaz nie dotyczy również „pozarolniczej działalności gospodarczej, lub prowadzenia działalności rolniczej lub prac w gospodarstwie rolnym, oraz zakupu towarów i usług z tym związanych”.

Nie będziemy narażeni na żadne kary, jeśli wyjście z domu w tym czasie związane będzie z „niezbędnymi sprawami życia codziennego”, takimi jak wyjście do sklepu czy apteki. 

W rozporządzeniu będzie obowiązywał zakaz wychodzenia z domu poza najważniejszymi sytuacjami: gdy idziemy do sklepu, apteki, lekarza, do pracy. Dozwolone będą również wyprowadzanie psa lub wyjście na spacer, co jest ważne dla zdrowia psychicznego. Nie możemy się gromadzić, chodzić na plac zabaw z dziećmi ani grillować ze znajomymi

– wyjaśnia minister zdrowia Łukasz Szumowski.

Nr 2: ograniczenia w komunikacji miejskiej

Transport publiczny jak najbardziej dalej działa. W niektórych miastach decydują się na wprowadzenie sobotniego rozkładu jazdy (Warszawa), a w innych zwiększają w tym czasie tabór (Kraków). Nowe obostrzenia dotyczą liczby osób, które teraz mogą jednocześnie jechać autobusem miejskim, czy tramwajem. To liczba miejsc siedzących podzielona przez 2. Zajmowanie miejsc stojących jest zabronione. Co więcej: pomiędzy każdymi dwoma zajętymi siedzeniami musi być jedno wolne.

Nr 3: nie więcej niż 5 osób w wydarzeniach kościelnych

Zakazy nie omijają też czynności i obrzędów religijnych. Od 25 marca do 11 kwietnia na czas sprawowania kultu religijnego (np. msze) na danym terenie lub w danym obiekcie – zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz pomieszczeń – nie powinno przebywać więcej niż 5 osób, oprócz osób sprawujących kult religijny. Dotyczy to także pogrzebów. Co ciekawe: w tym samym rozporządzeniu Ministra Zdrowia z 24 marca 2020 r. czytamy, że w okresie od 12 kwietnia do odwołania liczba osób uczestniczących jednorazowo w wydarzeniu kościelnym nie może przekroczyć 50 osób. 

Nr 4: zakaz zgromadzeń

Obowiązujące od dzisiaj przepisy zabraniają również organizowania jakichkolwiek zgromadzeń oraz „imprez, spotkań i zebrań niezależnie od ich rodzaju, z wyłączeniem spotkań danej osoby z jej osobami najbliższymi”. Tych ograniczeń nie stosuje się do spotkań i zebrań związanych z wykonywaniem czynności zawodowych lub zadań służbowych, a także pozarolniczej działalności gospodarczej, prowadzeniem działalności rolniczej lub prac w gospodarstwie rolnym.

Nr 5: utrzymany zakaz dla gastronomii i rozrywki

Najnowsze rozporządzenie Ministra Zdrowia jak najbardziej utrzymuje do tej pory obowiązujące zakazy. Np. te dotyczące ograniczenia funkcjonowania galerii handlowych jedynie do otwierania działających na ich terenach sklepów spożywczych. Podobnie jest z całkowitym zakazem wszelkiej działalności gastronomicznej i rozrywkowej. Nadal jednak istnieje możliwość kupowania jedzenia na wynos.