Albo mieszkania, albo ochrona klimatu. Niemcy pod presją obowiązku solarnego

Kolejne kraje związkowe Niemiec wprowadzają tzw. obowiązek solarny dla budynków użyteczności publicznej, ale też dla tych mieszkalnych. Jednak z przekuciem tej zasady na cały kraj wcale nie będzie tak łatwo.

Obowiązek solarny to jedno z najbardziej odmienianych przez wszystkie przypadki pojęć obecnie w Niemczech. W dużym skrócie chodzi o administracyjny nakaz umieszczania na dachach budynków paneli fotowoltaicznych i w ten sposób ograniczać emisje CO2.

Bizblog.pl poleca

Takie inicjatywy legislacyjne zgłaszają kolejne kraje związkowe Niemiec. I już wiadomo, że z przeniesieniem takich regulacji na cały teren naszego zachodniego sąsiada – wcale nie będzie łatwo. Bo takie rozwiązania oznaczają w pierwszej kolejności większa koszty dla właścicieli nieruchomości. 

Potrzebujemy dobrowolności i zachęt zamiast przymusu

– przekonuje Christian Amsinck, dyrektor generalny Stowarzyszenia Przedsiębiorców Berlina i Brandenburgii.

Obowiązek solarny dla starych i nowych budynków

Badenia-Wirtembergia wprowadza od 2022 r. obowiązek solarny dla budynków mieszkalnych. Dotyczyć ma zarówno nowych budynków, jak i tych starych, które podlegaj fundamentalnej renowacji. Jak najbardziej obowiązek solarny ma dotyczyć od przyszłego roku prywatnych właścicieli budynków mieszkalnych. Podobny harmonogram czasowy mają w Szlezwik-Holsztyn. Tam jednak obowiązek solarny ma dotyczyć budynków niezamieszkanych i parkingów. Z kolei w Hamburgu obowiązek solarny dla wszystkich bez wyjątku budynków nastać ma od 2025 r. 

Zgodnie z tymi przepisami panele fotowoltaiczne powinny pojawiać się na dachach nowych budynków już od 2023 r. Nad podobnym prawem pracą też w Berlinie. Tutaj obowiązek solarny miałby dotyczyć też od 2023 r. właścicieli dachów budynków mieszkalnych i gospodarczych. Parlament Bremy już rok temu zaś zdecydował, że Brema i Bremerhaven będą przekształcone w miasta solarne. Wszystko wskazuje też na to, że właściciele prywatnych budynków mieszkalnych w Bawarii też będą musieli instalować panele fotowoltaiczne.

Zasada dla całych Niemiec? Raczej nie, bo za drogo

Tym samym u naszych zachodnich sąsiadów toczona jest dyskusja, czy nie byłoby zasadne przyjąć odpowiednich regulacji prawnych na poziomie całego kraju, tak żeby obowiązek solarny obowiązywał niezależnie od geografii. Ale reakcja branży mieszkaniowej pokazuje, że to wcale nie będzie łatwe rozwiązanie. Wszystko przez to, że takie nakazy spowodują przede wszystkim wzrost cen nieruchomości. A budownictwo mieszkaniowe może przez to złapać zadyszkę. 

„To nieprzemyślana, niejasna i niegodna zaufania decyzja wiążąca się z naruszeniem dobrych obyczajów” – czytamy w oświadczeniu stowarzyszeń właścicieli nieruchomości.

Do takich samych konkluzji doszli w stowarzyszeniu Haus & Grund Württemberg. Tutejsi eksperci szacują, że koszt instalacji fotowoltaicznej wrz z montażem magazyny energii to dla nowego, przeciętnego domu jednorodzinnego, wydatek rzędu od 13 do 15 tys. euro. Te koszty zaś mają się amortyzować [rzeź następne 15-20 lat. 

Oczywiście spowoduje to również, że mieszkania będą ogólnie droższe

– zwraca uwagę Ottmar Wernicke, rzecznik Haus & Grund Württemberg.

Polska też idzie w energię ze słońca

Chociaż w Polsce nie ma żadnych sygnałów, żeby i u nas podejmowane były tego typu regulacje prawne, to od ok. 2 lat fotowoltaika jest zdecydowanie najbardziej rozwijającym się odnawialnym źródłem energii w kraju.

Jak czytamy w najnowszej edycji raportu „Rynek fotowoltaika w Polsce 2021”: „na koniec 2020 roku w Polsce działało 3936 MW instalacji fotowoltaicznych, co oznacza wzrost o 2 463 MW, a więc 200 proc. wzrost rok do roku”. Największy w tym udział mieli mieć prywatni prosumenci. Nic więc dziwnego, że w minionym roku pod względem przyrostu mocy instalacji PV zajęliśmy w Europie wysokie, czwarte miejsce. Zaraz za Niemcami, Holandią i Hiszpanią.

Na koniec kwietnia 2021 r. mieliśmy do czynienia ze wzrostem słonecznych instalacji o kolejnych 129 proc. Zgodnie z szacunkami taka tendencja ma też trwać przez cały 2021 r., w efekcie czego na koniec roku moc zainstalowanych PV może być większa niż 6 GW. Tym samym energia ze słońca będzie doganiać w Polsce tę z wiatru.