Orlen chlubi się Kubicą. Polacy będą teraz częściej tankować

Polski koncern paliwowy jest zadowolony ze sponsorowania wyścigów Roberta Kubicy w F1. Jeszcze zanim nasz kierowca wyjechał na tor, jedna piąta klientów deklarowała, że będzie częściej korzystać z usług Orlenu.

Już sam powrót Roberta do wyścigów F1 jest powodem do dumy dla Polaków – opowiada w rozmowie z Wirtualnymi Mediami Adam Burak, dyrektor wykonawczy ds. komunikacji korporacyjnej PKN Orlen.

Przedstawiciel polskiego giganta paliwowego został przepytany na temat pierwszych wrażeń dot. współpracy ze stajnią Williamsa. Robert Kubica wrócił do Formuły 1, dzięki umowie sponsorskiej, w ramach której Orlen miał zapłacić 10 mln euro.

Powrót ten okazał się na razie mocno nieudany. Trudno jednoznacznie stwierdzić, ile w tym winy naszego kierowcy, a ile fatalnie przygotowanego bolidu, ale Kubica na metę regularnie przyjeżdża jako ostatni z dużą stratą do całej reszty zawodników. Dość powiedzieć, że kiedy w trakcie GP Monako Polak wyprzedził w trakcie wyścigu kilku rywali, media pisały o tym, jako o wielkim wydarzeniu.

Ale nie chciałbym się jakoś nad sytuacją samego Kubicy znęcać, bo jazdą de facto jedną ręką w zawodach F1, to już wyczyn sam w sobie. Tak samo jak cierpliwość do mechaników Willamsa, którzy po wypadku potrafią rozłożyć ręce i przyznać, że trzeba będzie poczekać na sprowadzenie zapasowych części. Zupełnie jakbyśmy mówili o warsztacie pana Mirka, a nie (podobno) profesjonalnie zorganizowanej stajni w najbardziej prestiżowym cyklu wyścigów na świecie.

Wracając do wywiadu, Burak mówi o inwestycji w Kubicę bez ogródek.

20% naszych klientów zadeklarowała, że w związku z zaangażowaniem w sponsoring Roberta Kubicy, będą częściej korzystać z naszych stacji. Taką samą deklarację złożyło również 15% ogółu kierowców – podkreśla na Twitterze.

Dyrektor Orlenu podkreśla że Kubica jest mocno kojarzony z wytrwałością, a z badania ARC Rynek i Opinia wynika, że 72 proc. Polaków ma zamiar go wspierać bez względu na wyniki osiągane na torze. Koncern nie liczy jednak wyłącznie na korzyści wizerunkowe dla samej marki. Wśród czysto biznesowych benefitów Burak wymienia wykorzystanie wizerunku Kubicy w produktach dystrybuowanych za granicę.

Kontrakt z Kubicą to świetna platforma do budowania relacji B2B, również w tak złożonych obszarach jak kupno ropy, czy sprzedaż paliw. Rozpoznawalność marki ma tutaj olbrzymie znaczenie – dodaje.

W tym kontekście zarzuty dot. niepotrzebnego wydawania pieniędzy na udział polskiego kierowcy w wyścigach F1 wydają się brzmieć groteskowo. Bo to jeden z tych nielicznych przypadków gdzie i wilk syty i owca cała.

Nie przegap
Premier ostry jak miecz Damoklesa. Tuż przed wylotem do Brukseli uciął spekulacje ws. testu przedsiębiorcy
Za godzinę lecę do Brukseli, gdzie będę mówił o naszych sukcesach w ograniczaniu luki VAT i CIT. Ale jeszcze