Wiesz, że twój dowód osobisty to bubel? Nowe dokumenty zablokowane, nawet UE nam nie umie pomóc

Od 20 lat nie potrafimy wypuścić dowodu osobistego bez wad, opóźnień, kompromitacji. Teraz znów tuż przed tym, jak pierwsi Polacy mieli złożyć wnioski o nowe dowody, ABW zablokowała całą akcję, wszczynając alarm, że istnieje zagrożenie dla obywateli i bezpieczeństwa państwa.

Dowody osobiste z odciskami palców nie będą na szczęście wydawane od 2 sierpnia. Operacja ich zablokowania została przeprowadzona w ekspresowym tempie. Informację, że coś jest nie tak z 7450 czytnikami linii, które zostały zamówione przez rząd za 1,3 mln zł (wyjątkowo tanio!), posłowie dostali tydzień temu. A już w czwartek Sejm klepnął ustawę opóźniającą wejście nowych dokumentów tożsamości.

Wynika z niej, że ministrowie cyfryzacji i spraw wewnętrznych ogłoszą komunikat, w którym ogłoszą datę wdrożenia rozwiązań technicznych umożliwiających wydawanie dowodu osobistego zawierającego odciski palców. Komunikat zostanie opublikowany w Dzienniku Ustaw oraz na stronie Biuletynu Informacji Publicznej ministra ds. cyfryzacji z 14-dniowym wyprzedzeniem.

Nastąpi to oczywiście po rozstrzygnięciu przetargu na nowy sprzęt do ściągania odcisków oraz powiadomieniu Unii Europejskiej o opóźnieniu. Zajmie to kilka miesięcy, zwłaszcza że służby będą pewnie jeszcze uważniej przyglądać się zakupom czytników.

Bizblog.pl poleca

Przesunięcie daty wydawania nowych dowodów osobistych niestety nie oznacza automatycznego przedłużenia terminu składania wniosków online.

Wraz z pierwotnym terminem wejścia nowych dokumentów tożsamości (2 sierpnia 2021 r.) zlikwidowana zostać miała możliwość wyrabiania dowodów przez internet. Powód jest oczywisty: konieczność pobrania odcisków palców, które zgodnie z decyzją UE znajdą się na nowych dokumentach. Te będą odwzorowywane w urzędach, które zbierają wnioski i wydają dokumenty. Wcześniej zapowiedziano, że wnioski przez internet będzie można składać do 26 lipca. I ten termin został utrzymany.

Jak wyjaśnia ministerstwo cyfryzacji: technicznie w tym wypadku wszystko jest ustawione i nie ma sensu tego zmieniać.

Nowe dowody osobiste: UE nam nie pomogła

Gdy ponad miesiąc temu prezydent parafował ustawę wprowadzającą nowe dowody, zastanawiałem się, czy wdrożenie unijnych zaleceń dotyczących dokumentów tożsamości przebiegnie sprawniej niż wprowadzanie kolejnych krajowych pomysłów na dokumenty tożsamości.

Od 2005 r. mamy bowiem do czynienia z pasmem mniejszych i większych wpadek, wtop i kompromitacji. Nic nie wyszło z systemu PESEL2, zamieszczania info o grupie krwi ani wyposażenia dokumentów, które weszły w 2015 r., w warstwę elektroniczną. W tym ostatnim przypadku jako powód rezygnacji dowodu zintegrowanego z kartą bankomatową, legitymacją ubezpieczeniową czy książeczką wojskową, podano fakt, że nowoczesny biometryczny dowód osobisty nie byłby w pełni użyteczny, bo urzędy nie są w stanie świadczyć tak zaawansowanych usług.

Z dokumentami, które są obecnie wydawane, też nie obyło się bez wtopy. Dokładnie dwa lata temu, w lipcu 2019 r., gruchnęła wieść, że 700 tysięcy e-dowodów wyprodukowano niezgodnie z ustawą, a przez kolejne dwa lata trafić może do Polaków kilka milionów dowodów bez wymaganych ustawą informacji o imionach rodziców i nazwiska rodowego.

MSWiA zbagatelizowało sprawę, przekonując, że brak danych w warstwie elektronicznej to nieścisłość formalno-prawna, dokumenty i tak są ważne. Wcześniej pojawiały się absurdalne pomysły, by dostosować przepisy do wybrakowanych dowodów, jak ten, by ustawy wykreślić punkt nakazujący zapisywania w warstwie elektronicznej brakujących informacji.

W końcu rząd zdał się na Unię Europejską. Urzędnicy zasugerowali, by poczekać dwa lata, aż wejdą w życie zalecenia Parlamentu Europejskiego o wprowadzeniu do unijnych dokumentów dwóch cech biometrycznych, tak jak do tej pory zdjęcia twarzy, i nowej w postaci odcisku palca. Jak widać, i Bruksela nas nie uchroniła przed blamażem.

Jak będą wyglądały nowe dowody osobiste?

Nowe dokumenty jak do tej pory będą wyposażone w warstwę graficzną i elektroniczną. Do tej pierwszej na awers powróci podpis posiadacza, który wypadł z wersji wprowadzonej w marcu 2019 r. Na tle unijnej flagi pojawi się kod państwa – PL, a informacja o warstwie elektronicznej przesunięta. Na odwrocie obecny napis „Numer dowodu osobistego” zastąpi „Seria i numer dokumentu”.

Najważniejsza zmiana zajdzie w warstwie elektronicznej, gdzie zapisane zostaną odciski dwóch wybranych placów posiadacza. Oprócz tego, że jej wprowadzenie uniemożliwi składanie wniosków online, to pociągnie za sobą wprowadzenie kolejnych modyfikacji. Na przykład osobom, od których pobranie odcisków palców nie będzie możliwe, wydawane będą dokumenty na dwanaście miesięcy, a nie jak dorosłym na dziesięć czy dzieciom poniżej dwunastego roku życia na pięć lat. (W tej chwili dowody z pięcioletnim terminem wydawane są dzieciom poniżej piątego roku życia).

Odciski palców będą pobierane w urzędach tak jak podczas wydawania paszportów. Do chorych i niepełnosprawnych, którzy nie będą mogli osobiście odwiedzić gminy, wysyłana będzie mobilna stacja, w którą wyposażony ma zostać każdy powiat.