Orlen idzie na wymianę ciosów z MOL. Bój toczy się na Słowacji, ale wkrótce przeniesie się na teren wroga

Po rynku polskim, czeskim, niemieckim i litewskim PNK Orlen stawia coraz odważniejsze kroki w Słowacji. Bardzo możliwe, że nasz rodzimy gigant paliowy chciałby spróbować swoich sił także na Węgrzech, skąd pochodzi MOL.

Unipetrol, firma kontrolowana przez PKN Orlen, pierwszą stację paliw na Słowacji uruchomiła pod szyldem „Benzina” w kwietniu br. Od początku gigant paliwowy z Płocka mówił, że jeszcze w tym roku chce u naszych południowych sąsiadów otworzyć w sumie 10 stacji benzynowych. I chyba powoli zaczynają ten plan właśnie realizować.

Unipetrol – jak informuje „Puls Biznesu” – poinformował o chęci przejęcia siedmiu stacji należących do firmy Fontee. Ponieważ taka transakcja oznacza rynkową koncentrację postępowanie wszczął już słowacki urząd antymonopolowy.

Na słowacki rynek paliw wchodzimy jako doświadczony, międzynarodowy gracz. Już dziś 20 procent tamtejszej sprzedaży hurtowej to produkty pochodzące z rafinerii Grupy ORLEN. Jest to solidna baza, która pozwala nam na budowanie sprzedaży także w segmencie detalicznym. Postawiliśmy na markę Benzina, cieszącą się rozpoznawalnością wśród 2/3 słowackich kierowców – przekonuje Daniel Obajtek, Prezes Zarządu PKN ORLEN.

Po Słowacji przyjdzie czas na Węgry?

Większość słowackich stacji benzynowych, które chce przejąć PKN Orlen ma znajdować się niedaleko granicy słowacko-węgierskiej. Dlatego analitycy oceniający europejską ekspansję polskiego giganta paliwowego uważają, że kolejnym rynkiem wziętym na celownik będą właśnie Węgry. 

Szefostwo firmy Unipetrol już w ubiegłym roku miało analizować pojawienie się na kolejnym rynku, co miałoby nastąpić już w 2019 r. Chociaż konkretnych kierunków nikt oficjalnie nie zdradził. 

Orlen i Mol, czyli starcie gigantów.

Słowacki urząd antymonopolowy czeka teraz na zgłoszenie od stron trzecich w sprawie planowanego przejęcia. Prawdopodobnie nic nie stanie na przeszkodzie tej transakcji i słowackie staje paliw będą miały kolejnego konkurenta. Obecnie większość z nich skupiona jest wokół sieci detalicznej należy do firmy Slovnaft, która jest częścią węgierskiego koncernu MOL.

MOL jest także liderem na swoim rodzimym – węgierskim podwórku. Koncern sam szacuje, że jego udział w tym rynku to ok. 44 proc. Największym konkurentem dla MOL na Węgrzech jest do tej pory Shell. który ma tam ok. 200 swoich placówek. 

Po informacjach o planach związanych z ekspansją na Słowację i przewidywaniami dotyczącymi podobnych ruchów na Węgrzech wychodzi na to, że Orlen nie boi się rzucić wyzwania koncernowi MOL. Chociaż rywalizacja nad Dunajem może być wyjątkowo trudna. Obowiązuje tam ustawowy zakaz sprzedaży na stacjach paliw alkoholu i papierosów.

To nie będzie pierwsze, tego typu starcie.

To nie będzie pierwszy raz, kiedy PKN Orlen rzuci wyzwanie koncernowi MOL. Od pewnego czasu oficjalnie konkurują w Czechach, gdzie nasz gigant ma ok. 400 stacji, a ten węgierski – przeszło 300. 

Prawdziwą bitwę giganci rozegrali między sobą już cztery lata temu, przy okazji przejęcia stacji paliw na Węgrzech, działających pod marką Agip. Na sprzedaż wystawił je włoski koncern Eni. Ostatecznie z tej potyczki zwycięsko wyszli Madziarzy i to MOL przejął staje Agip.