Ekstremalnie trudny czas dla biznesu. Ale spokojnie, zwolnień i cięć pensji będzie teraz mniej

Z tygodnia na tydzień jest coraz lepiej, odmrożenie gospodarki najwyraźniej dodało polskim przedsiębiorcom wiatru w żagle. Mniej firm planuje cięcia pensji i zatrudnienia, ale jednocześnie aż połowa ocenia, że nie wyjdzie na prostą wcześniej niż za rok…

Fot. bongkarn thanyakij z Pexels

Niespełna co piąta (18 proc.) firma wróciła już do kondycji sprzed lockdownu, ale aż jedna czwarta deklaruje, że nie uda się jej to przez najbliższych dwanaście miesięcy, podobny odsetek (24 proc.) 24 proc. badanych nie było w stanie określić, kiedy nastąpi pełna odbudowa ich sytuacji finansowej, wskazując terminy dłuższe niż rok – czytamy w raporcie opublikowanym we wtorek przez Polski Instytut Ekonomiczny oraz Polski Fundusz Rozwoju.

Na początku kwietnia, gdy PIE i PFR zainicjowały wspólny sondaż wśród przedsiębiorców w związku z epidemią koronawirusa, obniżenie pensji zadeklarowała połowa ankietowanych. W ostatniej edycji badania, przeprowadzonego pod koniec maja, 78 proc. odpowiedziało, że zamierza zachować dotychczasowy poziom wynagrodzeń. Obniżki zapowiedziało 9 proc. firm.

Bizblog.pl poleca

Mniej firm zwalnia, więcej przyjmuje do pracy

Ekspert rynku pracy Andrzej Kubisiak, zastępca dyrektora Polskiego Instytutu Ekonomicznego, zauważa, że postępujące odmrażanie gospodarki wpływa na sytuację na rynku pracy, co widać w systematycznie spadającym odsetku firm planujących redukcję zatrudnienia czy obniżki wynagrodzeń, ale zaznacza, że wiele firm restrukturyzację zatrudnienia i wynagrodzeń przeprowadziło już wcześniej.

W maju jedna na dziesięć firm dokonała zwolnień, po tym jak 12 proc. firm zastosowało taką strategię w kwietniu. Co więcej, w ubiegłym miesiącu 14 proc. firm obniżało wynagrodzenia pracowników, po tym jak na koniec kwietna takie działania deklarowało 19 proc. badanych firm

– tłumaczy Andrzej Kubisiak.

Zwolnienia planuje obecnie tylko 5 proc. badanych firm, dwa tygodnie wcześniej cięcia zatrudnienia zapowiadało 8 proc., a na początku kwietnia – aż 28 proc.

Z danych udostępnionych przez PIE i PFR wynika, że dwukrotnie wzrósł za to odsetek firm przymierzających się do zwiększenia liczby etatów: z 7 proc. w połowie maja do 14 proc. na koniec miesiąca. Na początku kwietnia zaledwie 2 proc. badanych pracodawców planowało przyjmować nowych pracowników.

Paweł Borys, prezes Polskiego Funduszu Rozwoju, zauważa, że dane z kolejnych badań potwierdzają, że najtrudniejszy moment w gospodarce był w kwietniu, a obecnie następuje stopniowy wzrost aktywności gospodarczej.

Najważniejsze są informacje o poprawie stabilności finansowej firm i małej liczbie przedsiębiorstw rozważających zwolnienia pracowników

– ocenia Paweł Borys, prezes zarządu Polskiego Funduszu Rozwoju.

70 proc. dużych firm przetrwa trzy miesiące albo więcej

49 proc. przedsiębiorców uważa, że ich sytuacja finansowa po odmrożeniu gospodarki nie zmieniła się. 31 proc., głównie z sektora produkcyjnego, zadeklarowało poprawę, a 10 proc. – pogorszenie (większość z branży handlowej).

Odsetek firm, którym płynność finansowa umożliwiłaby przetrwanie trzech miesięcy i więcej, wzrósł z 39 proc. w połowie kwietnia do 54 proc. pod koniec maja. Z badania wynika, że duże podmioty są w o wiele lepszej sytuacji, ponieważ aż 70 proc. z nich odpowiedziało, że nie miałoby z tym większego problemu.

Kluczowe dla polskiej gospodarki będzie teraz to, w jakim tempie będziemy odrabiać straty

– wyjaśnia Piotr Arak, dyrektor Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

I wskazuje, że z dotychczasowych badań wynika, że mimo ekstremalnie trudnych warunków do prowadzenia biznesu sytuacja przedsiębiorstw stopniowo się poprawia.

Widać to także po wznowieniach działalności firm. W okresie od końca kwietnia do końca maja dokonało tego 28,7 tys. przedsiębiorstw. To ponad dwa razy więcej niż liczba zawieszonych działalności w analogicznym okresie, co jest rzadko spotykaną sytuacją

– ocenia szef PIE.