Rząd zamraża gospodarkę w powiatach. A co z pomocą dla firm, które dostaną kolejny cios?

Nie ma nowego programu rekompensowania strat firmom, które będą miały zakaz prowadzenia działalności na terenach powiatów zaznaczonych na mapie czerwonym kolorem – zwraca uwagę Rzecznik MŚP i pisze w tej sprawie list do premiera. Surowe obostrzenia w niektórych powiatach wchodzą w życie już w ten weekend.

Ponowne wprowadzenie restrykcji w obszarze działalności gospodarczej jest możliwe do zaakceptowania tylko wówczas, jeśli pójdzie za tym konkretna pomoc

– pisze Adam Abramowicz w liście do Mateusza Morawieckiego.

Bizblog.pl poleca

Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców ostrzega, że jeśli rząd nie zapewni tym firmom pomocy, „przedsiębiorcy zostawieni zostaną sami sobie, a kryzys epidemiczny na tych terenach szybko przeobrazić się może w kryzys gospodarczy”.

Pismo byłego posła PiS, który obecnie kieruje państwową instytucją reprezentującą interesy przedsiębiorców, to reakcja na ogłoszone w czwartek przez ministra zdrowia obostrzenia w powiatach, w których epidemia koronawirusa rozwija się najszybciej.

Powiaty zostały podzielone na czerwone (surowsze restrykcje) oraz żółte (nieco łagodniejsze). Na razie pierwszych jest 9, a drugich 10, ale dołączyć do nich mogą wkrótce kolejne – wszystko zależeć będzie od wskaźnika zakażeń na 10 tys. mieszkańców.

W powiatach czerwonych nie tylko wprowadzony zostanie bezwzględny obowiązek noszenia maseczek w przestrzeni publicznej, ale także zostanie zakazana działalność wielu firm. Zamknięte zostaną między innymi siłownie, kina czy parki rozrywki. Nie będzie można organizować też targów i kongresów. Więcej szczegółów tutaj.

„Wprowadzanie obostrzeń w tych powiatach, w których ryzyko zakażenia jest szczególnie duże, a nie w całym kraju, czy województwach pozwala zminimalizować gospodarcze straty epidemii. Jednak wiele przedsiębiorstw, zwłaszcza te, którym rozporządzenie wprowadza zakaz działalności, poniesie straty, które spowodować mogą ich likwidację” ostrzega Abramowicz.

Rzecznik MŚP uważa, że zakaz prowadzania danej działalności gospodarczej na konkretnym obszarze musi być ściśle powiązany z pomocą finansową dla poszkodowanych podmiotów gospodarczych. Abramowicz przypomina, że wprowadzone tarczą antykryzysową programy już się zakończyły.

Do momentu przygotowania takiego programu w rozporządzeniu nie powinno być w ogóle zakazu prowadzenia działalności, a tylko zaostrzenie środków bezpieczeństwa sanitamego

– uważa Adam Abramowicz.

Adam Abramowicz podkreśla, że już 21 lipca zwrócił się do minister rozwoju, wicepremier Jadwigi Emilewicz z propozycją, by pomoc dla firm z zagrożonych powiatów była realizowana jako transfery bezpośrednie, pochodzące z niewykorzystanych środków tarczy finansowej PFR.