Nie opędzimy się od nowych podatków. Tym razem proponują nam haracz od… pandemii

Podatek solidarnościowy już w Polsce mamy, ale dotyczy tylko milionerów i nie jest związany z pandemią. Ale że czasy są wyjątkowe, potrzebujemy wyjątkowych środków. Skoro wszyscy tracą, ci, co zyskali w 2020 r. powinni się podzielić z tymi, którzy mają gorzej i zapłacić nowy podatek solidarnościowy obowiązujący również firmy. Oto nowy pomysł MFW dla krajów rozwiniętych.

Czas okazać „solidarność z tymi, w których pandemia uderzyła najmocniej – uważa Międzynarodowy Fundusz Walutowy i proponuje wprowadzenie podatku solidarnościowego dla tych, którzy w 2020 r. nadmiarowo zarobili. Chodzi zarówno o firmy jak i najbogatsze osoby prywatne – wyjaśnia „Financial Times”.

Pandemia spowodowała, że nierówności ekonomiczne jeszcze mocniej się pogłębiają. Nowy podatek miałby pomóc choć częściowo zasypać tę przepaść. 

Szef MFW ds. fiskalnych Vitor Gaspar proponuje z jednej strony symboliczną podwyżkę najwyższych progów podatków dochodowych na jakiś czas.

Z drugiej zaś specjalny podatek od „nadmiernych dochodów” dla firm, które wykazały się niespotykanymi zyskami w 2020 r. 

Ten pomysł MFW, w którym podkreślana jest przede wszystkim solidarność, ma tak naprawdę inne podłoże. Fundusz martwi się po prostu ogromnym zadłużeniem wielu krajów i czyhającym za rogiem kryzysem finansów publicznych i to dlatego postanowił podpowiedzieć rządom państw, co powinny w tej sytuacji zrobić.

Jak PiS mógłby implementować w Polsce pomysł MFW?

Po pierwsze poprzez podniesienie i rozszerzenie istniejącej już u nas od 2019 roku daniny solidarnościowej. To specjalny podatek, który płacą osoby zarabiające powyżej 1 mln zł rocznie. Stawka to 4 proc.

Bizblog.pl poleca

Ciekawe, że już we wrześniu ubiegłego roku krążyły słuchy, że PiS-owi chodzi po głowie podniesienie tej stawki do 8 proc., a do tego obniżenie progu zarobków z 1 mln zł do 250 tys. zł. Może więc porada MFW rzeczywiście zachęci polskich polityków?

Drugi element to wprowadzenie podatku solidarnościowego również dla firm. MFW proponuje, by płaciły go firmy, które podczas pandemii zarabiały „nadmiarowo”. Co to znaczy? To pewnie kwestia uznaniowa. Ale firm, które skorzystały podczas pandemii wcale nie jest w Polsce aż tak mało. 

Co dziesiąta firma z nowym podatkiem?

Według badania IBRiS ze stycznia tego roku 11 proc. firm deklaruje, że w czasie pandemii zwiększyło przychody o co najmniej 25 proc. To naprawdę niezły wynik.

Są to przede wszystkim firmy z branż związanych z medycyną, farmacją, produkcją środków ochronnych oraz handlem internetowym i branżą informatyczną.

Gdyby polski rząd posłuchał sugestii MFW, nowy podatek za sukces mogłaby zapłacić co dziesiąta firma.