Rząd podjął decyzję ws. nowego lockdownu. Wszystkie dzieci wracają do nauki zdalnej

Tydzień temu na COVID-19 zachorowało niecałe 8 tys. Polaków, dzisiaj ponad 25 tys. Trudno się dziwić, że minister zdrowia zwołał w trybie pilnym konferencję, żeby ogłosić wprowadzenie nowych ogólnokrajowych obostrzeń.

Od 20 marca do 9 marca na powrót w całej Polsce zamknięte zostają hotele, kina, teatry, muzea, baseny, siłownie i inne obiekty sportowe, solaria, sauny, galerie handlowe (oprócz sklepów spożywczych, aptek i drogerii).

Wszyscy uczniowie objęci zostają nauką zdalną. Dotąd w większości województw dzieci z klas I-III uczęszczały do szkół, a w czterech regionach z najwyższym współczynnikiem zakażeń obowiązywała nauka hybrydowa – część uczyła się w domu, część w szkołach. Przedszkola i żłobki na razie pozostaną otwarte.

Dodatkowo minister Niedzielski zwrócił się do właścicieli firm:

Apeluję do pracodawców, aby w miarę możliwość wprowadzać pracę zdalną. Musimy ograniczyć mobilność i transmisję wirusa

– dodał.

Nowy lockdown stał się faktem

Wprowadzona dwa tygodnie temu strategia zamykaniu kolejnych regionów kraju, w których gwałtowanie wzrasta liczba infekcji, nie zdała egzaminu, ale jak zauważył minister zdrowia, w warmińsko-mazurskim, gdzie najwcześniej wprowadzono zaostrzony rygor epidemiczny, dynamika zachorowań osłabła.

Dlatego podjęliśmy decyzję, żeby obostrzenia regionalne wprowadzić na terenie całego kraju

– powiedział minister zdrowia Adam Niedzielski.

Jak dodał, jeśli wchodzące od soboty restrykcje nie odniosą skutku, w kolejnym kroku „trzeba będzie zamknąć wszystko”.

Jeszcze więcej łóżek covidowych

Główną przyczyną przyspieszenia pandemii jest brytyjska mutacja, która osiągnęła poziom 52 proc.

– wskazał Adam Niedzielski.

O tym, że sytuacja staje się poważna, można było domyślić się już wcześniej po decyzji o rozbudowie bazy łóżek covidowych z 30 tys. do rekordowych 35 tys. Widać, że rząd starał się nadążyć za wzrostem liczby hospitalizacji. I prawdopodobnie uznał, że są to działania niewystarczające, ponieważ minister zdrowia ogłosił w środę, że podjął kolejną decyzję o zwiększeniu miejsc w szpitalach dla chorych na COVID-19.

Media od rana informowały w środę, że obostrzenia, którymi objęto w ostatnim czasie warmińsko-mazurskie, pomorskie, mazowieckie i lubuskie zostaną rozszerzone na pozostałe województwa.

Bizblog.pl poleca