W Rybniku zawrzało. Mieszkańcy wściekli, bo wbrew ich protestom w mieście powstanie nowa kopalnia

Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska (RDOŚ) w Katowicach uznała, że nie ma formalnych przeszkód dla wydobycia węgla ze złoża Paruszowiec w Rybniku. Od tej decyzji można się odwołać do Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Warszawie. Jeszcze nie wiadomo, czy miasto z tego skorzysta.

Katowicka RDOŚ nie stwierdziła przesłanek skłaniających do wydania odmownej decyzji środowiskowej w sprawie wydobycia węgla ze złoża Paruszowiec w Rybniku. Mimo, że tej inwestycji sprzeciwiają się zarówno mieszkańcy jak i władze miasta RDOŚ uznał, że „planowane przedsięwzięcie nie stoi również w sprzeczności z ustaleniami obowiązującego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego”. 

Zawarte w decyzji warunki określają, w jaki sposób przeprowadzić inwestycję, by była ona możliwie jak najmniej uciążliwa dla ludzi i środowiska

– wyjaśnia Łukasz Zych, rzecznik prasowy RDOŚ w Katowicach. 

Nowa kopalnia w Rybniku – miasto nie zmienia stanowiska

Co na to władze Rybnika? Agnieszka Skupień, rzecznik tamtejszego magistratu, w rozmowie z Bizblog.pl tłumaczy, że miasto musi zapoznać się z argumentacją RDOŚ w Katowicach na piśmie i potem się do tej opinii ustosunkuje.

Wcześniejszego stanowiska nie zmieniamy. Zaskarżymy tę decyzję, jak będą tylko takie możliwości prawne. Ale najpierw musimy zapoznać się z całą dokumentacją

– mówi Agnieszka Skupień.

Przypomnijmy, że rybniccy radni wcześniej przyjęli Miejscowy Plan Zagospodarowania Przestrzennego, w którym nie było miejsca na nową kopalnię. Wojewoda śląski uznał jednak, że tamtejsi samorządowcy w ten sposób przekroczyli swoje kompetencje i ich uchwałę w sprawie zagospodarowania przestrzennego unieważnił. Ale radni z Rybnika nie dali za wygraną. Jednogłośnie decyzję wojewody w lipcu zaskarżyli do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach. 

Rozprawy nie ma, ale postępowanie środowiskowe jest

Kiedy we wrześniu nie znany był nawet termin rozprawy przez WSA RDOŚ w Katowicach – na wniosek inwestora, czyli spółki Bapro – wznowiła zawieszone wcześniej postępowanie w sprawie wydania decyzji środowiskowej dla nowej kopalni w Rybniku. Jej podjęcie kończy trwające w sumie 4 lata postępowanie, w ramach którego wiosną i jesienią 2019 r. z dokumentacją mogli zapoznać się i swoje uwagi zgłosić mieszkańcy Rybnika. 

Zgłoszone uwagi oraz odpowiedź inwestora na nie zostały zawarte w treści decyzji środowiskowej

– informuje katowicka RDOŚ.

Jednocześnie Łukasz Zych przypomina, że „wydanie decyzji poprzedza starania inwestora o uzyskanie koncesji na wydobycie, ale nie jest również pozwoleniem na budowę”. 

Nowa kopalnia w dobie odchodzenia od węgla

Plany spółki Bapro wyjątkowo nie w smak są mieszkańcom Rybnika. Ci nie potrafią zrozumieć dlaczego w dobie odchodzenia od węgla, także w Polsce, co wszak potwierdzono wrześniowym porozumieniem między rządem a górnikami – tego typu inwestycja w ogóle brana jest pod uwagę. W sprzeciwie skrzyknęli się w social mediach i utworzyli grupę: „NIE dla eksploatacji złoża Paruszowiec”. 

Jako mieszkańcy w tej chwili niewiele możemy, pozostaje nam naciskać władze miasta i czekać. W dziwnych czasach przyszło nam żyć, w momencie kiedy w kraju szaleje pandemia i społeczne niezadowolenie, w czasach kiedy nawet państwowe giganty deklarują szybkie odejście od „czarnego złota” ktoś podaje rękę firmie planującej budowę kopalni pod naszym miastem

– piszą rozgoryczeni po decyzji RDOŚ w Katowicach. 

Liczą, że miasto złoży odwołanie od tej decyzji do Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Warszawie.