PayUkraine istnieje od niespełna roku, a już zgarnęło 4 mln zł

6,5 mln Ukraińców mieszkających poza granicami swojego kraju potrzebowało takiej aplikacji. PayUkraine pozwala na szybkie przelewy do ojczyzny za 6,99 zł.

PayUkraine działa jako internetowa witryna i aplikacja, które umożliwiają przesyłanie do 2 tys. zł w hrywnach na Ukrainę. Fintech założyło dwóch mieszkających w Polsce Białorusinów, Evgeny Chamtonau i Aliaksandra Horlacha, którzy konsekwentnie prowadzą ekspansję. Już teraz PayUkraine działa wszędzie tam, gdzie ukraińska diaspora jest największa, czyli w Polsce, Niemczech i we Włoszech.

PayUkraine z 4 mln zł od MobiMedia Solution S.A.

MobiMedia Solution to zarejestrowana w Warszawie i funkcjonująca na NewConnect spółka, która skupia się na handlu elektronicznym i rozwiązaniach finansowych. Jej właścicielem jest szwedzki Lofar AB. Twórców PayUkraine do współpracy skłoniło doświadczenie inwestora i jego działalność na wielu rynkach.

Najważniejszy był międzynarodowy charakter inwestora, który w realny sposób wspomoże naszą ekspansję.

– mówi Evgeny Chamtonau, CEO PayUkraine.
Aliaksander Horlach i Evgeny Chamtonau – założyciele PayUkraine.

Inwestor widzi duży potencjał w PayUkraine. Głównie dzięki ofercie skrojonej pod konkretnego klienta.

Oferta nie jest kierowana „do wszystkich”, a do dobrze sprofilowanej i zawężonej grupy odbiorców – m.in. dlatego, że koszty pozyskania klienta nie są wówczas tak wysokie

– zauważa Gustaf Du Rietz Nordlof, przedstawiciel inwestora MobiMedia Solution S.A.

PayUkraine nie ujawnia ile udziałów zostało zakupione za 4 mln zł. W startup już wcześniej inwestowali inwestorzy prywatni i aniołowie biznesu.

Cel do końca roku: podwojenie bazy użytkowników.

Z usług PayUkraine korzysta obecnie 20 tys. osób. Cel na przyszłość jest więc ambitny. Pomogą w tym partnerstwa z dwiema korporacjami: siecią Orange i największym ukraińskim bankiem PrivatBank, Z jego usług korzysta ponad połowa Ukraińców. Bank ma on na terenie całego kraju 2 tys. oddziałów oraz 7,2 tys. bankomatów.

Fintech chce również rozwijać się we wszystkich krajach, gdzie pracują Ukraińscy imigranci. Założyciele PayUkraine sami dobrze znają los ekspatów – mieszkają w Polsce, skąd zarządzają biurami w Mińsku i Warszawie.

ikon

Okiem analityka inwestycyjnego

Historia oraz strategia rozwoju platformy PayUkraine jest książkowym przykładem zastosowania na rodzimym rynku bardzo popularnego w Azji i Stanach Zjednoczonych modelu rozwoju innowacyjności przedsiębiorstw. Mowa oczywiście o ścisłej współpracy pomiędzy startupem a korporacją na polu znacząco szerszym niż proste powiązanie kapitałowe.

Korzystają obie strony.

Startupy ze względu na elastyczność modelu biznesowego, z natury wykazują potencjał do szybszej reakcji na zmieniające się otoczenie rynkowe i tym samym, lepszego dopasowania oferty produktowej do docelowej grupy klientów. PayUkraine znalazło idealną dla siebie lukę rynkową wykorzystując zarówno trend migracji kilku milionów Ukraińców do krajów Europy Środkowej i Zachodniej, jak i ich nieufność (i niechęć ze względu na wysokie koszty i długi czas oczekiwania) w stosunku do tradycyjnych form przesyłania pieniędzy do kraju swojego pochodzenia. Zdecydowanie lepiej dopasowana do oczekiwań klientów usługa nie zostałaby szeroko rozpropagowana, gdyby nie zastrzyk kapitałowy na rozwój oraz wykorzystanie bazy klientów i skali działalności partnerów korporacyjnych.

Te z kolei, ze względu na swoją zdecydowanie większą skalę, nie są w stanie tak szybko dopasować własnej oferty produktowej do potrzeb wyspecjalizowanej grupy klientów. Współpraca ze startupami daje im możliwość zbudowania bardziej komplementarnej oferty usług w stosunku do swoich głównych konkurentów rynkowych. PayUkraine nawiązał w Polsce bliską współpracę z Orange, który to poprzez uwzględnienie darmowych pakietów PayUkraine dla nowych klientów, wzmocnił swoją pozycję na rynku usług komunikacyjnych wśród Ukraińców mieszkających i pracujących w Polsce. Biorąc pod uwagę fakt, że według różnych statystyk, jest ich już w kraju nad Wisłą ponad półtora miliona, stwarza to istotną szansę na poprawę wymiernych wyników finansowych firmy.

Przykładów osiągania synergii jest więcej.

Za przykład może posłużyć współpraca pomiędzy amerykańskim startupem Neurotrack pracującym nad technologią wczesnego wykrywania podatności na rozwinięcie się poważnych schorzeń neurologicznych za pomocą krótkich testów możliwych do wykonania zdalnie przez smartphony, a potentatem japońskiego rynku ubezpieczeniowego, Sompo Holdings.

Współpraca między korporacjami, a startupami nie jest jeszcze u nas popularna.

Powodów jest wiele, ale głównym czynnikiem pozostaje nieufność oraz, co może wydawać się paradoksem, konserwatywne podejście do kwestii innowacji zarówno produktowej jak i procesowej. Otwartość na azjatyckie i amerykańskie wzorce wykorzystania największych zalet zarówno korporacji, jak i startupu może posłużyć budowaniu trwałej przewagi konkurencyjnej dla obu stron. To czy i w jaki sposób polscy przedsiębiorcy na tym zyskają jeszcze na długo pozostanie tajemnicą. Warto natomiast bacznie obserwować pojawiające się co jakiś czas tego typu przypadki. Ich długofalowy sukces z pewnością zachęci pozostałych uczestników rynku do większej otwartości na współpracę z zewnętrznymi podmiotami.

– Michał Kautsch, analityk PFR Ventures.

PFR Ventures zainwestowało do tej pory w 26 funduszy VC. W najbliższych latach zapewnią one ponad 2 mld PLN dla innowacyjnych, polskich pomysłów.