Bogu świeczka, a diabłu ogarek. Nowy prezes PGE chce iść w zieloną energię, ale „szanując” węgiel

Szef Greenpeace Polska nie będzie nowym prezesem PGE, sensacji nikt się nie spodziewał. W konkursie na szefa Polskiej Grupy Energetycznej, kontrolowanego przez rząd producenta energii elektrycznej wygrał Wojciech Dąbrowski. To nie człowiek z zewnątrz – w ostatnich latach kierował pracami zarządu PGE Energia Ciepła.

Po północy rada nadzorcza PGE ogłosiła wybranie nowego zarządu spółki. Na jego czele stanie prezes Wojciech Dąbrowski.

Bizblog.pl poleca:

Na stanowisko wiceprezesa zarządu ds. operacyjnych wybrano Ryszard Wasiłka; wiceprezesem zarządu ds. finansowych z kolei został Paweł Strączyński; a wiceprezesem zarządu ds. korporacyjnych Paweł Cioch; stanowisko wiceprezesa ds. innowacji przypadło zaś w udziale Pawłowi Śliwie. Kadencja wspólna zarządu trwa 3 lata. 

PGE: zielony kierunek z uszanowaniem tradycji

Nowy prezes PGE jest świadom wyzwań, jakie przed nim stoją. I przyznaje, że Polska Grupa Energetyczna jest na tyle ważnym elementem życia społecznego i gospodarczego, że nie może funkcjonować w oderwaniu od nich, niejako w próżni.

Ostatni raport Institute for Energy Economics and Financial Analysis (IEEFA) sugerował zaś, że to powoli następuje. Autorzy opracowania wieszczą, że z kilku inwestycji PGE będzie musiała zrezygnować, bo elektrownie oparte na węglu zaczną generować coraz większe straty. Dlatego dopiero co wybrany szef PGE zapowiada nowe otwarcie.

PGE Polska Grupa Energetyczna potrzebuje silnego impulsu zarządczego, aby realizować wyzwania, jakie ma przed sobą. Unijna polityka klimatyczna, zielony ład, dekarbonizacja, społeczne oczekiwania to elementy, które już wpływają na sektor energetyczny i będą determinować pracę zarządu PGE. Zielony kierunek z uszanowaniem konwencjonalnej podstawy to cel, który stawiam przed sobą

– mówi Wojciech Dąbrowski w komunikacie spółki.

Transformacja bez zagrożeń dla polskiej gospodarki

Wojciech Dąbrowski podkreśla, że „PGE jest częścią ekosystemu społecznego i gospodarczego i nie może funkcjonować w oderwaniu od niego”. Zaznacza, że transformacja energetyczna musi być przeprowadzona „w sposób niezagrażający polskiej gospodarce”, a grupa kapitałowa PGE „z racji swojej siły ma wyznaczać trendy w sektorze”.

„Będziemy chcieli wykorzystać mechanizmy finansowe służące celowi neutralności klimatycznej w oparciu o racjonalny harmonogram. Za kluczowy element powodzenia w realizacji celów uznaję nastawienie pracowników spółki i ich zorientowanie na współpracę” – mówi nowy prezes.

Transformacja w kierunku OZE musi być i będzie realizowana ze stroną społeczną

podkreśla Wojciech Dąbrowski.

Wojciech Dąbrowski to uznany w branży fachowiec. Rok temu Krajowe Zgromadzenie Członków Polskiego Towarzystwa Elektrociepłowni Zawodowych ponownie wybrało go na stanowisko prezesa zarządu. Nowy szef PGE jest też członkiem Rady Zarządzającej Polskiego Komitetu Energii Elektrycznej. Zasiada również w Komitecie Sterującym do spraw badań naukowych i prac rozwojowych w obszarze bezpieczeństwa i obronności państwa Narodowego Centrum Badań i Rozwoju.

Komplikacje wokół wyboru nowego zarządu PGE wcale nie były związane z faktem, że na stanowisko prezesa energetycznej spółki swoją ofertę wysłał Paweł Szypulski, dyrektor programowy Greenpeace Polska. Od początku przecież było jasne, że ta kandydatura nie ma szans, a jej wystawienie ma tak naprawdę na celu zaakcentować jeszcze raz, że na razie PGE do zapowiadanej w Europie neutralności klimatycznej pasuje jak pięść do nosa.

Tutaj zdecydowanie za wszystko odpowiedzialna miała być polityka. To premierowi Mateuszowi Morawieckiemu bardzo bowiem miało zależeć, żeby z zarządu PGE odeszli ludzie związani z Krzysztofem Tchórzewskim, byłym ministrem energii, którego szef rządu w nowym rozdaniu gabinetowym pominął.