Słynny robot z Białegostoku rusza na podbój świata. Multimilioner sypnął milionami na Photona

Na polskim rynku startupowym dobre wiadomości nie pojawiają się tak często, by można było je zbywać machnięciem ręki. Dlatego z przyjemnością wam donosimy, że Photon dostał właśnie ponad 6 mln zł na ekspansję międzynarodową.

Photon to zdecydowanie jedno z bardziej obiecujących przedsięwzięć na polskim rynku. Startup został założony przez czterech studentów Politechniki Białostockiej, którzy metodą prób i błędów stworzyli edukacyjnego robota, uczącego dzieci programowania.

Sukces Photona

Choć Photon zadebiutował na rynku stosunkowo niedawno, bo w 2017 roku, Polska zaczęła robić się dla niego za mała. Już w trakcie przedsprzedaży zamówienia napłynęły z ponad 40 krajów na świecie, a na EBAN 2018 w Sofii Photon został wybrany najlepszym startupem Europy Środkowo-Wschodniej.

Bizblog.pl poleca:

Teraz w ekspansji zagranicznej pomoże mu fundusz Fidiasz EVC założony przez Krzysztofa Domareckiego. Polski milioner założył go w 2017 roku. Sławę i pieniądze zdobył jednak budując od podstaw grupę Selena, jednego z największych producentów chemii budowlanej na świecie.

Photon informuje, że 6,4 mln zł, jakie dostał od Fidiasza, zostanie przeznaczone „na ekspansję zagraniczną w najdynamiczniej rozwijających się regionach świata, zwiększenie zatrudnienia i rozwój produktu”. Photon chce stworzyć struktury międzynarodowe, które pomogą mu wypromować markę w Europie, USA i Azji Południowo-Wschodniej.

Na łamach bizblog.pl Marcina Joka, jeden z założycieli Photona, wspominał również o kierunku afrykańskim.

Prowadzimy negocjacje z RPA, Nigerią i Botswaną. Afryka jest trudnym kontynentem do negocjacji, bo jest mniej rozwinięta. Z drugiej strony to dobrze, bo jest w związku z tym bardzo chłonna na takie nowinki jak nasze. Wymaga jednak więcej przygotowania i zrozumienia – tłumaczył.

Przemyślana ekspansja

Firma podaje, że dzisiaj jest już obecna w 3 tys. placówek edukacyjnych. Roboty kupują też klienci indywidualni w Polsce, USA, Singapurze czy Australii. Mimo to Joka do ekspansji podchodzi ostrożnie.

Na każdym rynku staramy się dbać o relację, pieniądz jest na końcu. Chcemy, by wszyscy przekonali się, że mamy dobry produkt i stali się częścią photonowej rodziny. Jeżeli wszyscy się zaangażujemy, to pieniądze same w końcu przyjdą. Działamy według podobnej metody stosowanej przy rekrutacji: zatrudniaj powoli, zwalniaj szybko – opowiadał.

Na początku tego roku startup zawarł jednak dużą umowy z dystrybutorem Eduscape, który działa na terenie Chiny, Kanady i Stanów Zjednoczonych. W tym ostatnim kraju polskie roboty już wtedy cieszyły się pewną sławą. Amerykanie poznali go poprzez program Beyond Innovations, który był emitowany w Bloomberg Television. Jego prowadzący, Michael Bancroft, jeden z odcinków zaczął od krótkiego reportażu właśnie na temat Photona.

Przez ostatni rok prowadziliśmy testy pilotażowe na wybranych rynkach, testowaliśmy różne podejścia i uczyliśmy się specyfiki systemów edukacji z różnych zakątków globy. Dojrzeliśmy, by skupić się na kluczowych dla firmy regionach. Inwestycja pozwoli nam nabrać wiatru w żagle i sprawić, że będziemy mogli realnie zmieniać świat – opowiada Joka.