Przebiegły plan Trumpa. Przywrócić potęgę Nokii, by doprowadzić do upadku Huaweia

Dominacja Chin w rozwoju sieci 5G musi dobiec końca i USA robi wszystko, aby ją ukrócić. Najnowszym planem jest wyeliminowanie niebezpiecznego zawodnika poprzez dofinansowanie jego konkurencji. Pieniądze mają trafić do Nokii i Ericssona.

Huawei dzięki dofinansowaniu z rządu Chin ma dużo większe możliwości do rozwoju swojej sieci 5G. Amerykański rząd uważa tę markę za zagrożenie i szukając sposobów na wyeliminowanie jej z rynku, zdecydował się znaleźć sojuszników wśród konkurencji chińskiego koncernu. Czy Nokia i Ericsson powalą Chińczyków na kolana?

Bizblog.pl poleca:

Wola walki niezłomna niczym Nokia 3310

Z racji, że obecnie nie ma amerykańskiej grupy, która mogłaby dostarczyć sprzęt niezbędny do zbudowania sieci 5G – a wejście na rynek usług transmisji radiowej rodzimych dostawców części dla firm telekomunikacyjnych takich jak Oracle i Cisco byłyby zbyt czasochłonne – najlepszym sposobem na przeciwdziałanie dominacji Huawei jest upewnienie się, że jego rywale również mogą liczyć na równie duże środki finansowe.

– Przedstawiciele rządu USA zasugerowali przyznanie kredytów firmom takim jak Nokia i Ericsson, aby umożliwić stworzenie klientom oferty porównywalnej z warunkami Huawei – napisał „Financial Times” 

Huawei odpowiada aktualnie za 28% światowej sprzedaży wyposażenia dla operatorów telekomunikacyjnych, a jego największymi konkurentami są szwedzki Ericsson i fińska Nokia.

Wojny z Chinami ciąg dalszy

Po aferze szpiegowskiej USA podejrzewają, że koncern może być zaangażowany w działania wywiadowcze na rzecz pekińskiego rządu. Donald Trump nie chce pozwolić na to, żeby to Huawei stał się jedyną opcją dla tych, którzy chcą korzystać z sieci 5G, o czym pisaliśmy już na Bizblog.pl.

Wsparcie finansowe firm konkurencyjnym wobec chińskiego koncernu, który według USA stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa kraju i jego sojuszników. ma być szerszym projektem, ale póki co jest to jedynie propozycja. Czy firmy z niej skorzystają? To stoi póki co pod znakiem zapytania.