18 tys. zł dla programisty to dużo? „Jak zatrudnię się w Dolinie Krzemowej, dadzą mi tyle w dolarach”

Wszystko wskazuje, że ograniczeń dla wzrostu pensji pracowników IT nie ma żadnych. Nawet w covidzie. Teraz nowym standardem stała się praca zdalna i teraz jeśli polski programista uzna, że zarabia za mało, może zatrudnić się za oceanem. Oczywiście nie opuszczając kraju.

No Fluff Jobs opublikował raport podsumowujący zarobki programistów w 2020 r. Z wyliczeń serwisu wynika, że dolne widełki w ubiegłym roku poszły w górę roku o 13 proc. w przypadku umów o pracę i o 18 proc. dla B2B. IT odlatuje innym branżom coraz bardziej.

Autorzy opracowania zwracają uwagę, że na początku pandemii nic nie zapowiadało tak dynamicznego wzrostu. Pracodawcy stali się mniej skorzy do podejmowania ryzyka, ewidentnie obserwowali rozwój wypadków.

Natomiast w czwartym kwartale firmy wznowiły zamrożone wcześniej projekty, a w związku z wymuszonym przyśpieszeniem cyfryzacji wielu biznesów zapotrzebowanie na usługi informatyczne bardzo wzrosło – i rekrutacje ruszyły

– wskazuje No Fluff Jobs.

O tym, jak duże jest zapotrzebowanie na usługi IT, świadczy liczba rekrutacji. W ciągu 2020 liczba ofert na portalu No Fluff Jobs wyniosła 26 tysięcy, najwięcej w historii, i o 60 proc. więcej niż w roku 2019.

Serwis wskazuje, że w ubiegłym roku wzrosła liczba ofert we wszystkich segmentach rynku. Pracodawcy poszukiwali zarówno pracowników specjalizujących się w językach backendowych, szczególnie Python i Java, jak i specjalistów od frontendu, przede wszystkim znających Java Script, Angular i React.

Więcej ofert i wyższe wynagrodzenia

Konieczność zwiększenia wydajności narzędzi do pracy i komunikacji online zwiększyła zapotrzebowanie na testerów i analityków danych, zwłaszcza Business Intelligence.

Zarobki dla testerów sięgały 16 000 zł netto na umowach B2B, o 2000 zł więcej niż w roku 2019. Nie zmieniły się za to wynagrodzenia zatrudnianych na umowach o pracę (maksymalnie 12 000 zł netto). Seniorzy szukający pracy w obszarze Business Intelligence mogli liczyć nawet na 21 500 zł netto (B2B).

Bizblog.pl poleca

No Fluff Job zauważa, że w 2020 r. oferowane zarobki wzrosły dla wszystkich specjalistów IT.

Średnio najniższe proponowane zarobki wzrosły o 18 proc. na kontrakcie B2B (z 11 000 zł do 13 000 zł netto) i o 13 proc. na umowie o pracę (z 8000 zł do 9500 zł netto). Z kolei górne widełki zwiększyły średnio o 12,5 proc. dla B2B (z 16 000 zł do 18 000 zł netto) i o prawie 8 proc. Dla umów o pracę (z 13 000 zł do 14 000 zł netto).

Specjaliści od backendu mogli cieszyć się ze wzrostu o 2000 zł z 16 000 zł netto do 18 000 zł netto na dla B2B oraz z 14 000 zł netto do 15 700 zł netto dla umów o pracę. W przypadku frontendowców wzrosty wyniosły odpowiednio: o 1000 zł do 17 000 zł oraz o 1500 do 15 000 zł.

Powyższe dane dotyczące wynagrodzeń to stawki miesięczne brutto na umowie o pracę oraz netto na umowie B2B. Podane wartości są medianą, co oznacza, że 50 proc. specjalistów zarabia mniej niż podana kwota, a 50 proc. więcej.

Polacy chcą zdalnie pracować dla Amerykanów

W minionym roku pracodawcy otworzyli się na pracę zdalną. Jeszcze na początku 2020 r. odsetek tego typu ofert na No Fluff Jobs sięgał 15 proc., pod koniec roku – 40 proc.

Tomasz Bujok, CEO No Fluff Jobs, zauważa, że doświadczeni programiści coraz częściej rozglądają się za pracą w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Niemczech i Holandii. Szukają tam ciekawych projektów, świeżych doświadczeń i wyższych zarobków. Zdaniem szefa serwisu z tego samego powodu polskie firmy przyciągają programistów z innych krajów, np. z Ukrainy i Białorusi.

To wyzwanie dla pracodawców, którzy często nie są gotowi do przyjęcia do zespołu osób, z którymi komunikacja odbywa się wyłącznie w języku angielskim. Będą jednak musieli je podjąć, ze względu na dysproporcję między zapotrzebowaniem na usługi informatyczne względem liczby dostępnych na rynku specjalistów. Dodatkowo, aby zatrzymać w firmie pracowników, polscy pracodawcy muszą konkurować w kwestii zarobków z zachodnioeuropejskimi lub amerykańskimi pracodawcami. W Polsce nadal brakuje 50 tys. programistów, a w Unii Europejskiej aż 600 tys.

– przypomina Tomasz Bujok.

Na ile mogą liczyć Polacy, zatrudniając się dla spółki z Sillicon Valley? Przeciętny pracownik w mekce programistów dostaje 10 tys. dolarów miesięczne, ale przeciętniacy z naszego kraju nie będą szukać tam pracy, więc zaryzykuję, że pewnie tyle samo, co w kraju, tyle że w dolarach. Poprawcie mnie, jeśli się mylę.