Orlen walczy z koronawirusem. Rozdaje wodę i jedzenie, produkuje żel antybakteryjny

PKN Orlen ogłosił akcję wsparcia dla osób uwięzionych na granicy z Niemcami. Spółka od początku bardzo aktywnie angażuje się w pomoc w walce z epidemią na terenie Polski.

Stan epidemiologiczny w Polsce oznacza czas znaczących utrudnień w funkcjonowaniu społeczeństwa i państwa. Wsparcia potrzebują lekarze zaangażowani w walkę z koronawirusem, służby porządkowe oraz sami obywatele, którzy na skutek kwarantanny są zmuszeni do zmian w codziennym trybie życia. Do aktywnej pomocy w zaistniałej sytuacji zdecydowała się spółka PKN Orlen.

Jedna z najbogatszych firm w kraju podjęła decyzję m.in. o wyciągnięciu pomocnej dłoni do obywateli uwięzionych w ogromnym korku na granicy z naszymi niemieckimi sąsiadami. Oprócz tego koncern paliwowy podejmuje kroki w celu zaopatrzenia Polski w niezbędne fundusze oraz środki do dezynfekcji.

Granica pod opieką Orła

Wraz z Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Ministerstwem Spraw Zagranicznych, PKN Orlen rozpoczął akcję mającą na celu wsparcie – sparaliżowanych przy zachodniej granicy państwa – Polaków.

Spółka 18 marca przekazywała żywność oraz wodę kierowcom oczekującym na granicy niemiecko-polskiej. Na terenie Niemiec, w tym samym celu działała także spółka z ich grupy kapitałowej – Orlen Deutschland.

Przekazywanie wody kierowcom
Źródło

Jest to jeden – aczkolwiek niejedyny – ze sposobów, w jaki PKN Orlen zobowiązało się do pomocy w ograniczeniu szerzenia się epidemii koronawirusa.

Należąca do nich Fundacja ORLEN, ma przeznaczyć 6 mln złotych na walkę z wirusem, a na firmowych stacjach paliwowych obniżono ceny ze względu na wciąż taniejącą ropę naftową. Mają na tym skorzystać osoby zmuszone do poruszania się autem, służby państwowe – wojsko, policja, straż pożarna i lekarze, bezpośrednio zaangażowani w walkę z epidemią na terenie Polski.

ORLEN nie pozostaje obojętny

Zaledwie cztery dni po tym, jak 12 marca Orlen rozpoczął w swoim zakładzie produkcyjnym w Jedliczu produkcję płynu do dezynfekcji rąk, spółka zapowiedziała już, że produkcja wzrośnie.

16 marca firma poinformowała, że w Jedliczu udało się uruchomić drugą linię, dzięki czemu wyprodukowane płyny jeszcze do końca tygodnia mają trafić na wszystkie stacje Orlenu na terenie całego kraju.

W placówkach żele będą sprzedawane w dwóch wariantach – o pojemności jednolitrowej w cenie 15 zł oraz o pojemności 5 litrów za 95 złotych.

Do końca marca na potrzeby m.in. Agencji Rezerw Materiałowych i stacji ORLEN zostanie wyprodukowanych 2,5 miliona litrów płynu. Natomiast w kwietniu kolejne 4,5 miliona litrów. 

czytamy na stronie Orlenu

Dziękuję Panu prezesowi Danielowi Obajtkowi, całej Grupie Kapitałowej ORLEN za szybkie przestawienie się na produkcję płynu do dezynfekcji rąk o działaniu wirusobójczym. Jest on nam wszystkim dzisiaj w Polsce potrzebny, a przede wszystkim jest potrzebny polskiej służbie zdrowia. W zakładzie w Jedliczu produkcja sięga 250 tys. litrów płynu na dobę, tygodniowo to 750 tys. Te moce zostaną jeszcze zwiększone. To w istotnym stopniu wpłynie na zaspokajanie krajowych potrzeb. Produkt będzie mógł trafić do domów, bo jest w sprzedaży na stacjach paliw. To bardzo ważne. Bardzo dziękuję Panie Prezesie za ten wysiłek, za ten wkład w walkę z epidemią. Postawa PKN ORLEN świadczy o wielkiej odpowiedzialność polskiego biznesu. Cieszymy się, że firma, która jest oparta na własności skarbu państwa, to zadanie tak odpowiedzialnie na siebie przyjmuje, żeby zwiększyć bezpieczeństwo Polaków – skomentował 17 marca Prezydent RP, Andrzej Duda.

Płyn do dezynfekcji rąk wyprodukowany w Zakładzie Produkcyjnym ORLEN OIL w Jedliczu został wpisany do – prowadzonego przez Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych – Wykazu Produktów Biobójczych.