Paliwa pójdą w odstawkę? Dobre sobie, z takim finansowaniem nie muszą się niczego obawiać

Koalicja organizacji pozarządowych wzięła pod lupę największe banki i instytucje finansowe na świecie. Sprawdzili jak rzeczywiście ma się – poza deklaracjami politycznymi – finansowanie paliw kopalnych. I wychodzi na to, że odchodzenie od węgla, ale też od ropy i gazu ziemnego to taki globalny żart. Mało śmieszny, ale co tam. Fot. Glenn Beltz/Flickr.com/CC BY-SA 2.0

Raport, o którym informuje Guardian, opracowało 6 organizacji pozarządowych, ale podpisało się pod nim w sumie 300 podmiotów z 50 krajów. W analizie wykorzystano dane Bloomberga. Wnioski niestety nie napawają optymizmem i wskazują, że polityczne deklaracje nijak mają się do finansowej rzeczywistości, w której paliwa kopalne cały czas mają potencjał.

W ciągu 5 lat od Porozumienia Paryskiego, 60 największych banków na świecie sfinansowało paliwa kopalne na kwotę 3,8 bln dolarów

– czytamy w raporcie „Banking on climate chaos”.

Paliwa kopalne: taktyka banków bez zmian

Alison Kirsch, autorka raportu z Rainforest Action Network, przekonuje że utrzymuje się cały czas trend biegnący w odwrotnym kierunku niż Porozumienie Paryskie (podjęte działania mają ograniczyć wzrost globalnego ocieplenia na Ziemi znacznie poniżej 2 st. Celsjusza do 2100 r.). Nie dość, że banki dalej lekką ręką finansują paliwa kopalne, to dodatkowo żaden z przeanalizowanych na tę okoliczność banków nie stworzył żadnego planu wyjścia z tego impasu. 

Bizblog.pl poleca

Jeden bank za drugim składa solenne obietnice, że stanie się zeroemisyjny do 2050 r. Ale nie istnieje żadna ścieżka prowadząca do tego chwalebnego celu

– zwraca też na to uwagę Johan Frijns z BankTrack.

Dla autorów tego opracowania bodaj najbardziej szokujące były dane wskazujące, że pomimo spadku zapotrzebowanie energetycznego, wywołanego pandemią, finansowanie paliw kopalnych utrzymuje tendencje wzrostową. To zagwarantowane w 2020 r. było wyższe niż w 2016, czy w 2017 r. Za prawie połowę globalnego finansowania paliw kopalnych w ciągu ostatnich pięciu lat odpowiadać mają banki amerykańskie i kanadyjskie (13 z 60 przeanalizowanych na potrzeby tego raportu).

Liderem jest BNP Paribas

Z raportu wynika, że w ubiegłym roku najwięcej pieniędzy dla dla 100 firm paliwowych z największymi planami ekspansji przeznaczył Citi Bank. Ogólnym liderem tego niechlubnego rankingu jest bank inwestycyjny JPMorgan Chase. Wśród banków europejskich prym pod tym względem wiedzie brytyjski bank Barclays. Z kolei kopalnianym nr 1 w UE jest BNP Paribas, który na węgiel, ropę i gaz ziemny w ostatnich 5 latach przekazał aż 41 mld dolarów. 

Podczas kryzysu Covid-19 wszystkie sektory gospodarki potrzebowały wsparcia, a BNP Paribas, podobnie jak inne banki, odegrał ważną rolę stabilizującą gospodarkę. Jednak BNP Paribas wspierał sektor ropy i gazu w mniejszym stopniu niż inne sektory działalności

– broni się BNP Paribas.

Na pocieszenie pozostają zeszłotygodniowe ustalenia Międzynarodowej Agencji Energii i Imperial College London. W oddzielnym raporcie stwierdzono, że od 2010 r. inwestycje w odnawialne źródła energii odnotowały 367 proc. większy zwrot niż paliwa kopalne.