Przegraliśmy. PE przyjął pakiet mobilności. Teraz cała nadzieja w… Zielonym Ładzie

Parlament Europejski przyjął pakiet mobilności, zaostrzający dotychczasowe zasady w transporcie międzynarodowym. Na nic zdał się Polsce sojusz z siedmioma innymi krajami UE. Teraz z największą flotą transportową w UE najdotkliwiej odczujemy zmiany.

Ministerstwo Infrastruktury na przyjętym przez Parlament Europejski pakiecie mobilności nie zostawia suchej nitki. Zdaniem resortu dokument dyskryminuje Polskę. Chodzi o podział operacji na objęte delegowaniem (cross-trade i kabotaż) oraz obligatoryjny nakaz powrót pojazdu do państwa siedziby co osiem tygodni. Polska od dłuższego czasu zabiegało o ich wykreślenie. Wtórowały nam Węgry, Litwa, Łotwa, Rumunia, Bułgaria, Malta i Cypr. 

Bizblog.pl poleca

Jeszcze pod koniec czerwca przypominano w piśmie do europosłów, że pakiet mobilności w niezmienionym kształcie oznacza wykluczenie niektórych państw z jednolitego rynku UE i nakłada na te państwa nieproporcjonalne bariery. Taka argumentacja jednak nie okazała się przekonująca, bo PE przyjął pakiet mobilności bez zmian. Polski rząd rozważa teraz złożenie skargi do Trybunału Sprawiedliwości UE.

Nie może być zgody z naszej strony na przyjmowanie rozwiązań sprzecznych z traktatowymi swobodami. Z prowadzonych rozmów wynika, że również inne państwa zamierzają zaskarżyć kontrowersyjne przepisy, które są niezgodne ze swobodą świadczenia usług, jednolitym rynkiem UE i polityką klimatyczną UE

– przekonuje minister infrastruktury Andrzej Adamczyk

Pakiet mobilności dzieli Europę

Chociaż zapis o konieczności regularnego powrotu do rodzimego kraju przynajmniej raz na 8 tygodni należy do najbardziej kontrowersyjnych, to inne też wprowadzają bolesne zmiany. Chodzi o 4-dniowy okres karencji. W tym czasie przewoźnik nie może przeprowadzać żadnych działań transportowych. Do 2024 r. wszystkie ciężarówki muszą być wyposażone w w tachografy cyfrowe. Te wprowadzane do ruchu rok później – w 2025 r. będą musiały mieć na wyposażeniu urządzenia trzeciej generacji. Do połowy 2026 r. tachografy cyfrowe będą musiały być we wszystkich samochodach dostawczych z masą poniżej 3,5 t, realizujących transport międzynarodowy. Pakiet Mobilności wprowadza również zakaz spania w kabinie ciężarówki w czasie dłuższych odpoczynków. 

Zdaniem resortu infrastruktury tego typu regulacje sprzyjają w szczególności takim krajom jak Niemcy, Włochy, Austria, Dania, Grecja, Luksemburg i Szwecja.

Państwa te nie podjęły merytorycznej dyskusji nad konkretnymi propozycjami przepisów i nie wykazały otwartości na jakiekolwiek ustępstwa w kluczowych kwestiach, pomimo zabiegów w tym zakresie ze strony państw like-minded przytaczających argumenty ekonomiczne i merytoryczne, oparte o opracowania niezależnych ekspertów i naukowców

– czytamy na stronie ministerstwa.

Komisja Europejska sprawdzi zgodność z Zielonym Ładem

Jest jeszcze jedna szansa na zmianę tych przyjętych przepisów. Na podstawie analizy naukowców z Instytutu Transportu Samochodowego w Warszawie, KE ma przygotować ocenę skutków pakietu mobilności z Europejskim Zielonym Ładem.

Przeprowadzone w Polsce badania wykazują, że obowiązek powrotu do kraju co najmniej raz na osiem tygodni oraz inne zaostrzone zasady spowodują dodatkową emisję CO2 w całej UE na poziomie 3 mln ton dwutlenku węgla rocznie. KE ma też uwzględnić wpływ pandemii COVID-19 na branżę transportową.