Fatalne perspektywy dla złotego. Nasza waluta nie potrafi się otrząsnąć z pandemicznego szoku

Złoty od kilku tygodni osuwa się po równi pochyłej. Przestał reagować na pozytywne sygnały, a na złe zdarza mu się reagować z przesadą. Do euro i dolara stracił ostatnio po około 2,5 proc., do franka szwajcarskiego prawie 3 proc. Kolejny tydzień zapowiada się tak samo źle jak poprzednie dwa. No chyba że będzie jeszcze gorzej.

Z jednej strony w piątek opublikowano rewelacyjny wynik PMI dla niemieckiego przemysłu. IHS Markit podał, że wyniósł on 58 pkt, a z prognoz wynikało, że będzie to 55,1 pkt. Co mają teutońskie fabryki do złotego? Jeśli naprawdę ktoś się zastanawia, to przypomnę – Niemcy są naszym najważniejszym partnerem handlowym.

Z drugiej strony Eurostat podał, że nasz kraj w II kw. 2020 r. wygenerował rekordowy deficyt w sektorze finansów publicznych (19,8 proc. PKB) – największy w historii III RP, a także z opublikowanych w piątek danych w Unii Europejskiej. Fakt, że bez Grecji, Włoch i Hiszpanii, ale to naprawdę marna pociecha. Dlaczego? Bo nigdy wcześniej nasz kraj tak bardzo się nie zadłużył, jak od marca do czerwca, gdy rząd próbował ratować zainfekowaną wirusem gospodarkę.

Funt szterling traci na wartości

Być może gdyby złoty był na fali wznoszącej, a koronawirus w Polsce na opadającej, reakcja byłaby bardziej zrównoważona, tymczasem to kolejny tydzień, kiedy nasza waluta nie potrafi poradzić sobie z pandemicznym przygnębieniem.

EUR/PLN. Źródło: Stooq

Rano euro kosztowało 4,58 zł, dolar 3,87. zł, frank 4,27 zł, a funt 5,10 zł. Po południu złoty co prawda odrobił część strat, ale po zaokrągleniu kwotowań do dwóch miejsc po przecinku okazało się, że był tak samo słaby, jak o 10.00. Jedynie do funta wyraźnie zyskał na wartości, bo o 17.30 GBP był wyceniany na 5,04 zł, czyli sześć groszy taniej.

Bizblog.pl poleca

Akurat jeśli chodzi o zadłużenie, to Wyspiarze byli jedynymi, którzy nas przebili. Według Eurostatu deficyt finansów publicznych Wielkiej Brytanii, która – przypominam – już nie jest w UE, wyniósł 22,1 proc. PKB.

GBP/PLN. Źródło: Stooq.pl

Tajemnica sukcesu polskiej gospodarki rozwiązana

Dla złotego mijający tydzień jest kolejnym, który kończy na minusie. Do euro, dolara i franka od początku tygodnia nasza waluta straciła niecałe 0,6 proc., ale biorąc pod uwagę ostatnie 10 dni, złoty stracił odpowiednio 2,30, 2,20 i 2,70 proc.

Jak będzie wyglądał kolejny tydzień? Pikujący od miesiąca złoty i złe dane o koronawirusie i o deficycie nie zapowiadają wielkich zmian. Zwłaszcza iż wychodzi na to, że dobre dane makroekonomiczne napływające od kilku miesięcy zawdzięczamy miliardom z tarczy antykryzysowej, a nie kondycji naszej gospodarki.